Na pierwszy rzut oka: 1. sezon Gentleman Jack

Nowość od HBO, Gentleman Jack, świetnie wpisuje się w obecne czasy, kiedy to silne kobiety stawiane są na pierwszych planach filmów czy seriali. Co prawda osadzono go w XIX-wiecznej Anglii, ale to właśnie jest w tym wszystkim piękne.

Gentleman Jack oparto na pamiętnikach Anne Lister. W 1832 roku główna bohaterka powraca w rodzinne strony po latach podróży. Anne, w którą wciela się Suranne Jones planuje otworzyć kopalnie i wyjść za dziedziczkę wielkiej fortuny, Ann Walker (Sophie Rundle). Może gdyby była mowa o roku 2019, nie byłoby tutaj nic dziwnego, a jednak.

Zobacz również: Avengers: Koniec gry – recenzja największego filmu Marvela!

fot. HBO

Pierwszy odcinek jest dość zwyczajny. Po prostu wprowadza nas w historię, przedstawia bohaterów. Mamy więc miasteczko Halifax, małą posiadłość, a w niej rodzice Anne, jej siostra, gosposie, kucharki, konie i tak dalej. Spokój zakłóca jedynie panna Lister, która jak tornado wkracza do rodzinnego domu po latach nieobecności. Ubrana w dobrze skrojoną koszulę, kamizelkę i marynarkę jest pewna siebie i tego, czego chce od życia. A chce dużo. Anne jest przekonana, że przecież ma prawo spędzić resztę życia z kimś, kogo kocha – a więc kobietą – jednocześnie pełniąc role, które „normalnie” przypadają w udziale mężczyźnie. Niestety nie w XIX wieku.

I to właśnie sprawie, że Gentleman Jack jest tak szalenie oryginalne. Przecież główną bohaterką jest kobieta inteligentna, ciekawa świata, pewna siebie i tego, czego chce, a do tego lesbijka przekonana o tym, że weźmie ślub z inną kobietą – w XIX wieku. Kolejną sprawą jest Suranne Jones, która wręcz hipnotyzuje widza. Aktorka kradnie każdą scenę w której się znajduje. Do tego stopnia, że nie zauważamy innych bohaterów, tego co mówią, ani jak się zachowują. To, co Jones robi z widzami, udaje się też jej bohaterce z innymi postaciami. Wszyscy (może poza jej siostrą) są uraczeni Anne. A przede wszystkim tym, że jest oryginalna i nie ma oporów, aby być tym, kim jest bez ukrywania tego przed światem.

Zobacz również: Homecoming: Film od Beyoncé – recenzja prezentu artystki dla fanów

fot. HBO

Anne poznaje jej przyszłą wybrankę już w pierwszym odcinku. Jak to bywa w tego typu produkcjach, na pewno czeka nas ogrom zwrotów akcji i rozczarowań głównych bohaterów. Gentleman Jack może fabułą grzeszyć nie będzie, ale swoimi bohaterami i tego, jak są zagrani nadrabiać będzie wszystkie uchybienia. Mi wystarczy sama Suranne Jones – bo bez niej tego serialu nie ma.

ilustracja wprowadzenia: HBO

Redaktor

Większość wolnego czasu spędza na oglądaniu seriali i pisaniu o nich.

Więcej informacji o

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?