O postaci Hitmana wiedzą nawet z reguły osoby, które interesują się grami wideo co najwyżej od święta. Agent 47 nie ma jednak specjalnego szczęścia do adaptacji. Produkcje z Timothym Olyphantem z 2007 roku czy Rupertem Friendem z 2015 to w najlepszym razie niewypały. Zmienić miał to Derek Kolstad. Jeden z twórców uniwersum Johna Wicka będzie musiał jednak zająć się innymi projektami.
Hitman w serialowym wydaniu miał w swoich założeniach nie odchodzić tak mocno jak filmowe adaptacje. Projekt był docelowo przygotowywany dla stacji Hulu, a Kolstad miał być zarówno scenarzystą, jak i jednym z producentów wykonawczych. Pojawiły się zatem realne szanse na stworzenie czegoś obiecującego… które zostały obrócone wniwecz w ostatnich dniach.
Podczas rozmowy z redakcją The Direct Kolstad został zapytany o kwestię Hitmana. Twórca odpowiedział, że niestety, ale na tę chwilę jest ona martwy.
To trochę jak wbicie noża w serce. Kto wie, co przyniesie jutro, ale projekt został skasowany. Osobiście uwielbiam tę grę, jak i postać. Problem polega jednak na tym, że o ile mogę napisać skrypt, o tyle nikt go ode mnie nie kupi.
A zatem zapowiadany od blisko dekady serial ostatecznie został utrącony. A mogłoby się wydawać, że sama popularność jednego z najbardziej rozpoznawalnych popkulturowych cyngli poniesie projekt. Do tego pamiętajmy, że IO Interactive wkrótce wypuści grę z Jamesem Bondem w roli głównej, zatem zbliżony klimaty mogłyby być w cenie. A serialowe adaptacje gier mają się w ostatnich latach lepiej niż dobrze.
Źródło: The Direct
Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.