Otrzymaliśmy zwiastun Disclosure Day, nowego widowiska science fiction stworzonego i wyreżyserowanego przez Stevena Spielberga. Produkcja trafi wyłącznie do kin 12 czerwca 2026 roku i ma opowiedzieć o momencie, w którym prawda przestaje być tajemnicą, a staje się własnością całej ludzkości.
Steven Spielberg ponownie sięga po temat, który od dekad elektryzuje widzów na całym świecie - pytanie o to, czy ludzkość jest naprawdę sama we wszechświecie. Tym razem legendarny reżyser zapowiada zupełnie nowy, oryginalny projekt, który ma ambicję stać się jednym z najważniejszych filmowych wydarzeń nadchodzącego roku. Disclosure Day zobaczymy już w czerwcu.
Twórcy stawiają widzów przed fundamentalnym pytaniem - co by się stało, gdyby ktoś nie tylko powiedział nam, że nie jesteśmy sami, ale udowodnił to w sposób niepodważalny? Czy taka wiedza przyniosłaby ulgę, czy raczej strach? Disclosure Day ma koncentrować się na symbolicznym dniu ujawnienia, który zmienia porządek świata i zmusza bohaterów - oraz widzów - do skonfrontowania się z własnymi przekonaniami, lękami i granicami zaufania.
Scenariusz do Disclosure Day napisał David Koepp, wieloletni współpracownik Spielberga. To duet odpowiedzialny za takie hity jak Park Jurajski, Wojna światów czy Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki. Filmy te łącznie zarobiły ponad 3 miliardy dolarów na całym świecie, co tylko podkręca oczekiwania wobec nowej produkcji.
Film może pochwalić się imponującą obsadą. W jednej z głównych ról wystąpi Emily Blunt, laureatka nagrody SAG i nominowana do Oscara za Oppenheimera. Partnerują jej m.in. Josh O’Connor, znany z The Crown i Challengers, Colin Firth, zdobywca Oscara za Jak zostać królem, Eve Hewson oraz Colman Domingo, dwukrotnie nominowany do Nagrody Akademii. Tak zróżnicowana i prestiżowa obsada sugeruje, że Spielberg po raz kolejny stawia nie tylko na spektakl, ale również na emocjonalną głębię postaci.
Źródło: youtube.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.