Jak się okazuje - najbardziej kultowy antagonista ze Stranger Things nie był obecny podczas finałowej batalii głównych bohaterów z Vecną i Łupieżcą Umysłów. Bracia Duffer wyjaśniają to zajście.
Finałowa bitwa w Otchłani była kulminacją Stranger Things - starciem, które miało zamknąć pięciosezonową historię Hawkins. Vecna, Łupieżca Umysłów i los świata znalazły się w centrum uwagi, ale uważni widzowie szybko zauważyli coś niepokojącego: gdzie w tym wszystkim były Demogorgony, demopsy i nietoperze z Drugiej Strony? To pytanie powracało w mediach społecznościowych od momentu premiery finału. Teraz bracia Duffer postanowili wreszcie rozwiać wątpliwości.
Twórcy Stranger Things wyjaśnili, że nieobecność ikonicznych potworów nie była przeoczeniem ani błędem scenariuszowym, lecz świadomą decyzją fabularną. Kluczowy był jeden element: zaskoczenie.
Głównie chodzi o to, że Vecna kompletnie nie spodziewał się tego ataku na własnym terytorium. Oni tam gdzieś są, ale nie byli w centrum wydarzeń.
Innymi słowy: Vecna nie zdążył uruchomić pełnego arsenału. Atak bohaterów był szybki, chaotyczny i wymierzony prosto w serce jego domeny.
Twórcy przyznali, że rozważali znacznie większą bitwę potworów, w której Demogorgony starłyby się bezpośrednio z bohaterami równolegle do starcia z Umysłem Zbiorowym. Ostatecznie jednak uznali, że byłoby to narracyjnie zbędne.
Dyskutowaliśmy o tym, żeby dodać walkę z demo obok walki z Umysłem Zbiorowym. Ale uznaliśmy, że skoro Vecna ma do dyspozycji tę gigantyczną istotę, to po co mu jeszcze Demogorgony? Umysł Zbiorowy może zrobić to wszystko — i więcej.
Decyzja była więc nie tylko logiczna fabularnie, ale też symboliczna. Finał miał należeć do największego zagrożenia, a nie do potworów, które widzowie znają już od pierwszego sezonu.
Jesień roku 1987. Otwierające się bramy sprawiają, że całe Hawkins drży ze strachu. Nasi bohaterowie mają teraz tylko jeden cel — znaleźć i zlikwidować Vecnę. Ten jednak zniknął i nikt nie wie, gdzie jest i co planuje. Jakby tego było mało, władze obłożyły miasteczko kwarantanną i otoczyły wojskiem. Misję dodatkowo utrudnia to, że rząd chce za wszelką cenę dopaść Jedenastkę, co zmusza ją do pozostawania w ukryciu. Zbliża się rocznica zniknięcia Willa i narasta znajoma atmosfera przerażenia. W powietrzu czuć, że nadchodzi czas finałowego starcia z przeciwnikiem potężniejszym i groźniejszym, niż wszyscy poprzedni. Aby położyć kres temu koszmarowi, cała ekipa musi po raz ostatni dać z siebie wszystko.
Źródło: x.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.