Robert Eggers wraca z nowym horrorem - i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze bardziej przerażający niż jego poprzednie filmy. Werwulf już teraz elektryzuje widzów.
Podczas CinemaCon w Las Vegas zaprezentowano pierwsze fragmenty filmu Werwulf, najnowszego projektu Roberta Eggersa. Reżyser, który zachwycił widzów klimatycznym Nosferatu, tym razem sięga po legendę wilkołaka i przenosi ją do mrocznego, średniowiecznego świata.
Twórcy zdecydowali się na nietypowe podejście - w zaprezentowanych materiałach nie pokazano samego potwora. Zamiast tego widzowie otrzymali serię niepokojących obrazów, budujących napięcie i atmosferę zagrożenia. To strategia znana już z Nosferatu, gdzie brak bezpośredniego ukazania monstrum tylko potęgował strach. Wszystko wskazuje na to, że Eggers ponownie stawia na sugestię zamiast dosłowności.
Film utrzymany jest głównie w czerni i bieli, z subtelnymi akcentami kolorystycznymi. Taki zabieg nadaje produkcji wyjątkowy, niemal hipnotyczny klimat. Eggers konsekwentnie rozwija swój charakterystyczny styl - realistyczny, historycznie osadzony, a jednocześnie pełen niepokoju i symboliki. Reżyser nie ukrywa, że najlepiej odnajduje się w opowieściach osadzonych w przeszłości. Fascynacja dawnymi epokami pozwala mu tworzyć światy, które są jednocześnie autentyczne i przerażające. Po sukcesie Nosferatu, który odniósł zarówno sukces komercyjny, jak i artystyczny, oczekiwania wobec Werwulf są bardzo wysokie.
Akcja filmu rozgrywa się w XIII-wiecznej Anglii, gdzie niewielka społeczność zmaga się z tajemniczą istotą czającą się w lesie. W centrum historii znajduje się para wieśniaków, grana przez Aarona Taylora-Johnsona i Lily-Rose Depp, próbująca przetrwać w świecie ogarniętym strachem. Pokazane sceny przedstawiają surową codzienność - brud, zmęczenie i nieustanne napięcie. To nie tylko horror, ale także opowieść o ludzkim strachu i bezsilności wobec nieznanego.
Robert Eggers ma teraz ponad 11 miesięcy na ukończenie postprodukcji przed planowaną kinową premierą filmu, zaplanowaną na 25 grudnia 2026 roku. Werwulf jest produkowany i dystrybuowany na rynku amerykańskim przez Focus Features, natomiast międzynarodową dystrybucją zajmie się Universal Pictures. Obok Aarona Taylora-Johnsona, Lily-Rose Depp i Willema Dafoe w filmie wystąpią także Bodhi Rae Breathnach oraz Ralph Ineson.
Scenariusz został napisany przez Roberta Eggersa i Sjóna — duet, który wcześniej współtworzył film Wiking (również z udziałem Dafoe). Choć szczegóły fabuły wciąż owiane są tajemnicą, można przypuszczać, że film będzie koncentrował się wokół ikonicznego potwora. Jak dotąd jedyne potwierdzone informacje — poza oczywistym motywem wilkołaka — mówią, że akcja filmu rozgrywa się w spokojnym miasteczku, gdzie folklor dotyczący legendarnego stworzenia staje się rzeczywistością, a mieszkańcy zaczynają być nękani przez tajemniczą, złowrogą obecność.
Źródło: hollywoodreporter.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.