Brian Cox po raz kolejny skrytykował kolegów z branży. Jego najnowsza wypowiedź z pewnością nie przysporzy mu fanów.
Briana Coxa większości osób z pewnością nie trzeba przedstawiać. Chociaż aktor nigdy w życiu nie był nawet nominowany do Oscara, jest jednym z najbardziej szanowanych hollywoodzkich aktorów. W ostatnich latach wiele popularności przysporzyła mu jedna z głównych ról w Sukcesji. Aktor za swój występ w serialu zdobył m.in. Złotego Globa czy nagrodę Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych.
Niestety Cox nie uchodzi raczej za osobę, z którą łatwo się współpracuje. Wiele jego kolegów z planu wspominało, że aktor potrafił mieć napady gniewu, podczas których bywał nieobliczalny. Cox podobnie jak Tarantino słynie z tego, że nie lubi gryźć się w język. Obydwaj panowie potrafią bardzo często otwarcie krytykować kolegów z branży.
Tym razem Cox postanowił otwarcie powiedzieć, co myśli właśnie o Tarantino. Aktor w ostatnim czasie udzielił wywiadu brytyjskiemu wydaniu The Times, w którym skrytykował reżysera Bękartów wojny.
Jestem bardziej egalitarny niż wielu reżyserów, którzy określają się jako wizjonerzy. Lubię doceniać grę aktora. W filmie Quentina Tarantino widzisz po prostu Quentina Tarantino. Ja mam inne podejście. Nie chcę tego robić.
O ile w talent aktorski Coxa nikt nie wątpi, to o jego reżyserii nie można już tego powiedzieć. Aktor w ostatnim czasie zaliczył debiut reżyserski, który do udanych zdecydowanie nie możemy zaliczyć. Glenrothan na portalu Rotten Tomatoes ma obecnie aż 0% pozytywnych opinii, więc raczej daleko mu do Tarantino.
Reżyser Django nie jest jednym, którego postanowił skrytykować Cox. Aktor wyznał, że w przeszłości odrzucił rolę gubernatora w Piratach z Karaibów, ponieważ nie chciał pracować z Johnnym Deppem. Dlaczego? Uważa, że jest on “przereklamowany i przeceniany”. Stwierdził również, że Oscar dla Gary'ego Oldmana za występ w Czasie mroku jest “nonsensem i schlebianiem gustom publiczności”. Gra aktorka Iana Mckellena nie jest w jego guście, a Edwarda Nortona nazwał “piekielnym utrapieniem”. Na sam koniec rozgadał się, dlaczego obsadzenie Margot Robbie w Wichrowych Wzgórzach było fatalnym pomysłem.
Źródło: thewrap.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z serialu Sukcesja
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.