Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Cinema City

Flash tom 3: Misterne plany - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Drozdowski
18 czerwca 2024
Flash tom 3: Misterne plany - recenzja komiksu

Niektórzy bohaterowie ewoluowali na przestrzeni swej kariery. Przynajmniej na chwilę ich przygody odbiegały mocno od niekończących się potyczek z łotrami, a stawały poważną literaturą dla dorosłego czytelnika. Ale niektórzy nie mieli takiego szczęścia i szybko wszystko wracało do formy nieskomplikowanej karuzeli przygód. Pamiętam, że w życiu Flashów działo się wiele, często niezwiązanego z superszybkim bieganiem, ale ostatnimi czasy mamy powrót do przygody i zabawy, co rozhulał Joshua Williamson, a kontynuuje Jeremy Adams. Choć nie nazwałbym tego absolutnym regresem.

Strona komiksu Flash tom 3: Misterne plany


Flash tom 3: Misterne plany to w zasadzie zbiór historii gdzieś w tle budujących większą całość. Jest błyskawiczny i nieco wspomninkowy rajd obydwu Wallych Westów, gdzie Adams wyraźnie kroczy śladami Williamsona. A nawet bardziej, bo prywatne życie Westa jest o wiele ciekawsze i mniej pokręcone niż Allena. No i jest jego rodzina, również obdarzona speedsterskimi mocami, co ma swe konsekwencje. Na szczęście dość niewinne, w stylu opowieści familijnej, bez obowiązującej reguły wielkiej mocy i wielkiej odpowiedzialności. Ale to nie wszystko.

Adams pędzi dalej. Mamy omniwersalną galę wrestlingową, gdzie tag teamowym partnerem Flasha jest niejaki Omega Bam-Man - osobnik wyraźnie inspirowany Hulkiem Hoganem i Randym Savagem. Nie mogło obejść się bez standardowej walki z łotrami. I to z całą ich bandą, ale na szczęście Wally ma swą rodzinkę. I tu właśnie włącza się mój wewnętrzny maruda. Bo może to wszystko pozytywne i dobre, ale jednak głupiutkie i wtórne. Adams potrafi opowiadać i nawet występujący tu wątek polityczny ma charakter, ale wszystko w konwencji heroicznej. Nawet nieporównywalnej do okresu Luthora w Białym Domu.

Strona komiksu Flash tom 3: Misterne plany

Plusem historii z Flashem są sceny biegowe. Ot widzimy herosa pędzącego przez łąki i pola, do tego w piorunującym, a czasem nokautującym stylu. Bo nierzadko bywa, że bohater Spiral City przy okazji spuści komuś łomot. Aby coś takiego ukazać nie trzeba wielkiej artystycznej wyobraźni, ale warto mieć pewne umiejętności, a Fernando Pasarin czy Serg Acuna takowe posiadają. Flash Adamsa nie jest zresztą czymś wymagającym subtelności, gry kadrami czy formą rysunków. Ma być dobrze warsztatowo, brawurowo i ładnie. I jest.

Strona komiksu Flash tom 3: Misterne plany

Gdy wam smutno i źle, a większość historii z superbohaterami ocieka mrokiem i realizmem, jest Flash i jego superszybkie przygody. Można zżymać się, że runowi Adamsa daleko do wielkich historii ze Szkarłatnym Sprinterem i najlepiej w tym wszystkim bawi się autor. Ale można też zdjąć maskę pana marudy i cieszyć się przygodą. Osobiście wolę coś, co jest mniej przesiąknięte heroiczną przygodą. Gdzie człowiek w masce jest przede wszystkim człowiekiem, a nie swoim kostiumem. Ze wszystkimi konsekwencjami tego stanu. Tymczasem w życiu Westa może i jest ta sfera prywatna, ale posłodzona niczym w operze mydlanej. Choć w głębi duszy czuję, że Adams coś tam sobie planuje...


Tytuł oryginalny: The Flash vol.18: The Search for Barry Allen 
Scenariusz: Jeremy Adams
Rysunki: Fernando Pasarin, Will Conrad, Serg Acuna 
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Egmont 2024 
Liczba stron: 192
Ocena: 65/100 

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.