Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm – recenzja komiksu

Amazing Spider-Man – Globalna sieć zaczyna robić się trochę jak Deadpool – dostajemy dużo króciutkich tomików, prezentujących raczej zróżnicowany poziom, a siłą rzeczy część z nich pełni raczej rolę zapchajdziur przed ważniejszymi wydarzeniami. Po udanym Venom Inc. wracamy niestety do tych słabszych odsłon przygód Pająka, chociaż w Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm zawiązują się wydarzenia, które mogą w przyszłości wywrócić świat Pająka do góry… odnóżami.

Zaczynamy jednak od nieco oderwanego fabularnie Annuala #42, ze scenariuszem Dana Slotta i przyzwoitymi rysunkami Cory’ego Smitha, którego próbkę talentu widzieliśmy już w Spisku klonów. Peter i Betty Brant sprawdzają się w nim jako dziennikarze śledczy, próbujący rozwikłać tajemnicę pewnego nowojorskiego pomnika, upamiętniającego wydarzenia, które… nigdy się nie wydarzyły. Co ma z tym wspólnego Ned Leeds i sieć opuszczonych kanałów i przejść pod miastem? To lekka przygoda utrzymana w duchu klasycznych przygód Człowieka-Pająka, napisana swobodnie i nie oferujące niczego ponad przyzwoitą rozrywkę.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Amazing-Spider-Man-Globalna-siec-09-Czerwony-alarm_Plansza_1.jpg

Strona komiksu Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm

Kolejne trzy zeszyty w Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm to również pojedyncze przygody, nie składające się specjalnie w większą całość. Najpierw Spidey ponownie zmierzy się z Zodakiem, który równo po roku uwalnia się i znów podejmie próbę poznania tajemnej wiedzy całego świata, a potem spotka się z nowym Mistrzem Magii, którego rolę po Strange’u – jak wiemy – przejął Loki. Oczywiście wyjdzie z tego naparzanka o mistycznym zabarwieniu, ale nic więcej.

Nieco lepiej wypada team-up Spider-Mana z Anti-Venomem (Flash Thomposon) i ich krótkie starcie z Królem Goblinów i jego drużyną. Slott i Christos Gage bawią się lekkim scenariuszem, serwując kolejne niezobowiązujące przygody, ale powrót do korzeni Parkera dobrze zrobił tej postaci. Peter o wiele lepiej sprawdza się jako pechowy dziennikarz i bohater z sąsiedztwa, aniżeli podróżujący po świecie bogacz-filantrop i prezes gigantycznej korporacji. Co by nie mówić o scenarzyście, potrafi on pisać lekko i z humorem, idealnie oddając charakter pajęczego superbohatera, a ten rozrywkowy aspekt idealnie podkreślają rysunki jak zwykle będących w formie Stuarta Immonena i Mike’a Hawthorne’a.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Amazing-Spider-Man-Globalna-siec-09-Czerwony-alarm_Plansza_2.jpg

Strona komiksu Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm

Na wstępie wspomniałem o ważnych wydarzeniach, a te związane z jednym z arcywrogów Spider-Mana – Normanem Osbornem. W wyniku działania nanitów buszujących w jego organizmie, złoczyńca nie może oddać się szaleństwu i ponownie stać się Zielonym Goblinem. Osborn wpada jednak na pewien mroczny plan – przechwytuje symbionta Carnage’a, który w założeniu ma pomóc mu na nowo starć się psychopatycznym mordercą. Pytanie tylko, czyja osobowość okaże się silniejsza? I czy Czerwony Goblin zostanie jednym z kanonicznych przeciwników Spidera?

Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm zamyka krótka historyjka o pajęczym zmyśle, stworzona przez Davida Heina i Marcusa To (Nightwing, Strażnicy Galaktyki). Niestety nie mam o niej do powiedzenia nic ciekawego – ot kolejny zajmujący kilka stron przerywnik, nie wnoszący właściwie nic ani do bieżących przygód Pajęczaka, ani do jego wizerunku czy mitologii.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/Amazing-Spider-Man-Globalna-siec-09-Czerwony-alarm_Plansza_3.jpg

Strona komiksu Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm

Można jednak potraktować Czerwony alarm jako ciszę przed burzą, bo już w kolejnym, okrągłym, dziesiątym tomie dostaniemy finał runu Dana Slotta, ocenianego bardzo różnie – raz jako powiew świeżości, a raz jako profanacja. Każdy odważny autor musi mierzyć się z krytyką (Tom King, patrzę w Twoją stronę), ale wydaje mi się, że mimo wszystko Slott wyszedł obronną ręką i wywiązał się ze swojego zadania, chociaż z niemałymi potknięciami. Z ostateczną oceną całości wypada jednak wstrzymać się do kolejnego albumu.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/446/414/446414/1602237178/800.jpg

Okładka komiksu Amazing Spider-Man – Globalna sieć tom 9 – Czerwony alarm

Tytuł oryginalny: The Amazing Spider-Man: Worldwide vol. 8
Scenariusz: Dan Slott, Christos Gage, David Hein
Rysunki: Cory Smith, Stuart Immonen, Mike Hawthorne
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawca: Egmont 2020
Liczba stron: 122
Ocena: 65/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?