New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi – recenzja komiksu

Grant Morrison to zdolny człowiek. Na tyle zdolny, iż z jego rękach Doom Patrol i Animal Man stały się szerzej rozpoznawalnymi markami i stworzyły swój styl. Biorąc się za X-Men, nie musiał robić niczego szczególnego. Mutanci cieszyli się wówczas sporą sławą i pójście łatwą ścieżką nie byłoby potępiane. Szkot nie byłby jednak sobą, gdyby nie pozostawił po sobie śladu. New X-Men z pewnością są okresem w historii homo superior, który zapisał się na stałe w świadomości czytelników.

Strona komiksu New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi

Cassandra Nova namieszała wśród X-Men na poziomie, którego osiągnięcie byłoby wyzwaniem dla większości ich stałych przeciwników. Skala jej działań dosięgnęła nawet Imperium Shi’ar, niezwykle potężnego, ale i wrażliwego w pewnym personalnym punkcie, które przybywa na Ziemię, by rozprawić się z mutantami. To w niej tkwi odpowiedź na pytanie, czemu Shi’ar nagle zapałali nienawiścią do homo superior i jakim cudem zwykle pacyfistyczna Lilandra weszła z nimi na ścieżkę wojenną. X-Men mierzyli się już z nimi kilkukrotnie, choćby w kultowej Mrocznej Phoenix, lecz teraz grupa zmęczona i sfrustrowana potyczką z Novą wydaje się groźniejsza od swych poprzednich wcieleń.

Shi’ar to cywilizacja w kosmosie Marvela, do której nie potrafię się ustosunkować, ani nawet jednoznacznie zaszufladkować. Kree czy Skrulle mają sporo za uszami i już z góry wiadomo, że warto trzymać się od nich w bezpiecznym dystansie. Ptakopodobni kosmici, ze swoją epicką Gwardią Imperialną na czele, nie budzą otwartego niepokoju, ale też ich wybryki sprawiają, że ciężko zakwalifikować ich do stałych sojuszników Ziemian. Z racji związku Xaviera z ich cesarzową dość często pojawiają się w tytułach z X-Menami, ale tu ich obecność jest bardziej egzotyczna i dziwacznie kosmiczna. Wystarczy wspomnieć pewnego szpiega, który mamił jedną z Kukułek, czy charakter starcia z mutantami, nie tak otwarcie komiksowy, jak ma to zazwyczaj miejsce między dwoma supergrupami.

Strona komiksu New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi

Co najbardziej lubię w New X-Men? To, jak daleko odeszli od bycia klasycznymi herosami. Może z założenia podopieczni Xaviera mieli nadstawiać karku za ludzkość, która sama pozbawiła by ich z tych karków głów, ale znacznie lepiej pasuje do nich wizerunek grupy, która w pierwszej kolejności dba o swoje interesy, z doskoku działając dla dobra swych ewolucyjnych poprzedników. Morrison dodatkowo stworzył najbardziej wiarygodne relacje między Dziećmi Atomu. Romantyczna atmosfera relacji Scotta i Jean zdaje się w New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi gdzieś ulatywać, a proces ten przyśpiesza Emma Frost. Również wątki świeżo zwerbowanych do szkoły uczniów nie są tylko pobocznymi historyjkami do zapomnienia po przewróceniu kartki.

Fantomex znany jest już polskiemu czytelnikowi chociażby z serii Uncanny X-Force Ricka Remendera czy ostatnich zmian, jakie zaszły w jego życiu w Astonishing X-Men Marka Waida. W New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi zalicza swój debiut i widać w nim ślad pomysłowości Granta Morrisona. Kojarzycie szlachetnego łotra ze smykałką do złodziejstwa, romansów i odbierającego życie z pewną gracją? Taki właśnie jest Jean-Phillipe. Bo nie wspomniałem jeszcze, że antybohater ten jest w pewnym sensie Francuzem, z uwzględnieniem pewnych stereotypów tego narodu.

Strona komiksu New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi

New X-Men to dla mnie Frank Quitely. Ze wszystkich rysowników mających szczęście współpracować z Szalonym Szkotem przy tej serii, to on jest fundamentem jej wizualnej strony. Tuż za nim najbardziej zapamiętałem Igora Kordeya, człowieka, którego prace nie są doskonałe i przez ten brak perfekcji wpadają w oko. Choć czasami dość boleśnie… Bezpieczna, gładka stylistyka nie pasowałaby zresztą do tej serii i zespół ilustratorów pracujących nad nią jest jak najbardziej odpowiedni.

New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi w połowie ukazał się w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela jako New X-Men: Imperialni. Dostajemy więc połowiczny dubel, ale fakt, iż to Morrison sprawia, iż jest to szlachetny dubel. W przypadku tej serii jestem mocno stronniczy. Takich bowiem mutantów zawsze oczekiwałem. Outsiderskich, posiadających własną filozofię i kontrkulturę, będących czymś więcej, niż odrzuconą grupą superistot. Wydawnictwo Mucha Comics oferuje te najciekawsze tytuły ze świata X-Men. Trzeci tom serii Morrisona nie został oficjalnie zapowiedziany, ale do tego czasu światło dzienne ujrzy pierwszy tom zbierający historie z okresu Age of Apocalypse.


Okładka komiksu New X-Men tom 2: Piekło na Ziemi

Tytuł oryginalny: New X-Men #122-133
Scenariusz: Grant Morrison
Rysunki: Frank Quitely, John Paul Leon, Phil Jimenez, Ethan Van Sciver, Igor Kordey
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Mucha Comics 2020
Liczba stron: 304
Ocena: 90/100

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?