Charlize Theron odniosła się do słów Timothée Chalameta sprzed kilku miesięcy. „Sądzę, że za jakieś 10 lat sztuczna inteligencja może odebrać Timothéemu pracę, nie będzie za to w stanie zastąpić osoby tańczącej na scenie na żywo”.
Timothée Chalamet w tym roku otrzymał trzecią nominację do Oscara w swojej karierze. Niestety ostatecznie przegrał wyścig o Złotego rycerza z Michaelem B. Jordanem. Wiele osób uważa, że przyczyniły się do tego słowa Chalameta o balecie i operze, którymi podzielił się krótko przez galą.
Podziwiam ludzi, którzy mówią: < musimy utrzymać kino przy życiu, musimy utrzymać przy życiu ten gatunek >. A jednocześnie jest we mnie część, która ma poczucie, że jeśli ludzie chcą obejrzeć Barbi" czy Oppenheimera, to pójdą na te filmy i zrobią wszystko, żeby być z tego dumnym i mówić o tym głośno. A ja nie chcę pracować w balecie, operze czy w innych produkcjach, w których liczy się jedynie to, żeby utrzymać je przy życiu, które nikogo już nie obchodzą. Z całym szacunkiem dla ludzi baletu i opery. Właśnie straciłem 14 procent widowni.
Aktor swoimi słowami wywołał nie małą burzę medialną. Wiele osób ze środowiska artystycznego, jak np.: dyrektor londyńskiej Royal Ballet and Opera, skomentowało kontrowersyjne słowa Chalameta. Młody aktor nie spodziewał się jednak, że jego wypowiedź napędzi sprzedaż biletów na przedstawienia operowe i baletowe.
Charlize Theron w ostatnim czasie miała okazję udzielić wywiadu magazynowi The New York Times. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat baletu, który aktorka trenowała kilka lat temu. Theron stwierdziła, że była to prawdopodobnie najtrudniejsza rzecz, jaką robiła w całej swojej karierze. Gwiazda odniosła się także do słów Chalameta sprzed kilku miesięcy.
O rany, mam nadzieję, że kiedyś na niego wpadnę. Moim zdaniem to był bardzo lekkomyślny komentarz na temat jednej, a właściwie dwóch form sztuki, które musimy nieustannie doceniać, bo owszem, dzisiejsze czasy są dla nich trudne. Ale sądzę, że za jakieś 10 lat sztuczna inteligencja może odebrać Timothéemu pracę, nie będzie za to w stanie zastąpić osoby tańczącej na scenie na żywo. Więc nie powinniśmy srać na inne formy sztuki. Może od tego zaczniemy?
Źródło: variety.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Gorący temat
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.