Projekt kinowego filmu osadzonego w świecie Gry o tron nabiera tempa. Do ekipy dołączył Beau Willimon współscenarzysta Andora. Według doniesień historia skupi się na Aegonie I Targaryenie. Fani już wybierają swoich faworytów, a wśród nich przoduje Henry Cavill.
Po miesiącach ciszy wokół zapowiedzianego w 2024 roku filmu ze świata Gry o Tron, pojawił się pierwszy konkret. Jak potwierdzają źródła, za scenariusz odpowie Beau Willimon - twórca politycznego hitu House of Cards oraz jeden z kluczowych autorów serialu Andor. Produkcją zajmuje się Warner Bros., które rozwija projekt jako pełnometrażową superprodukcję kinową. Szczegóły fabuły nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone, jednak nieoficjalnie mówi się, że film opowie historię Aegona I Targaryena legendarnego zdobywcy Westeros i założyciela dynastii Targaryenów.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to pierwsza ekranowa adaptacja losów Aegona I. Postać ta, znana fanom książkowego cyklu Pieśń lodu i ognia autorstwa George'a R. R. Martina, odegrała kluczową rolę w historii Siedmiu Królestw, podbijając je przy wsparciu smoków - w tym legendarnego Baleriona Czarnego Grozy. Uniwersum Westeros nie zwalnia tempa. HBO kontynuuje rozwój telewizyjnych projektów - Ród Smoka doczekał się przedłużenia o kolejne sezony, a w styczniu zadebiutował prequel Rycerz Siedmiu Królestw. Film kinowy byłby jednak pierwszym tak dużym projektem osadzonym w tym świecie poza telewizją.
Choć film jest na wczesnym etapie rozwoju, w sieci ruszyła lawina spekulacji castingowych. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk pojawia się Henry Cavill. Część fanów widzi go w roli Aegona, inni sugerują bardziej nieoczywiste wybory - argumentując, że Zdobywca powinien być postacią o surowej, mniej „hollywoodzkiej” aparycji. Pojawiły się nawet fanowskie plakaty, jak i concept trailer z Cavillem.

Źródło: deadline.com, reddit.com, youtube.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.