Fani mogą zacierać ręce - to jeszcze nie koniec jednego z kluczowych uniwersum. Toy Story wcale nie musi się kończyć na jednej kontynuacji. W grze są nawet dwa nowe filmy.
Andrew Stanton, jeden z najważniejszych twórców stojących za sukcesem serii Toy Story, rzucił nowe światło na przyszłość kultowej franczyzy. I wygląda na to, że Pixar może mieć w zanadrzu znacznie więcej, niż tylko jedną kolejną część. Choć oficjalnie mówi się o Toy Story 5, Stanton sugeruje, że materiału fabularnego wystarczyłoby nawet na dwa pełnoprawne filmy.
Według Stantona wystarczyło zaledwie kilka miesięcy burzy mózgów, by odkryć, jak ogromny potencjał wciąż drzemie w świecie zabawek. Twórca podkreśla, że codzienne, pozornie banalne aspekty „życia” zabawek mogą stać się podstawą dla kolejnych, pełnych emocji opowieści.
Byłoby materiału na dwa filmy z Toy Story do zbadania dalej. Może nie z Bonnie, ale z inną postacią jako punktem centralnym.
Pomysł na Toy Story 5 miał przypominać klasyczne Toy Story - czyli historię opartą na emocjach, relacjach i prostych, ale trafiających w punkt obserwacjach. To właśnie ten kierunek przekonał nawet Tom Hanks, który wcześniej uważał czwartą część za idealne zakończenie całej sagi.
W najnowszej części serii zabawki tym razem będą musiały zmierzyć się z wyzwaniami współczesnej technologii, która coraz bardziej pochłania uwagę najmłodszych. Nowa zabawka Bonnie, tablet Lilypad, będzie chciał za wszelką cenę pozbyć się bandy Chudego.
W Toy Story 5 usłyszymy stare głosy, tak jak i wiele nowych. W trakcie D23 w 2024 roku potwierdzono powrót dwóch kluczowych aktorów, Toma Hanksa i Tima Allena, którzy przez lata wcielali się w Buzza Astrala i Chudego. Jeśli chodzi natomiast o nowych członków obsady, to parę miesięcy temu ujawniono, że w zabawkę Smarty Pants wcieli się komik Conan O’Brien, a w tablet Lilypad Greta Lee. W Toy Story 5 ujrzymy jeszcze dwie nowe postacie, Atlasa i Snappy’ego, którym głosu użyczą kolejno Craig Robinson oraz Shelby Rabara.
Najnowsza odsłona Toy Story do polskich kin trafi już 19 czerwca 2026 roku.
Źródło: ew.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.