„Doctor Strange” – analiza pierwszego zwiastuna!

Nareszcie możemy się nacieszyć długo wyczekiwanym zwiastunem kolejnego wielkiego hitu Marvela! Z tej właśnie okazji postanowiliśmy przygotować dla Was jego analizę. Tak jak można było się spodziewać, oczekiwania okazały się jak najbardziej uzasadnione, bowiem po tej zapowiedzi mamy prawo liczyć na jeden z najciekawszych – i być może najlepszych – filmów z filmowego uniwersum studia Marvel!

Początek to mocne uderzenie. Urywki z wypadku samochodowego, który był punktem zwrotnym w życiu tytułowego bohatera. Twórcy tego trailera ewidentnie chcieli od początku mieć uwagę widza. Skutecznie.

Zobacz również: „Doctor Strange” – Benedict Cumberbatch odkrywa świat magii w pierwszym zwiastunie filmu!

Następnie – z głosem Tildy Swinton w tle – oglądamy jeden z najważniejszych fragmentów zapowiedzi. Urywki ukazujące przede wszystkim na przemian Stephena Strange’a (Benedict Cumberbatch) sprzed wypadku i to, co wydarzyło się potem. W krótkim czasie zostaje ładnie uchwycone wszystko, co mężczyzna stracił. Genialny chirurg i jeszcze większy egocentryk w krótkim czasie zostaje brutalnie sprowadzony na ziemię. Kontuzja rąk kompletnie uniemożliwia mu dalszą pracę, co motywuje go do poszukiwania ratunku dla siebie.

Dochodzi do głosu sam zainteresowany, sceptycznie odnosząc się do przedstawianych mu rewelacji – jak można było się zresztą spodziewać. W tym czasie możemy dostrzec przez chwilę granego przez Chiwetela Ejiofora barona Mordo – późniejszego zaprzysięgłego wroga Strange’a.

 

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Swinton jako będący mentorem Strange’a Przedwieczny (znamienne, że aktorka po raz kolejny w swojej karierze gra postać, która wyjściowo była mężczyzną) uświadamia niedowiarkowi, jak bardzo się myli. Tym sposobem mamy pierwszy efektowny pokaz tego, co nas czeka podczas seansu „Doctora Strange’a”. Jest to pierwszy bohater z filmowego uniwersum Marvela, który posługuje się czystą magią, i od razu to czujemy. Moment, w którym Przedwieczny „wyrzuca” doktora z jego ciała na astralny plan, jest zaiste imponujący.

Zobacz również: David Ayer opowiada o filmie „Legion Samobójców”

Kolejne urywki scen to już prawdziwy rollercoaster. Mamy kompilację świetnych, surrealistycznych ujęć rodem z „Incepcji”. Ciekawie ukazuje to wejście w świat magiczny, opierający się znanym nam barierom – coś, z czym przejdziemy na porządek dzienny w trakcie oglądania „Doctora Strange’a”. W międzyczasie ponownie chwilę widzimy barona Mordo, a także inną, nieznaną jeszcze postać, którą gra Mads Mikkelsen.

No i wielki finał! Strange powraca z wizji do swojego ciała. Potargany, wstrząśnięty, oświecony. Klęczy przed Przedwiecznym, wypowiadający wymowną kwestią: „Teach me”. Zaraz po tych słowach widzimy logo oraz ujęcie od tyłu wchodzącego po schodach Strange’a w pelerynie.

Zobacz również: Ruszyły zdjęcia do filmu „The Dark Tower”!

Trzeba przyznać, że zapowiedź produkcji z Benedictem Cumberbatchem w roli głównej jest jedną z najlepszych, jakie ostanie wyszły spod ręki studia Marvel. Nie należy do typowych trailerów-wydmuszek, które tak naprawdę nie pokazują nic, ale pozostawia również spore pole dla tajemniczości. Przede wszystkim jednak zwiastun jest niemalże zapewnieniem, iż stale rozrastające się marvelowskie uniwersum wkrótce wejdzie w zupełnie nowe rejony. Manipulowanie rzeczywistością, magia i cała plejada znanych, utalentowanych aktorów, jakiej nie było jeszcze chyba do tej pory u Marvela. Te czynniki sprawiają, że niełatwo jest nie czekać z zapartym tchem na kolejne doniesienia.

 Ilustracja wprowadzenia – materiały prasowe

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?