
Wyprawa Batmana i Supermana nie jest jednak międzywymiarową wycieczką krajoznawczą, a poszukiwaniem Chłopca Grzmota - dzieciaka, który w jednym z poprzednich tomów serii przez chwilę był pomagierem Supka. Czas jednak mija i dzieci rosną. Małoletni pomagier wyrósł na samodzielnego herosa, który jednak nie żywi wielkiego szacunku wobec dawnego mentora. Tutejsi herosi również nie są zachwyceni wizytą swoich wersji z innego świata, ale szczęśliwie Waid nie podaje nam banału w postaci walk między alternatywnymi wersjami tych samych bohaterów. Zagrożenie jest bowiem wielkie i dobrze znane tym, którzy czytali Kingdom Come: Przyjdź królestwo twoje.
To w tym dziele pojawia się postać Goga, potężnej istoty, która pod płaszczykiem ideałów zdolna jest do rzeczy podłych. Tu upatruje sobie dawnego ucznia Supermana i łatwo domyślić się, jaką tożsamość przybiera niegdysiejszy Chłopiec Grzmot. Gog to łotr klasy ciężkiej, z wielkimi ambicjami. Być może większymi niż on sam, bo szybko okazuje się, że na Ziemi-22 są jeszcze więksi od niego. Waid nie zapomniał o spójnym zespoleniu dwóch światów, pomimo różnic między nimi.

Batman i Superman z naszego świata uczestniczą wprawdzie w wydarzeniach sprzed Kingdom Come, ale dane jest im zauważyć skutki wojny bohaterów w jego finale. Już na starcie dostajemy widok nekropolii i poległych w jej trakcie. W czwartym tomie Batman/Superman: World's Finest Ziemia-22 jest światem bardziej surowym i bezwzględnym niż główna Ziemia, ale nie przerysowanym jak świat Absolute. Oklaski dla Waida, że zdołał spiąć dość barwne przygody Gacka i Esa z poważnym tonem Ziemi-22, nie lukrując przy tym i nie próbując ulepszać samego siebie sprzed lat.
Może Dan Mora to nie Alex Ross, ale ze scenariuszem Waida radzi sobie bezbłędnie. Tworząc w zupełnie innym stylu, zachował majestat herosów Ziemi-22, dodając do niego własną dynamikę. Starcie z Gogiem mogłoby być tematem wielkiego eventu, a obecność dobrze znanych postaci z Kingdom Come sprawia[UsW1] , że fani tej historii docenią powrót do niej. Brak tu może biblijnego patosu, boskiego majestatu i naczelnych peleryniarzy, ale zniszczyłoby to ogólny zamysł komiksu. Jest na tyle dobrze, że gdyby kiedyś powstała jakaś kontynuacja Kingdom Come, to Mora byłby niezłym kandydatem na jej rysownika.

Batman/Superman: World's Finest tom 4: Powrót do świata Kingdom Come nie jest odcinaniem kuponów przez Waida od swej legendarnej historii, a wręcz mistrzowskim połączeniem obu opowieści. Dotąd uważałem serię z Gackiem i Esem za dobrą, ale daleką od najlepszych dzieł autora. Teraz poprzeczka nieco się podniosła i liczę, że w kolejnym tomie Waid pokaże, że potrafi wycisnąć z przygód największych ikon DC jeszcze więcej. Cieszy też pewne dopisanie kilku faktów o Ziemi-22. Dzięki temu nie stanie się ona być może kolejnym elseworldowym grobowcem, a żywym światem, do którego inni autorzy będą mogli od czasu do czasu zaglądać. Z odpowiednim namaszczeniem oczywiście.

Tytuł oryginalny: Batman/Superman: World's Finest vol.4: Return to Kingdom Come
Scenariusz: Mark Waid
Rysunki: Dan Mora
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 132
Ocena: 80/100
[UsW1]Kogo?
Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.