Zack Snyder najwyraźniej wciąż nie poradził sobie z porażką Świtu sprawiedliwości. W najnowszym odcinku podcastu Happy Sad Confused bronił swojego dzieła.
Batman v Superman: Świt sprawiedliwości na ekranach kin zawitał w 2016 roku. Film został wręcz zmiażdżony przez krytyków. Tytuł na portalu Rotten Tomatoes od recenzentów uzyskał jedynie 28% pozytywnych opinii. Ciut przychylniejszym okiem produkcję ocenili fani, ale i tak nie można powiedzieć, że byli oni wybitnie zadowoleni z tego, co zobaczyli. Jednak pomimo mocno mieszanych recenzji Świt sprawiedliwości świetnie poradził sobie w box office. Film przy budżecie wynoszącym 250 mln dolarów zarobił ponad 874 mln na całym świecie.
Zack Snyder był gościem w jednym z ostatnich odcinków podcastu Happy Sad Confused z okazji 10. Rocznicy premiery Batman v Superman: Świt sprawiedliwości. Słynny reżyser bronił obsadzenia Bena Afflecka w roli Batmana. Uważa, że jest on najlepszym odtwórcą tej kultowej postaci.
Myślę, że spośród wszystkich Batmanów to on jest najbardziej oczywistym Bruce'em Waynem. Spośród wszystkich, którzy grali Batmana, Ben jest najlepszym Bruce'em Waynem. Ma też wszystko, co lubię w Batmanie. Jest naprawdę dużym facetem, prawda? Ma 195 cm wzrostu. Ma tę fizyczność, której zawsze pragnąłem w moim filmowym Batmanie. Zawsze chciałem, żeby był wojownikiem. Potrzebowałem tego. Nawet biorąc pod uwagę to, co zrobiłem z ciałem, kostiumem i wszystkim innym, chciałem, żeby był krępy. Chciałem po prostu, żeby naprawdę był w stanie zadawać ból.
Pomimo upływu lat Snyder wciąż nie zgadza się z krytyką swojego filmu. Stanął po raz kolejny w obronie Świtu sprawiedliwości.
Moja w 100% szczera reakcja na BvS i sposób, w jaki został on przyjęty na świecie, brzmi... Czy naprawdę chcecie filmu, który został całkowicie wygładzony przez grupy fokusowe? Czy naprawdę chcecie filmu, w którym decyzje zostały podjęte w sali konferencyjnej, a sprawdzone pomysły zostały przedstawione dla waszej rozrywki? Czy tego naprawdę chcecie?
Film skupia się na narastającym konflikcie między Batmanem a Supermanem po wydarzeniach z Metropolis, które sprawiły, że Bruce Wayne zaczyna postrzegać Supermana jako niekontrolowane zagrożenie dla ludzkości. Zdeterminowany, by go powstrzymać, Batman przygotowuje się do walki, podczas gdy Superman zmaga się z rosnącą nieufnością społeczeństwa i polityków. Tymczasem Lex Luthor manipuluje wydarzeniami zza kulis, podsycając napięcia między bohaterami i realizując własny plan zniszczenia ich obu.
Źródło: worldofreel.com/Ilustracja wprowadzenia: Materiały promocyjne
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.