Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Star Wars: Bitwa o Hoth - recenzja gry planszowej

Autor: Tomasz Drozdowski
28 stycznia 2026
Star Wars: Bitwa o Hoth - recenzja gry planszowej

Gwiezdne wojny to marka oparta na opowieściach z ogromną ilością gadżetów. Nie jest to wyłącznie wynik działań żarłocznego Disney'a, a koncepcja samego Lucasa, wcielana już od Nowej nadziei (o czym przekonał się na własne życzenie Mark Hamill). We wtórującym filmom merchandisingnu nie mogło więc zabraknąć gier planszowych. A Saga Lucasa to istny skarbiec, z którego czerpać można pomysły na rozgrywki. Star Wars: Bitwa o Hoth opowiada o desperackiej obronie bazy Echo, która była czymś więcej niż starciem sił dobra i zła. To ikona, której elementy składowe aż proszą się o wyniesienie poza ekran. W tym przypadku dokonano tego w niebywale udany sposób.

Elementy gry Star Wars: Bitwa o Hoth

Star Wars: Bitwa o Hoth to gra dla 2 graczy. Istnieje wprawdzie możliwość rozegrania kampanii w większym gronie, ale w podstawowym trybie mroźnej  lepiej pasuje pierwsza opcja. Gra powyżej duetu ma sens w pewnej konfiguracji, ale o tym na samym końcu. Tymczasem otrzymujemy dwie możliwości zabawy. Rozegranie klasycznego scenariusza spośród 17 możliwych, bądź dwóch kampanii. Każda z opcji uwarunkowania jest własnymi zasadami. Celem gry jest oczywiście pokonanie przeciwnika, do czego potrzeba nam 4-5 medali. Jak je zdobyć? Medal to ukatrupiona jednostka oponenta, jednak skupmy się pierw na przygotowaniu pola bitwy…

Grę rozpoczynamy wybierając konkretny scenariusz. Następnie bierzemy się za rozstawianie kafelków terenu, zgodnie z tym, co jest w nim wypisane. Znacząco definiują one przebieg starcia, np. grań niedostępna jest dla AT-AT, a skały zmuszają wszystkie jednostki do zatrzymania się i opuszczenia jednej tury. Kolejnym krokiem jest rozmieszczenie figurek. I tak imperialni mają 1 maszynę AT-AT, 4 śnieżnych szturmowców i 2 droidy zwiadowcze. Sojusz ma do dyspozycji 3 obrońców bazy Echo, 3 figurki Snow Speederów i 1 działo. Żetony odznak sił specjalnych należy przypiąć do konkretnych jednostek, dodając im dodatkowego power-upa. Rozkładamy jeszcze trzy arkusze pomocy i wybieramy strony.

Elementy gry Star Wars: Bitwa o Hoth

Faktyczną grę zaczynamy od wyboru szesnastu frakcyjnych kart dowodzenia. Za obopólną zgodą wybieramy jeszcze jedną kartę przywódcy i dokładamy kolejne trzy karty dowodzenia. Cały zestaw kart tasujemy. Rozpoczyna gracz startujący zgodnie ze scenariuszem. W tym całym porządku godnego imperialnego myślenia pojawia się iskra rebelii. Rzut kostką wprowadza losowość, co w połączeniu z planowaniem taktyki nie pozwala się nudzić.

Czas by zdeptać rebelianckie szumowiny/imperialne marionetki! Gracz zagrywa kartę dowodzenia z ręki i zgodnie z jej kryteriami wydaje rozkaz wybranym jednostkom. Atak następuje po ostatnim ruchu. Nie może on być rozdzielony między kilka wrogich jednostek, a zależny jest od typu atakującego i szczegółów takich jak ukształtowanie terenu i odległość od celu. O wszystkim powyższym decyduje rzut kością. Tura gracza kończy się, gdy wykorzystane zostaną wszystkie możliwości karty dowodzenia. Wówczas należy ją odłożyć na stos kart odrzuconych i dobrać nową. Gdy wszystkie karty się wyczerpią, tasujemy stos odrzuconych i tworzymy nową talię.

Elementy gry Star Wars: Bitwa o Hoth

Kilka słów dla fanów Gwiezdnych wojen. Richard Borg i Adrien Martinot postarali się, aby klimat starcia otwierającego Imperium kontratakuje zachowany został w najmniejszym detalu i aby Moc oryginału była tu silna. Od samej planszy, poprzez figurki, aż po detale kart. Mam kręćka zwłaszcza na punkcie figurek, a gdy mowa o tych z sagi Lucasa, jest on jeszcze większy. AT-AT to moje pupilki, ale nawet zwykli żołnierze zostali oddani drobiazgowo.

Star Wars: Bitwa o Hoth to gra o ogromnej grywalności nawet dla tych, którzy jakimś cudem nie widzieli filmowego pierwowzoru. Spora ilość scenariuszy, możliwość rozegrania filmowej batalii na swój sposób oraz fenomenalne wręcz oddanie ducha lodowej Hoth to jedynie część z zalet tej gry.

Elementy gry Star Wars: Bitwa o Hoth

I mała ciekawostka na koniec. Wspominałem o możliwości gry z nieco większą liczbą uczestników. Gra oferuje pewne kampanijne rozwiązanie wymagające dwóch zestawów Star Wars: Bitwa o Hoth. Nie jest to lucasowo-disneyowski skok na wasze portfele, ale możliwość poszerzenia rozgrywki do znacznych rozmiarów. Nie bez powodu bowiem plansza jest dwustronna i jeśli kultowe starcie Rebelii i Imperium na własnym stole tak Was wciągnęło, że zechcecie więcej – można zaszaleć. Najpierw jednak warto spróbować podstawowej rozgrywki, która oferuje wystarczająco wiele.

Star Wars: Bitwa o Hoth jest dokładnie tym, czego oczekiwałem - grą w pełni wykorzystującą klimat tej potyczki i pozwalającą na jej reinterpretację. A po sesji polecam seans piątego epizodu Gwiezdnych wojen.

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.