Anthony Starr odniósł się od coraz częstszych plotek, łączących go z rolą postaci z uniwersum Resident Evil, Albertem Weskerem. Nie miał jednak dobrych wiadomości dla swoich fanów.
Wielu aktorów na co dzień jest obsadzanych przez fanów w wymarzonych rolach. Wynika to zarówno z ich cech fizycznych jak i charyzmy oraz talentu. Jednym z takich aktorów jest Anthony Starr. Sukces jaki odniósł, wcielając się w Homelandera w serialu The Boys sprawił, że jego miłośnicy widzieli go zarówno w rolach superbohaterów jak i złoczyńców. Ostatnio coraz częściej aktor obsadzany jest jako popularna postać z gry Resident Evil, do czego odniósł się sam zainteresowany.
Antony Starr odniósł się do licznych życzeń fanów, którzy chcieliby zobaczyć go w roli Alberta Weskera z Resident Evil. Fani widzą aktora w tej roli odkąd pojawił się jako Homelander w The Boys. Nie jest on jednak w pełni przekonany do tego pomysłu. Nowozelandczyk niedawno sceptycznie wypowiedział się na temat tych propozycji, tłumacząc, że nie widzi siebie jako odpowiedniego kandydata. Głównie dlatego, że uważa się za zbyt starego do tej roli na obecnym etapie kariery.
To dość znacząca zmiana, ponieważ w poprzednich latach Starr wydawał się bardziej otwarty na tę możliwość i nawet doceniał wsparcie fanów. Teraz wygląda na to, że próbuje uciszyć tę dyskusję, mimo że fani nadal go wspierają, a kolejny reboot franczyzy jest już na horyzoncie.
Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, o co chodzi… Ludzie ciągle o tym mówią… a jedyne, co mam wspólnego z tą postacią, to blond włosy, których już się pozbyłem. Myślę, że potrzeba kogoś młodszego… Mam 50 lat.
Resident Evil szykuje się do kolejnego restartu. Za najnowszą odsłonę serii odpowiada Zach Cregger, reżyser filmów Barbarian i Zniknięcia. Fabuła nadchodzącej adaptacji ma koncentrować się na nieświadomym kurierze, który nie ma pojęcia, w co się pakuje, gdy udaje się dostarczyć przesyłkę do szpitala. Gdy dociera na miejsce, wirus T zdążył już rozprzestrzenić się po placówce, zamieniając ją w niebezpieczne i chaotyczne środowisko.
Potwierdzono, że oryginalna historia Creggera nie będzie zawierać znanych postaci, takich jak Leon S. Kennedy czy Chris Redfield. Według dotychczasowych doniesień, w rolę kuriera wcieli się Austin Abrams, który zagra u boku potwierdzonych członków obsady: Paula Waltera Hausera, Kali Reis oraz Zacha Cherry’ego. Film zakończył niedawno zdjęcia w Czechach i trafi do kin 18 września 2026 roku.
Źródło: ComicBookMovie / ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe
Miłośnik filmów, kultury japońskiej, Marvela i wszelkiej maści science-fiction. Autor bloga Z innego świata.