Liga sprawiedliwosci

Oblicza Spider-Mana w filmach i komiksach

Ostatnimi laty Marvel w swoich filmowych produkcjach postawił na członków grupy Avengers. I tak rozrastające się uniwersum rozpoczął Iron Man, w międzyczasie zaś dołączyli do niego pozostali członkowie grupy, a nawet powstały dwa udane obrazy z udziałem o wiele mniej znanego teamu noszącego nazwę Strażnicy Galaktyki. I gdzieś w tej całej ferajnie zgubił się pewien heros, bez którego Marvel zapewne by nie odniósł tak ogromnego sukcesu- mowa tu o Spider- Manie, który dopiero stosunkowo późno debiutował w MCU i bynajmniej nie przy okazji swej solowej produkcji, a na doczepkę do konfliktu między Iron Manem i Kapitanem Ameryką. Fakt- debiutem tym zrobił wrażenie, lecz dopiero teraz Pajęczak dostał okazję na zaprezentowanie tego, co potrafi samodzielnie w Spider- Man- Homecoming.

Spider- Man

Zaraz, zaraz…- powie ktoś- przecież postać Petera Parkera pojawiała się już na szklanym ekranie. I nie zaprzeczę- heros ten miał okazję wiele razy gościć w kinach, lecz były to występy nijak mające się do przygód Avengers i spółki. Na dodatek los tych produkcji nie zawsze kończył się happy endem. Pierwsza próby przeniesienia przygód postaci Stana Lee i Jacka Kirby’ ego miały miejsce w latach siedemdziesiątych. I tu się zatrzymajmy i z godnością złóżmy hołd wszelakim produkcjom, które mimo braku odpowiednich materiałów do stworzenia efektów specjalnych, mimo naiwności i całej tony spandexu- są historią kina superbohaterskiego i warto się z nimi zapoznać. Przez następne długie lata Człowiek- pająk pojawiał się jedynie w formie animacji. W roku 2002 doszło do pewnej zmiany- do kin z głośnym przytupem wszedł film Spider- Man z Tobey’ m Maguire’ m w roli głównej. Pierwsza część zaciekawiła mnie, druga zachwyciła (fenomenalny Alfred Molina w roli Doctora Octopusa), trzecia zaś… Czy ktoś może sobie wyobrazić, aby tak zbezcześcić Venoma? Do tego dochodzi miotający się moralnie Sandman i odgrzewany kotlet w postaci Nowego Goblina. Na dodatek zmiana sympatycznego i poczciwego Maguire’ a w samca alfa pod wpływem symbiotycznego kostiumu nie tylko nie przekonywała, ale w dodatku była zabawna. Nic dziwnego, że kilka lat później Pajęczak zaczął od nowa- tym razem z Andrew Garfieldem pod maską. Aktor ten wydawał się nieco lepszym kandydatem na Petera Parkera, lecz pozostałe kwestie nie zadowalały- w obu częściach jakie powstały pod nazwą The Amazing Spider- Man antagoniści nie przekonywali, a sam scenariusz tracił impet i wylewał z siebie hektolitry efekciarstwa. Przyszedł więc czas na kolejny reboot- tym razem producenci nie zdecydowali się na ukazanie początków herosa, ale jak pisałem wyżej, doczepili go do obrazu, w którym występowali już bohaterowie o ugruntowanych pozycjach ekranizującym historię cieszącą się zasłużoną sławą wśród fanów komiksów. Młodziutki Tom Holland swą otoczką totalnego żółtodzioba i kogoś, kto nie dowierza w fakt poznania swoich idoli, przekonał widzów i choć będąc raczej postacią drugoplanową, stworzył wyrazistą i wiarygodną kreację, tak bardzo oczekiwaną przez fanów Pajęczaka- Spider- Man: Homecoming może więc przerwać złą passę.

https://www.youtube.com/watch?v=4AAmsN7AwWs

Zanim zasiądziemy wygodnie w kinowych fotelach kilka faktów na temat Petera Parkera i tego, jakie komiksy z jego udziałem należy przeczytać. Spider- Man debiutował w roku 1962- jest więc weteranem Marvela i przez lata zaliczył zarówno wzloty, jak i upadki. Pomijając milczeniem te drugie i wszelakie ich klony skupmy się na największych tytułach z logiem pająka. Historią, która sprawiła, że Pajęczak stał się dla mnie kimś więcej niż uznanym herosem, jest dzieło J. Michaela Straczyńskiego i Johna Romity Jr. Pod tytułem Spider- Man: Powrót do domu. I mimo zbieżności tytułów mówi on o czymś innym niż obraz z Hollandem. Oto Parker wraca na stare śmieci i zatrudnia się jako nauczyciel w swoim dawnym liceum. Posada preceptora daje mu pewne spełnienie, lecz koliduje ze służbą superbohaterską- szczególnie, że na horyzoncie pojawia się nowy wróg, który zdaje się kimś naprawdę potężnym i pradawnym. Parker spotyka też mężczyznę imieniem Ezekiel, który daje mu sporo do myślenia na temat jego mocy i zasad, które zawsze wyznawał. Kolejną opowieścią, która wypada przeczytać, jest historia Spider- Man: Zmysły. Sama kreska Todda McFarlane’ a powinna być dostateczną rekomendacją, a team- up z niejakim Wendigo tylko dolewa oliwy do ognia. Nie można też nie wspomnieć o The Amazing Spider- Man: Ostatnie łowy Kravena– mrocznej historii, w której to Siergiej Kravinow, odwieczny wróg Petera, wysuwa się naprzód i pokazuje, że nawet ktoś ubierający się w kamizelkę z lwią grzywą ma coś do powiedzenia. Psychologiczny dramat z elementami oniryzmu i pytaniami, na które powinien odpowiedzieć sobie każdy. Choć nie jestem fanem uniwersum Ultimate dwie Spider- Man z tego świata jest ciekawy- i to zarówno Peter Parker, jak i Miles Morales. Obaj panowie prezentują to co najlepsze w skasowanym już alternatywnym świecie Marvela, nie posiadając cech, które od niego mnie odstręczyły- nadmiernego unowocześnienia i porzucenia klasycznego dziedzictwa na rzecz nadmiernie rewolucyjnych wizji. Seria Superior Spider- Man, wydawana przez Egmont, to coś, co jest stworzone dla osób lubiących niestandardowe przygody Pajęczaka. W okresie Marvel NOW! bowiem rolę Spider- Mana przejmuje Otto Octavius- nie ubiera jednak granatowo- czerwonego trykotu na swe nieforemne jak na superbohaterskie standardy oblicze, lecz zamienia się umysłami z Peterem, który trafia do umierającego ciała złoczyńcy. Szok był spory, a na dodatek okazuje się, że wieloletni kryminalista jest skuteczniejszym herosem niż oryginał, a nawet odnosi sukcesy w życiu prywatnym. Stan ten nie trwa jednak długo i szybko okazuje się, że niedoskonały Peter Parker jest jedynym możliwym Spider- Manem- Peter powrócił w The Amazing Spider- Man: Szczęście Parkera, wydanym zresztą całkiem niedawno również przez Egmont, gdzie po swe nieobecności bohater odkrywa, że świat pod jego nieobecność nieco się zmienił, a on sam staje u progu poważnych wydarzeń związanych z eventem Grzech pierworodny. A z tego miejsca już prosta droga do eventu Spider- verse, gdzie Peter odkrywa, że kostium z pajęczymi motywami cieszy się nadzwyczaj dużą popularnością. Na sam koniec radzę również poznać Spider- Man: Niebieski– sentymentalną opowieść o utraconej miłości i zarazem piękną podróż w młodzieńczą przeszłość Petera.

Spider- Man

Co właściwie czyni Spider- Mana wyjątkowym? Co sprawia, że jego podobizna widniejąca często na dziecięcych akcesoriach, znajduje się też na koszulkach dla nieco starszych fanów, a on sam jest przez nich odbierany nieco inaczej niż harcerzykowaci herosi przemawiający dumnym głosem nad pokonanym przeciwnikiem? Jego zdolności są przecież nikłe w porównaniu z potęgą Thora czy magią Doktora Strange’ a, a prywatne życie jest pasmem nieszczęść przeplatanych jedynie chwilowymi sukcesami. I właśnie powyższe cechy czynią Pajęczaka niesamowitym i spektakularnym. Peter to mężczyzna, który przeżył wiele złego- od śmierci ukochanego wuja, miłości swego życia i kilku innych kluczowych dla niego person, do zwyczajnego ludzkiego pecha. Parker bowiem mimo swego intelektu i dobrego serducha nigdy nie dorobił się majątku Starka i nie ugruntował sobie pozycji idola tłumów jak Kapitan Ameryka, zaś relacje z bliskimi to ciągła sinusoida. Do tego wszystkiego dochodzą szkalujące opinie w Dauily Bugle’ u, częste życie od pierwszego do pierwszego, obsesyjne poczucie winy i wynikające z niego równie obsesyjne ukrywanie swojej tożsamości sprawiają, iż Peter Parker nie jest posągowym herosem, co się kulom nie kłania, a typem, który dość często zbiera łomot i cyklicznie zmuszony jest do cerowania swego kostiumu. Przy tym wszystkim jednak zachowuje niezmienną energię i pozwala sobie na żarciki, którymi sypie w stronę ogromnej plejady swych antagonistów. A skoro o nich mowa- Spider- Man dorobił się pokaźnej rzeszy osobników pragnących nieco go poturbować, wszystkich najczęściej łączył jeden element- pseudonim lub kostium zwierzaka. Sęp, ośmiornica, szakal, puma, kot, nosorożec… Mimo to antagoniści ci mają się dobrze od lat, a ich powroty cieszą, co pokazuje, że obok Batmana strzelający siecią superbohater ma najciekawszą galerię przeciwników wśród superbohaterskiej braci. Słowami podsumowania- Peter Parker nigdy na stałe nie dołączy do żadnej z grup. Nigdy też prawdopodobnie jego życie nie stanie się sielanką, a jego wrogowie prędzej czy później powrócą z nowym wyposażeniem i pakietem pomysłów jak złoić mu skórę. Dodając do tego wszystkiego osobiste rozterki i negatywny bagaż emocjonalny otrzymujemy superbohatera idealnego- takiego, który zawsze będzie bliski sercom fanów, bez konieczności zmiany strojów, personaliów czy jego rozmaitych kopii.

Spider- Man

Tom Holland ma szansę stać się dla filmowego Spider- Mana tym, kim dla Iron Mana stał się Robert Downey Jr. Aktorem, który nie tylko stworzy nowe oblicze herosa i w tym przypadku przy okazji zmaże złe wrażenie po poprzednikach, ale i pokaże, że superbohater to człowiek pełen niedoskonałości, codziennie walczący nie tylko z superzłoczyncami, ale i z własnymi słabościami. Oby tylko twórcy zrozumieli, że z wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność i stworzenie zadowalającej filmowej wersji Pajęczaka to nie tylko garść efektów specjalnych, ale przede wszystkim dobra i przekonująca opowieść o niesamowicie walecznym człowieku.

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Dziennikarz, gitarzysta, miłośnik sztuki wszelakiej. Za autorytety stawiający sobie Alana Moore'a, Jimmy'ego Page'a i Julesa Verne. Osobnika tego można spotkać starówkach miast Rzeczypospolitej, które traktuje jak wehikuł czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta

Dbamy o Państwa prywatność.

Państwa dane są u nas bezpieczne, a szczegółowe informacje w zakresie bezpieczeństwa danych osobowych w Movies Room mogą Państwo w każdej chwili uzyskać na stronie Dane Osobowe.

Administratorem danych jest Movies Room Tomasz Rewers z siedzibą w Tarnowskich Górach, ul. Radosna 23, 42-600. Państwa dane będą przetwarzane w zarejestrowania Państwa w portalu (art. 6 ust. 1 lit b) RODO), prowadzenia badań statystycznych w celu usprawnienia działania portalu (art. 6 ust. 1 lit f) RODO) a także kontaktu na życzenie osoby, w tym wysyłania treści informacyjnych oraz o charakterze handlowym, wyłącznie za Państwa zgodą (art. 6 ust. 1 lit a) RODO).

Dane osobowe będą przetwarzane do usunięcia przez Państwa konta na naszym portalu. Odbiorcą Państwa danych będą pracownicy administratora odpowiedzialni za kontakt oraz podmioty zewnętrzne świadczące dla nas usługi takie jak outsourcing usług księgowych oraz IT. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do udzielenia informacji. Przysługuje Państwu prawo dostępu do swoich danych i do ich sprostowania, ograniczenia przetwarzania danych osobowych lub do ich usunięcia oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania danych. W przypadku naruszenia zasad przetwarzania danych, Wykonawcy przysługuje prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Zrozumiałem/-am