Advertisement

TOP15: Najlepsze teledyski inspirowane filmami i serialami

Teledyski to nic innego jak krótkometrażowa forma filmowa. W Bollywood stanowią one przecież integralną część wielu produkcji. Występując samodzielnie często są to małe dzieła sztuki (np. u Taylor Swift) albo produkcje o większym budżecie niż niejeden film (też Taylor Swift). Dla wielu twórców filmowych są one poligonem doświadczalnym oraz miejscem, gdzie szkolą swoje rzemiosło. Doświadczenie w takiej formie ekspresji mają na swoim koncie takie reżyserskie sławy jak Martin Scorsese czy David Fincher. Przez teledyski przewinęło się również multum aktorów. Nawet producenci wykorzystują teledyski przy promocji filmów. W niniejszym zestawieniu przyglądamy się teledyskom, które czerpały inspirację z dzieł filmowych lub seriali. Godnym zauważenia jest fakt, iż liście jest sporo artystów, którzy łączą lub łączyli zainteresowania muzyczne i aktorskie: Madonna, Sky Ferreira, Jennifer Lopez, Jared Leto, Bracia Figo Fagot, 2Pac.

 

Zobacz również: TOP15 – Najlepsze piosenki inspirowane filmami

 

Sky Ferreira „You’re Not The One” – reż. Grant Singer

https://www.youtube.com/watch?v=IFCZP1Nz3Ds

Stylistycznie piosenka nawiązuje do lat osiemdziesiątych. Podobnie jest z teledyskiem. Otóż powinien on spodobać się fanom filmu Tony’ego Scotta „Zagadka nieśmiertelności”. Znajdziemy w nim nawiązania do sekwencji otwierającej wspomnianego wampirycznego horroru. Wizualne (kolorystyka, scenografia, okulary), choreograficzne (ruchy taneczne Ferreiry) oraz fabularne (scena w klubie, taniec na tle ściany oświetlonej projektorem, scena miłosna na blacie kuchennym). Jedynie narzędzie zyskało na rozmiarze. Małe ostrze ukryte w krzyżu egipskim ewoluowało w szpikulec do lodu.  

Jennifer Lopez „I’m Glad” – reż. David LaChapelle

https://www.youtube.com/watch?v=pms9PrL67Gw

Teledysk z czasów, kiedy Jennifer Lopez była „Jenny z osiedla” i pokazywanie przez nią ciała było świętem, a nie codziennością.  „I’m Glad” pełni funkcję hołdu, przez co jest bardzo wierną rekonstrukcją scen z filmu „Flashdance”. Począwszy od strojów i fryzury Lopez, przez choreografię taneczną, po konkretne sceny. Wyjątkiem jest własna interpretacja finałowego układu tanecznego. Zbyt wiele podobieństw obu utworów nie spodobało się studiu Paramount (posiada prawa do „Flashdance”) oraz Maureen Marder (fabuła „Flashdance” inspirowana była jej życiem). Niezależnie od siebie wytoczyli procesy oskarżając Lopez i Sony Music o naruszenie praw autorskich. 

Brown Eyed Girls „Kill Bill” 

https://www.youtube.com/watch?v=tyBTH3hCyWo

Azjatycki przedstawiciel w zestawieniu. Brown Eyed Girls to koreański girlsband, który napisał piosenkę o zemście. Wybór tytułu utworu oraz inspiracji dla teledysku wydaje się więc być jasny. Teledysk podobnie jak „Kill Bill” zaczyna się sceną w wysmakowanej czerni i bieli oraz cytatem o „zemście, która smakuje najlepiej na zimno”. W dalszej części intro przygrywa cover „Bang Bang” Nancy Sinatry. Następnie zaczyna się część główna, czyli muzycznie piosenka z charakterystycznym motywem gwizdania, a fabularnie członkinie zespołu wcielają się w Pluton Śmiercionośnych Żmij oraz odwtorzona zostaje m.in. scena szpitalna oraz walki Umy Thurman i Daryl Hannah. Wszystko to jest przeplatane z tanecznymi układami choreograficznymi w azjatyckiej interpretacji westernowego klimatu.

Gorillaz „Feel Good Inc.”

https://www.youtube.com/watch?v=HyHNuVaZJ-k

Teledysk do „Feel Good Inc.” to sprawne połączenie animacji komputerowej i grafiki dwuwymiarowej. Latajacy kawałek lądu z wiatrakiem został zainspirowany podobnym latającym obiektem z japońskiego anime „Laputa – podniebny zamek” w reżyserii Hayao Miyazakiego.

My Chemical Romance „The Ghost of You” – reż. Marc Webb

https://www.youtube.com/watch?v=uCUpvTMis-Y

Teledyski My Chemical Romance to nie tylko zbliżenia na twarz frontmana Gerarda Waya. Muzyczne wideo do „The Ghost of You” wyreżyserowane przez Marca Webb („500 dni miłości”, „Niesamowity Spider-Man”) składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to pożegnalny bal dla amerykańskich żołnierzy. Ważniejsza w kontekście zestawienia jest ta druga część, czyli inspirowana filmem „Szeregowiec Ryan” realistyczna scena desantu w Normandii. Łącznikiem obu jest fantastyczne montażowe przejście w połowie teledysku (1:28).

Bracia Figo Fagot „Pisarz miłości”

https://www.youtube.com/watch?v=zN-4jSbDub4

W przypadku teldysku do „Pisarza miłości” można mówić o spotkaniu się dwóch produkcji z uniwersum filmowo-serialowego stworzonego przez Bartosza Walaszka. Postaci Figo i Fagota to w końcu bohaterowie serialu „Kaliber 200 Volt”. W „Pisarzu miłości” oglądamy ich koncertowe tournee oraz inne przygody w Galaktyce Kurvix znanej z „Kapitana Bomby”. Zresztą to nie pierwszy raz, gdy oba projekty się spotykają, gdyż piosenki Braci Figo Fagot wykorzystywane były zarówno w serialu, jak i w pełometrażowych przygodach Kapitana Bomby. 

Queen „I Want To Break Free” – reż. David Mallet

https://www.youtube.com/watch?v=eM8Ss28zjcE

Teledysk do „I Want To Break Free” wzbudził w wielu krajach kontrowersje ze względu na damskie przebrania członków zespołu. Przyczyną była nikła wiedza o tym, że teledysk jest parodią brytyjskiego „Klanu”, czyli opery mydlanej „Coronation Street”, a muzycy zespołu ucharakteryzowani są na postaci z telenoweli. 


Backstreet Boys „Everybody (Backstreet’s back)” – reż. Joseph Kahn

https://www.youtube.com/watch?v=6M6samPEMpM

Słynny boysband wymarzył sobie teledysk parodiujący słynne horrory, co miało nawiązywać do „Thrillera” Michaela Jacksona. Ich siła woli była na tyle duża, że pokłócili się z wytwórnią i wyłożyli własne pieniądze, aby zrealizować to co postanowili. Wydaje się, że słusznie. Mamy w teledysku mocno przestylizowaną i kiczowatą stylistykę, która idealnie współgra z tanecznymi układami choreograficznymi. Członkowie zespołu zamieniają się w najsłynniejsze postaci z kina grozy: Wilkołaka, Upiora z Opery, Drakulę, Mumię oraz Dra Jekylla/Mr. Hyde’a. A na dodatek akcja toczy się w mrocznym zamczysku z filmu „Casper” oraz mamy cameo Antonio Fargasa. Nic dziwnego, że MTV dało nagrodę za najlepszy teledysk.

Iggy Azalea i Charli XCX „Fancy” – reż. Director X

https://www.youtube.com/watch?v=O-zpOMYRi0w

W tym przypadku źródłem inspiracji był film „Słodkie zmartwienia”. To co można zobaczyć w teledysku to w dużej mierze rekonstrukcja filmu. Mamy więc identyczny wygląd napisów początkowych, odtwarzanie kultowych scen oraz strojów (m.in. słynnego żółtego kraciastego kompletu). Obie artystki wcielają się w główne bohaterki filmu. Raperka jest Cher Horowitz, a Charli XCX Tai Fraser.

Tupac Shakur i Dr. Dre „California Love” – reż. Hype Williams

https://www.youtube.com/watch?v=5wBTdfAkqGU

Postapokliptyczna scenografia, budowla w kształcie kopuły, kolumna maszyn gnących po pustynnych bezdrożach i charakterystyczne skórzane stroje. Od razu jasnym staje się fakt, że teledysk do „California Love” inspirowany był serią filmów o przygodach Maxa Rockatansky’ego, a w szczególności trzecią odsłoną cyklu: „Mad Max: Pod Kopułą Gromu”. Czy tak wyglądałby remake „Mad Maxa”, gdyby był zdywersyfikowany kulturowo? Wszystkie elementy podane w pierwszym zdaniu wzbogacono by o gibanie i złote łańcuchy, a gitarowe riffy zastąpiłyby tłuste bity. 

Michael Jackson „Thriller” – reż. John Landis

https://www.youtube.com/watch?v=sOnqjkJTMaA

Od tego punktu właściwie powinienem zacząć zestawienie. Jest to najważniejszy teledysk w zestawieniu, bo to dzięki niemu ten ranking w ogóle mógł powstać. „Thriller” zrewolucjonizował formę, jaką jest muzyczne wideo. Wyróżniał się czasem trwania (czternastominutowy film krótkometrażowy), zatrudnieniem hollywoodzkiego reżysera (John Landis „Amerykański Wilkołak w Londynie”) oraz wysokim budżetem (0,5 mln dolarów). Scenariusz pełen zwrotów akcji jest przy okazji „filmem w filmie”. Najpierw teledysk nawiązuje do kina grozy klasy B z lat pięćdziesiątych, by później przywołać klasyk „Noc żywych trupów” i wykreować słynny taniec zombiaków. Wisienką na torcie jest oczywiście gościnny występ Vincenta Price’a, legendy horroru.

30 Seconds To Mars „The Kill” – reż. Bartholomew Cubbins

https://www.youtube.com/watch?v=8yvGCAvOAfM

Można mieć różne zdanie na temat muzyki Thirty Seconds To Mars, ale jeśli chodzi o teledyski, to zawsze jest to realizacyjna ekstraklasa. Reżyseruje je zawsze jedna osoba – Bartholomew Cubbins, czyli… Jared Leto. W teledysku do „The Kill” oddano hołd dla jednego z arcydzieł kina – „Lśnienia” Stanleya Kubricka. W związku z tym zapożyczono kilka scen z filmu. Jest rzucanie piłką o ścianę, pisanie na maszynie, erotyczna interakcja człowieka w niedźwiedzim przebraniu oraz w zakazanym pokoju, motyw bliźniąt, symetria zdjęć. Wpleciony w fabułę koncert nawiązuje do fotografii z balu. Ba, można nawet doszukać się podobieństwa fryzur Jareda Leto i Danny’ego. 

Madonna „Material Girl” – reż. Mary Lambert

https://www.youtube.com/watch?v=Iu_nlPaI_0E

Trzeba przyznać, że chyba nie ma lepszego inspirowanego filmem pomysłu, aby zilustrować materialistyczną postawę kobiety, jak przywołanie sceny z filmu „Mężczyźni wolą blondynki, w której Marylin Monroe wykonuje utwór „Diamonds Are A Girl’s Best Friend”. W teledysku do „Material Girl” Madonna ucharakeryzowana na Monroe wciela się w aktorkę, która odgrywa łudząco podobną scenę. Teledysk ten przy okazji udowodnił talent aktorski Madonny i utorował jej drogę do świata filmu.

The Smashing Pumpkins „Tonight, Tonight” – reż. Jonathan Dayton i Valerie Faris

https://www.youtube.com/watch?v=NOG3eus4ZSo

Teledysk do „Tonight, Tonight” został zainspirowany słynnym niemym francuskim filmem science-fiction „Podróż na Księżyc” z 1902 roku. Starano się w jak najwierniejszy sposób odwzorować sposób realizacji filmów, co u zarania kinematografii. Stąd, aktorzy grają w odpowiedniej manierze, a efekty specjalne wykonano przy użyciu tych samych prymitywnych metod. W teledysku zauważyć można m.in. nawiązanie do słynnej twarzy księżyca, a w ramach hołdu dla reżysera G. Meliesa, statek pod koniec nazywa się S.S Melies.

Sixpence None The Richer „Kiss Me” – Reż. Steve Taylor

https://www.youtube.com/watch?v=HJXrQSIaj3o

Ten czarno-biały teledysk jest hołdem dla „Jules i Jim”, klasyka francuskiej Nowej Fali w reżyserii François Truffaut. Z dużą starannością odtworzono formę filmu, a muzycy odegrali poszczególne sceny.

W zestawieniu  zabrakło miejsca dla wielu innych ciekawych teledysków. Oto te godne wspomnienia:

Annie Lennox „Walking on Broken Glass” – „Niebezpieczne związki” (1988)

Ashanti „Foolish” – „Chłopcy z ferajny” (1990)

Berlin „No More Words” – „Bonnie & Clyde” (1967)

Company of Thieves „Oscar Wilde” – „Rushmore” (1998)

Faith No More „Last Cup of Sorrow” – „Zawrót głowy” (1958)

Frankie Rose and Outs „Candy” – „Carrie” (1976)

Jay-Z „City Is Mine” – „Podejrzani” (1995)

Katy Perry „Part of Me” – „G.I. Jane” (1997)

Linkin Park „Leave Out All the Rest” – „W stronę słońca” (2007)

Marilyn Manson „Dope Hat” – „Willy Wonka i Fabryka Czekolady” (1971)

Muse „Time is Running Out” – „Dr Stranglove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę” (1964)

Robbie Williams i Gary Barlow „Shame” – „Tajemnica Brokeback Mountain” (2005)

The Killers „All These Things That I’ve Done” – „Szybciej, koteczku! Zabij! Zabij!” (1965)

The Cranberries „Linger” – „Alphaville” (1965)

The Storkes „12:51” – „Tron” (1982)

Rammstein „Engel” – „Od zmierzchu do świtu” (1996)

 

Dziennikarz

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i udaje, że prowadzi bloga. Kontakt: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?