DC Studios zrezygnowało z projektu filmu o Zatannie w reżyserii Emerald Fennell. Twórczyni Obiecującej. Młodej. Kobiety. przyznała, że jej wizja była „zbyt daleka od gatunku” i wyjątkowo mroczna.
Przez kilka lat projekt znajdował się w fazie rozwoju, jednak ostatecznie nie trafił do realizacji. Dziś Emerald Fennell otwarcie mówi o kulisach tej decyzji i nie ukrywa, że jej scenariusz był bardzo osobisty – i prawdopodobnie zbyt ryzykowny dla studia. Powód w skrócie? Produkcja była zbyt mroczna, by mogła ujrzeć światło dzienne.
W rozmowie w podcaście Happy Sad Confused Emerald Fennell wyjaśniła, że jej wersja Zatanny znacząco odbiegała od klasycznego kina superbohaterskiego.
To było dość obłąkane, bo sama chyba przechodziłam wtedy trudny okres. Właśnie skończyłam Obiecującą. Młodą. Kobietę i zastanawiałam się, jak zrobić film superbohaterski, z którym emocjonalnie mogłabym się utożsamić. Wyszła z tego historia kobiety na skraju załamania nerwowego. I to było w tym scenariuszu. Prawdopodobnie było to zbyt daleko od gatunku.
Fennell podkreśliła, że projekt był bardzo mroczny i osobisty, a po czasie trudno jej do niego wracać.
To było zbyt mroczne. Nie czytałam tego scenariusza od dawna, bo było to dla mnie trudne. Chciałam dostarczyć coś naprawdę wyjątkowego, zwłaszcza że J.J. Abrams dał mi szansę. Czułam jednak, że może nie dałam im tego, czego oczekiwali.
Zatanna Zatara to jedna z najbardziej charyzmatycznych i magicznych postaci w uniwersum DC. Film w reżyserii Fennell mógł pójść w stronę psychologicznego thrillera z elementami mrocznej fantastyki - bliżej autorskiego kina niż klasycznego blockbustera. Wielu fanów uważa, że w obecnym kształcie DCU - pod kierownictwem Jamesa Gunna i Petera Safrana - znalazłoby się miejsce na bardziej eksperymentalne projekty, tak jak miało to miejsce w przypadku Jokera Todda Phillipsa.
Fennell znana jest z bezkompromisowego stylu i zamiłowania do psychologicznie złożonych, często zepsutych bohaterów. Jej podejście do Zatanny mogło znacząco wyróżnić film na tle innych produkcji superbohaterskich. Na razie jednak projekt pozostaje jedną z tych historii, które nigdy nie wyszły poza etap scenariusza. A sama reżyserka przyznaje, że być może dziś spojrzałaby na swój tekst łagodniejszym okiem. Czy DC Studios jeszcze kiedyś wróci do pomysłu filmu o Zatannie? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne - wizja Emerald Fennell z pewnością nie byłaby typowym kinem superbohaterskim.
Źródło: joblo.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.