Po premierze filmów Wszyscy idziemy na wystawę światową oraz W blasku ekranu, Jane Schoenbrun powraca z nowym projektem, w którym główną rolę zagra Gillian Anderson.
Jane Schoenbrun to jedna z nowych twarzy współczesnego horroru. Amerykańska reżyserka zdążyła już pokazać nam swój charakterystyczny styl w dwóch filmach, nie stroniąc od poważnej tematyki, w tym motywów tożsamości transpłciowej. Teraz, powraca z kolejną oryginalną produkcją, która ma poruszać podobne tematy, tym razem przez w bardziej autotematyczny sposób, ale wciąż w klimacie horroru.
Platforma Mubi zaprezentowała pierwsze zdjęcie z filmu Teenage Sex and Death at Camp Miasma, ukazujące Hannah Einbinder i Gillian Anderson w mrocznym, pełnym napięcia kadrze. Inne ujęcie przedstawia rękę wyłaniającą się z wody z harpunem w dłoni. Film ma kontynuować queerową estetykę horroru znaną z poprzednich dzieł Schoenbrun, jednocześnie oddając hołd klasyce slashera.
Najnowsza produkcja opowiada o młodej, ambitnej reżyserce (Einbinder), która otrzymuje życiową szansę — ma wskrzesić podupadłą franczyzę Camp Miasma. Podobnie jak wiele slasherów z lat 80., seria wypadła z obiegu po latach chaotycznych, wtórnych sequeli i malejącego zainteresowania fanów, pozostawiając nowej twórczyni zadanie znalezienia świeżego podejścia. Gdy odwiedza starzejącą się „final girl” z oryginalnego filmu (Anderson), zostaje wciągnięta w „skąpany we krwi świat pożądania, strachu i delirium”, rozwijając niezdrową obsesję na punkcie odizolowanej aktorki.
Wraz z pierwszymi zdjęciami ogłoszono, że film trafi do kin 7 sierpnia. Laureatka nagrody Emmy, Hannah Einbinder oraz gwiazda Z archiwum X, Gillian Anderson pojawią się na ekranie u boku rozbudowanej obsady drugoplanowej, w której znaleźli się m.in. Amanda Fix, Arthur Conti, Eva Victor, Zach Cherry, Sarah Sherman, Patrick Fischler, Dylan Baker, Jasmin Savoy Brown, Quintessa Swindell oraz Kevin McDonald.
Schoenbrun zapowiadała wcześniej w rozmowie z Collider, że jej nowy film będzie zupełnie innym doświadczeniem od dwóch poprzednich. Podczas wywiadu na gali Independent Spirit Awards niemal rok temu obiecywała produkcję znacznie bardziej krwawą, dziwaczną i dojrzałą niż jej wcześniejsze, bardziej psychologiczne horrory.
Mój następny film ma wystarczająco dużo krwi, gore, seksu, płynów ustrojowych, nagości itd. dla obu filmów. Można by trochę odjąć z kolejnego i dodać do poprzedniego, a i tak zostałoby aż nadto.
Źródło: Collider / ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe
Miłośnik filmów, kultury japońskiej, Marvela i wszelkiej maści science-fiction. Autor bloga Z innego świata.