Wygląda na to, że jeszcze sobie poczekamy aż zostanie ogłoszony nowy odtwórca agenta 007. Co ciekawe, kolejny Bond ma być wierniejszy książkom Iana Fleminga.
Ostatnie doniesienia o Bondzie rozgrzały Internet do czerwoności. Zagraniczne media informowały, że odtwórca tytułowej roli miał już zostać obsadzony. Jeden z kandydatów miał podobno nie kryć się z tą informacją i chwalić się angażem na prawo i lewo. Chodzi tutaj konkretnie o Calluma Turnera. Chociaż ta informacja nie została przez nikogo oficjalnie potwierdzona, Jordan Ruimy z bloga World of Reel postanowił zasięgnąć języka i dowiedział się, że w tych plotkach jest pewne ziarno prawdy. Choć Turner nie zawarł jeszcze oficjalnej umowy, jego kandydatura miała wzbudzić duże zainteresowanie Denisa Villeneuve’a oraz producentów Amazon MGM Studios. W najbliższym czasie aktor ma jednak przystąpić do testów ekranowych. Według najnowszych doniesień zostało jednak jeszcze sporo czasu aż nowy agent 007 zostanie wybrany.
Justin Kroll z serwisu Deadline poinformował, że według jego źródeł aktor, który wcieli się w nowego Bonda ma zostać ogłoszony dopiero w połowie tego roku. Na dodatek odtwórca agenta 007 musi wyglądać tak, jakby mógł kogoś zabić gołymi rękami w sekundę.
Kroll zaznaczył również, że zdjęcia do filmu mają rozpocząć się albo pod koniec 2026 roku albo z początkiem 2027. Ten drugi termin jest jednak bardziej prawdopodobny biorąc pod uwagę fakt, że w grudniu na ekrany kin trafi Diuna 3 i Villeneuve będzie bez wątpienia pochłonięty promocja filmu. Warto zaznaczyć również, że wcześniejsze doniesienia także sugerowały start produkcji dopiero w 2027 roku.
Po bardzo długich oczekiwaniach w końcu dowiedzieliśmy się, kto wyreżyseruje 26 odsłonę najsłynniejszego szpiega na świecie. Bonda postanowiono powierzyć w ręce Denisa Villeneuve. Twórca na swoim koncie ma tak wysmienite dzieła jak Blade Runner 2049, Labirynt, Sicario, Nowy początek czy dwie odsłony Diuny. Kanadyjski filmowiec ma umowę tylko na jeden film i bez zobowiązania do realizacji sequela. Ponadto nie będzie miał wpływu na finalną wersję montażową filmu, co jest standardem w serii o Bondzie. Za scenariusz odpowiedzialny natomiast będzie Steven Knight, który w przeszłości odpowiedzialny był za serial Peaky Blinders. Film ma celować w premierę w listopadzie 2028 roku.
Źródło: worldofreel.com/ Ilustracja wprowadzenia: Materiały promocyjne
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.