To koniec spekulacji o nowym Jamesie Bondzie z Henrym Cavillem? Aktor zabrał głos i jasno określił swoje stanowisko - nie chce być agentem 007, ale widzi dla siebie inne miejsce w kultowej serii.
Henry Cavill od lat był jednym z najczęściej typowanych kandydatów do roli Jamesa Bonda. Teraz jednak sam rozwiał wątpliwości. Aktor przyznał, że jego zdaniem wiek działa na jego niekorzyść. W wieku 42 lat - jak podkreślił - byłby już zbyt dojrzały, by rozpoczynać wieloletnią przygodę jako agent 007. Jednocześnie zaznaczył, że nigdy formalnie nie odrzucił tej roli - po prostu to nie był odpowiedni moment.
Choć Cavill wyklucza siebie jako Bonda, nie zamyka drzwi przed udziałem w serii. Wręcz przeciwnie - ma konkretny pomysł na swoją rolę. Aktor przyznał, że z ogromną chęcią wcieliłby się w głównego antagonistę. Jak podkreślił, odpowiednio napisany czarny charakter w świecie Bonda byłby dla niego niezwykle interesującym wyzwaniem aktorskim.
Henry Cavill nie jest obcy klimatowi filmów szpiegowskich. Wystąpił m.in. w Kryptonim U.N.C.L.E. oraz jako przeciwnik Ethana Hunta w Mission: Impossible – Fallout. Szczególnie druga z tych ról pokazała, że potrafi przekonująco odnaleźć się jako charyzmatyczny i niebezpieczny antagonista – co tylko wzmacnia jego kandydaturę do roli złoczyńcy w nowym Bondzie.
Film roboczo tytułowany jako Bond 26 to pierwsza produkcja, która powstanie po przejęciu praw do marki przez Amazon MGM Studios. Nową odsłonę przygód słynnego szpiega wyreżyseruje znany z kina science-fiction Denis Villeneuve. Kanadyjski filmowiec podpisał umowę tylko na jeden film, bez zobowiązania do realizacji sequela i wpływu na ostateczną wersję montażową. Scenariusz szpiegowsko-sensacyjnej produkcji przygotować ma autor serialu Peaky Blinders Steven Knight. Według branżowych przecieków Knight ma czerpać inspiracje z najwcześniejszych powieści Fleminga, a agent Jej Królewskiej Mości ma być bliższy pierwowzorowi, a więc bardziej brutalny, chłodny i bezwzględny.
Wybór nowego odtwórcy roli Jamesa Bonda i następcy Daniela Craiga ma nastąpić w bieżącym roku. Według nieoficjalnych informacji producenci poszukują aktora w wieku ok. trzydziestu lat, a wśród faworytów wymienia się takie gwiazdy jak Jacob Elordi, Tom Holland, Callum Turner i Harris Dickinson.
Data premiery Bonda 26 nie została jeszcze ogłoszona, ale optymistyczny wariant przewiduje zdjęcia w 2027 roku i premierę w 2028 roku.
Źródło: superherohype.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.