Ira Parker, showrunner serialu Rycerz siedmiu królestw, otwarcie przyznał, że popełnił błąd w adaptacji opowiadania George’a R.R. Martina. Chodzi o pominięcie kluczowej sceny z czwartego odcinka, którą wielu czytelników uznaje za moralny rdzeń historii Dunka i Jaja.
Prequel Gry o tron - Rycerz siedmiu królestw - był dotąd chwalony za wierność wobec noweli Błędny rycerz. Sam George R.R. Martin wielokrotnie podkreślał, że jest zachwycony efektem końcowym. Mimo to Parker zdecydował się na kilka zmian adaptacyjnych. Jedna z nich wywołała szczególną reakcję fanów.
Podczas sesji AMA na Reddicie jeden z użytkowników zwrócił uwagę na brak sceny rozmowy między Dunkem a kowalem Steely Pate’em. W książce moment ten rozgrywa się tuż przed Trial of the Seven, gdy Dunk - przekonany, że stoi na straconej pozycji - idzie na arenę i spotyka zwykłych ludzi życzących mu powodzenia. Zdezorientowany pyta: „Dlaczego? Kim ja dla nich jestem?”. Odpowiedź brzmi: „Rycerzem, który pamiętał o swoich ślubach”. Dla wielu czytelników to właśnie ta wymiana zdań stanowi sedno całej opowieści.
Parker odpowiedział fanowi szczerze i bez unikania odpowiedzialności:
Szczerze mówiąc, to był mój błąd. Nie pierwszy i nie ostatni przy tym serialu.
Dodał również:
Ta scena była w scenariuszu na pewnym etapie, ale później wypadła. Zgadzam się, że ‘rycerz, który pamięta o swoich ślubach’ to dusza tej historii, ale myślę, że nadal jest ona obecna w serialu, nawet jeśli głupio tę scenę pominąłem. Może nie pada to wprost, ale czyny Dunka pozostają takie same.
Wpis Parkera spotkał się z pozytywnym odbiorem - wielu fanów doceniło jego otwartość i gotowość do przyznania się do błędu. Showrunner również przyznał się do innego niedopatrzenia. Jeden z widzów zauważył, że książęta Maekar i Aerion noszą w serialu tradycyjne herby rodu Targaryenów, zamiast swoich spersonalizowanych wariantów opisanych w książce. Parker przyznał:
Jak dotąd fani wskazali mi dwa błędy, o których nie miałem pojęcia. To jeden z nich. Zdecydowanie powinniśmy byli użyć herbu Maekara… To bardzo ułatwiłoby odróżnienie go we mgle. Ups.
Rozgrywający się sto lat przed wydarzeniami z Gry o tron serial opowiada o dwóch nietypowych bohaterach, którzy wędrują po Westeros. Są to młody, naiwny, ale odważny rycerz, ser Duncan Wysoki (Claffey) i jego młody giermek, Jajo (Ansell). Akcja serialu rozgrywa się w czasach, gdy ród Targaryenów wciąż zasiada na Żelaznym Tronie, a pamięć o ostatnim smoku jest wciąż żywa. Dwójkę niezwykłych przyjaciół czekają niebezpieczne wyzwania. Na ich drodze pojawią się także zaskakujący i często potężni wrogowie.
Źródło: ew.com / ilustracja wporwadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.