Na pierwszy rzut oka: 4. sezon serialu Outlander

Outlander w końcu powrócił z czwartym sezonem. Po wielu przygodach, niebezpieczeństwach i problemach wydaje się, że Jamie i Claire w końcu odetchną, zaczynając swoje życie w Ameryce, jednak to tylko początek kolejnego etapu ich historii.

Czwarty sezon można nazwać swego rodzaju rebootem. Główna para bohaterów postanawia rozpocząć swoje życie na nowo, tyle że w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Północnej Karolinie. Okazuje się bowiem, że Jamie ma tam krewną, u której mogą się zatrzymać. Ich podróż tam nie jest jednak spokojna i w ostatnich minutach odcinka tracą nie tylko cenne przedmioty, ale i kompanów podróży. Jamie i Claire po raz kolejny przeżywają momenty traumatyczne, które mimo wszystko nie powstrzymają ich przed osiągnięciem szczęścia.

Zobacz również: Na pierwszy rzut oka: 2. sezon 9-1-1

fot. STARZ

Pierwszy odcinek czwartego sezonu jest troszkę inny od tego, co już widzieliśmy w Outlanderze. Przede wszystkim ze względu na otoczenie, w którym znaleźli się bohaterowie. Trzeci sezon bowiem w dużej części był egzotyczny, jasny, z bardzo wyrazistymi kolorami. Teraz na powrót jest szaro, ale nie towarzyszą nam piękne, szkockie krajobrazy, tylko ciasno zabudowane uliczki amerykańskich, nowo powstałych miast.

Początek sezonu mógłby sobie pozwolić na chwilę oddechu, jednak twórcy zdecydowali się na napakowanie go emocjami. Claire, jako narrator, na początku odcinka wprowadza nas w nowy świat Outlandera. Później wydarzenia na ekranie mówią już same za siebie. W epizodzie tym znalazło się miejsce na śmierć, zabawę, namiętność oraz traumę. Można powiedzieć, że to cały serial w pigułce.

Zobacz również: Księga Czarownic – recenzja godnego następcy serialu Pamiętniki Wampirów

fot. STARZ

Seria Diany Gabaldon jest bardzo długa. Książki jednak czyta się inaczej, niż ogląda serial. Pewne rzeczy umykają, jak na przykład wtórność tej historii. Co prawda Claire i Jamie znajdą się w innym miejscu, gdzie zaprezentowane zostaną problemy kolejnej społeczności. Jednak ich relacja pozostanie ta sama, oni też wydają się pozostać tymi samymi. Nie zmieniają się, nie ewoluują. Jamie nadal jest tym samym, narwanym szkotem, który dla Claire zrobi wszystko. Ona z kolei odwdzięczy się tym samym, korzystając przy tym ze swojej medycznej wiedzy.

Czwarty sezon będzie zmianą scenerii, ale czy również zadowoli nas różnorodnością wydarzeń? Wydaje się bowiem, że Outlander jest ciekawszy, kiedy główni bohaterowie spędzają czas w innych światach, bądź po prostu osobno. Wtedy kibicujemy im, aby na powrót znaleźli się w swych ramionach. Co w momencie, kiedy przed nimi stoi jedynie wspólna przyszłość? Jedyna nadzieja w ich córce, do której miejmy nadzieje serial będzie wracał.

ilustracja wprowadzenia: STARZ

Redaktor

Większość wolnego czasu spędza na oglądaniu seriali i pisaniu o nich.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?