Krzyk 7 zadebiutował w amerykańskim box office z imponującym wynikiem 64,1 mln dolarów, ustanawiając nowy rekord franczyzy. Ghostface udowadnia, że nawet po 30 latach od premiery pierwszej części marka wciąż przyciąga tłumy do kin.
Mimo iż kontrowersje wokół wyrzucenia z obsady Melissy Barrery i odejścia Jenny Ortegi, Krzyk radzi sobie całkiem nieźle. Najnowsza odsłona kultowej serii nie tylko zajęła pierwsze miejsce w amerykańskim box office, ale też przebiła dotychczasowego rekordzistę - Krzyk VI, który w 2023 roku otworzył się kwotą 44,4 mln dolarów. Tym razem najnowsza odsłona zgromadziła 64,1 mln dolarów w USA oraz dodatkowe 33,1 mln z rynków zagranicznych, co daje globalny wynik 97,2 mln dolarów już w pierwszy weekend.
Ogromną rolę w sukcesie odegrał powrót Neve Campbell jako Sidney Prescott. Aktorka, która nie pojawiła się w Krzyku VI z powodu sporu płacowego, tym razem wróciła do serii po wynegocjowaniu kontraktu wartego niemal 7 mln dolarów. Nostalgia okazała się potężnym narzędziem marketingowym. Za kamerą stanął weteran serii Kevin Williamson, a fabuła koncentruje się na nowym Ghostfacie, który obiera za cel córkę Sidney. Film skorzystał również na premierze w formatach premium - to pierwsza część cyklu pokazywana w IMAX. Ekrany IMAX oraz inne droższe formaty odpowiadały za aż 40% globalnych wpływów z weekendu otwarcia.
Droga do premiery nie była jednak usłana różami. Zwolnienie Melissy Barrery po kontrowersyjnych wpisach w mediach społecznościowych, odejście Jenny Ortegi oraz reżysera Christophera Landona wywołały burzę wśród fanów. Mimo protestów podczas premiery w Los Angeles, widzowie tłumnie ruszyli do kin. Krytycy ocenili film surowo (34% w serwisie Rotten Tomatoes), a widzowie przyznali mu ocenę „B-” w CinemaScore. Horrory słyną z gwałtownych spadków w drugi weekend, więc kolejne tygodnie pokażą, czy Krzyk 7 utrzyma tempo.
Gdy kolejny Ghostface pojawia się w miasteczku, gdzie Sidney Prescott próbuje ułożyć sobie na nowo życie, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum. Aby zapobiec najgorszemu i raz na zawsze położyć kres rozlewowi krwi, Sidney musi ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską. Przyjdzie jej za to zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.
Do serii powracają m.in. Neve Campbell, Courteney Cox, Mason Gooding, Jasmin Savoy Brown, Chad Meeks-Martin, Matthew Lillard, David Arquette, a wśród nowych członków obsady znajdują się Joel McHale, Isabel May, Anna Camp, Celeste O’Connor, Asa Germann, Mckenna Grace, Mark Consuelos, Sam Rechner, Ethan Embry, czy Michelle Randolph.
Za kamerą stanął ponownie Kevin Williamson, który w przeszłości pisał scenariusze dla pierwszych części, a tym razem objął również funkcję reżysera. Autorem scenariusza jest Williamson wspólnie z Guy Busick, na podstawie pomysłu Williamsona i Jamesa Vanderbilta.
Źródło: variety.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.