Szybcy i wściekli – Tyrese Gibson zakończył swój konflikt z Dwaynem Johnsonem

Szybcy i wściekli wracają na odpowiedni tor i nie tylko wyścigowy. Po długim okresie kłótni oraz waśni, raz jeszcze nastał pokój w rodzinie. Jak twierdzi Tyrese Gibson konflikt pomiędzy aktorem a Dwaynem Johnsonem został zażegnany.

Szybcy i wściekli mają powód do świętowania. Konflikt między Tyresem Gibsonem a Dwaynem Johnsonem oficjalnie dobiegł końca. Franczyza przecząca wszelkim prawom fizyki zgromadziła wielu aktorów na przestrzeni lat, w tym Gibsona i Johnsona, którzy grają kluczowe role. Gibson jako Roman Pierce dołączył do świata Szybkich i Wściekłych w 2003r. w części Za szybcy za wściekli. Powrócił dopiero w 2011r. przy Szybkich i wściekłych 5 gdzie po raz pierwszy pojawił się Dwayne Johnson jako Luke Hobbs. Jego rosnąca popularność jako postać doprowadziła do powstania spin-offu skupionego wokół niego i Jasona Stathama grającego Deckarda Showa co ostatecznie stworzyło niezgodę pomiędzy Johnsonem i Gibsonem.

W 2017r. ujawniono informację, że Hobbs & Show są na etapie produkcji. Gibson wykonał serię publicznych próśb, aby Johnson nie tworzył spin-offu Szybkich & Wściekłych. Aktor był niezadowolony, że Dwayne wykonuje film o postaci Hobbsa i przez to premiera Szybkich i wściekłych 9 ma mieć w 2020r. W rezultacie wszystko zostało opóźnione i przesunięte na 2021r. ze względu na pandemię koronawirusa. Ostatecznie Johnson nigdy nie odpowiedział na stanowisko Gibsona zamieszczone w social mediach.

Zarzut Gibsona wynikał z jego osobistej niechęci do tworzenia filmów odnośnie jednej postaci. W tym oto kontekście aktor wspomniał Johnsona i ujawnił, że mieli bardzo długą konwersację, która  zakopała topór wojenny w całym tym konflikcie. Tyrese Gibson powiedział:

„Wiesz, jest jedna rzecz, którą właściwie powiedziałem do Rocka. Oboje w końcu się pogodziliśmy. Rozmawialiśmy przez cztery godziny jakieś trzy tygodnie temu. Rozmawialiśmy. Mieliśmy prawie cztery godziny czasu dla siebie i to było świetne.”

Szybcy i wściekli

Fot. Materiały prasowe

Zobacz również: Szybcy i wściekli – Ludacris wyjaśnia, dlaczego cieszy się z zakończenia serii

Teraz gdy Szybcy i wściekli 9 są w drodze, Gibson może czuć się znacznie lepiej o przyszłość franczyzy, zwłaszcza, że niedawno została przedłużona do jedenastu filmów. Ostatecznie Hobbs & Show nie wpłynęli drastycznie na całość historii przez co Gibson stwierdził, że warto porozmawiać z Johnsonem. W planach oczywiście jest druga część przygód Hobbsa & Showa. Pozostaje teraz tylko czekać jak Gibson będzie się tym czuć.

Szybcy i wściekli 9 miało mieć premierę 22 maja. Została ona jednak przeniesiona z powodu obecnych warunków na 2 kwietnia 2021 roku. Reżyserem będzie tym razem Justin Lin, który działał nad trzecią, czwartą, piątą i szóstą odsłoną franczyzy. Powraca trzon obsady, czyli Vin Diesel, Michelle Rodriguez, Tyrese Gibson, Chris “Ludacris” Bridges, Jordana Brewster i Nathalie Emmanuel. Na drugim planie pojawią się znowu Charlize Theron i Helen Mirren, zaś nowymi nabytkami będą John Cena oraz Michael Rooker.


Źródło: Screenrant.com / Ilustracja wprowadzenia: Materiały prasowe

Wielbiciel wszelkiej popkultury i wieczny poszukiwacz nowych pasji. Miłośnik fantasy zwłaszcza twórczości Tolkiena i Sapkowskiego. Zapalony gracz zarówno komputerowy jak i konsolowy. Zafascynowany kinem, książkami oraz muzyką filmową. W wolnym czasie poświęcam się przygotowaniom na start w biegu Hardcore na Runmageddonie.
Słuchacz każdego gatunku muzycznego, stale starający się poszerzać horyzonty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?