Rozmawiamy z Billem Irwinem – jednym z głównych bohaterów serialu Legion!

2. sezon wielkiego hitu telewizji FOX trwa w najlepsze. Z tej okazji udało nam się porozmawiać z Billem Irwinem, który w Legionie wciela się w Cary’ego Loudermilka – jedną z najważniejszych postaci w serialu. Wywiad przeprowadził redaktor Szymon Góraj.

https://www.youtube.com/watch?v=8YQxp0Wx8HE


Czy miałeś jakikolwiek kontakt z komiksem Legionu przed zagraniem Cary’ego Loudermilka?

Niestety nie miałem. Urodziłem się w 1950, więc wychowałem się na Złotej Erze komiksów. O Legionie nigdy wcześniej nie słyszałem.

Twoja postać ma dość osobliwą relację z innym mutantem o imieniu Kerry – w praktyce dzieli z Tobą ciało. Jak wygląda Wasza współpraca?

Tak, grałem Cary’ego Loudermilka, który nosił w sobie… Kerry Loudermilk. Odegranie tego było świetną aktorską przygodą. Byłem bardzo zadowolony, gdy po raz pierwszy spotkałem Amber, można powiedzieć, że drugą połowę mojej postaci. Jesteśmy dobrymi kolegami, a wręcz przyjaciółmi, i to pomimo tego, że ona jest rdzenną Amerykanką, a ja Irlandczykiem i dzieli nas ponad 30 lat.

Legion posiada mnóstwo specyficznych scen, do których jak zakładam potrzeba sporej ilości efektów specjalnych. Która z nich była najbardziej wymagająca?

Widzisz, staramy się tworzyć tutaj wszystko jak najbardziej praktycznie. Nazywamy to meczem wrestlingowym z efektami specjalnymi. Zawsze staramy się działać jak najbardziej praktycznie, ograniczając cyfrowe efekty do minimum. Są sceny, w których jest to jednak konieczne, jednak zawsze gdy to możliwe, próbujemy stworzyć iluzje efektów. Na przykład wtedy, gdy Kerry wychodzi z mojego ciała, staramy się używać tylko gry kamerą, bez żadnych cyfrowych sztuczek. To niezwykle satysfakcjonujące doświadczenie.

Co w trakcie kręcenia sprawiło Ci najwięcej frajdy?

Legion jest jednym z najbardziej efektownych seriali. Sam zawsze chciałem robić różne kaskaderskie numery, mimo że mam 68 lat. Dlatego też uwielbiam patrzeć, jak młodzi ludzie robią to wszystko, prowadzą dialogi, by zaraz robić różne sztuczki, unikając do tego używania cyfrowych efektów. Przeważnie oni faktycznie skaczą, upadają czy też „szybują”, leżąc tak naprawdę na stole. To niesamowicie ekscytujące.

Co do drugiego sezonu, bazując na Twoich doświadczeniach, czym się on różni w stosunku do pierwszej serii?

Ach, co za dobre pytanie! W 1. sezonie nie wiedzieliśmy, co robimy. Tak naprawdę nawet i teraz nie do końca wiemy, co robimy, ale w tamtym czasie to była zupełna nowość. W dodatku pracowaliśmy wtedy w Kanadzie, konkretnie w Vancouver. W 2. sezonie robiliśmy zdjęcia w Los Angeles, z czego większość ekipy była zadowolona, bo żyją na co dzień w tym mieście. Sam mieszkam w Nowym Jorku, ale znacznie prościej jest mi podróżować do Los Angeles niż Kanady. Ogólnie więc to nam się bardziej podobało, ale wciąż byliśmy ciekawi, co zrobi Noah [Hawley]. Wreszcie oprócz innych lokacji dał nam zaskakujący wyjściowy scenariusz – w końcu teraz pracujemy ramię w ramię z Trzecią Dywizją, a nie przeciwko niej, do tego w bardziej pustynnym klimacie. Jednak kluczową różnicą pomiędzy pierwszą a drugą serią jest poziom skomplikowania scenariusza. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co Noah szykuje na trzecią serię.

Gdy sam oglądam ten serial, postrzegam pojedyncze sceny jako swojego rodzaju teatralny spektakl, wymieszany z musicalem. Jeżeli dobrze pamiętam, miałeś epizod związane z Broadwayem. Jak Ty to widzisz?

Tak, są takie momenty podczas mojej pracy nad Legionem, że czuję się jakbym pracował Broadwayu. Gdy teraz, w pierwszym odcinku nowego sezonu, kreowano scenę tańca, byłem aż zazdrosny o te sekwencje, które wykonywać musieli aktorzy i tancerze. Dopiero potem nauczyłem się kroków, które wykonywałem w laboratorium Carry’ego ze specjalną choreografią. Całe to doświadczenie faktycznie przypominało musical na Broadwayu.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.


Legion możecie ogladać w czwartki o 22:00 tylko w telewizji FOX

preview

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe FOX

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Więcej informacji o
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?