Avatar 3 nie poradził sobie w box office tak dobrze jak poprzednie części. Los serii w dużej mierze zależał właśnie od wyniku finansowego filmu. James Cameron zapewnia jednak, że wiele wskazuje na to, że Avatar 4 powstanie.
Nie od dziś wiadomo, że James Cameron zaplanował stworzenie czwartej i piątej odsłony Avatara. Miałyby one do kin trafić kolejno w 2029 i 2031 roku. Jakiś czas temu reżyser ujawnił, że nie ma 100% pewności, czy filmy faktycznie powstaną. Wszystko bowiem zależało od wyników finansowych Ognia i popiołu. Avatar 3 musiał zarobić na tyle dużo, aby opłacić koszty powstania kolejnych części. Warto zaznaczyć, że Istota wody kosztowała 460 mln, a Ogień i popiół 350-400 mln dolarów.
Dla przypomnienia pierwsza odsłona cyklu z 2009 roku zarobiła łącznie 2.9 mld dolarów i jest najbardziej kasowym filmem w historii kinematografii. Istota wody z 2022 roku poradziła sobie prawie tak samo dobrze uzyskując 2.3 mld dolarów zysku. Ogień i popiół również przyniósł ogromne zyski, ale jednak znacząco odstaje od poprzednich części serii. Avatar 3 na swoim koncie ma „jedynie” 1.4 mld dolarów.
Biorąc pod uwagę te wszystkie informacje nic dziwnego, że fani zaczęli zastanawiać się, czy kolejna odsłona Avatara w ogóle powstanie. Podczas dzisiejszej gali Saturn Awards James Cameron zabrał głos w sprawie przyszłości Avatara. Reżyser ujawnił, że nie została jeszcze podjęta decyzja, czy Avatar 4 dojdzie do skutku, ale jest to „bardzo prawdopodobne”. Camron dodał, że „reakcje widzów” będą kluczowe dla rozwoju serii.
Ogień i popiół kontynuuje historię rodziny Sullych po wydarzeniach z Istoty wody. Jake Sully, Neytiri i ich dzieci wciąż mierzą się ze skutkami konfliktu z ludźmi z korporacji RDA, jednak tym razem poznają nowe, bardziej agresywne plemię Na’vi związane z żywiołem ognia. Spotkanie z tym klanem pokazuje ciemniejszą stronę kultury Na’vi i prowadzi do kolejnych napięć na Pandorze, gdy rodzina Sullych próbuje chronić swoich bliskich i jednocześnie odnaleźć się w coraz bardziej skomplikowanym konflikcie między różnymi frakcjami Na’vi a powracającymi siłami ludzi.
Źródło: variety.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Avatar: Istota wody
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.