Wonder Woman tom 2 – recenzja komiksu

Wonder Woman na dobre zadomowiła się na polskim rynku. Oprócz powszechnie dobrze ocenianego, zakończonego już runu Briana Azzarello, wydanego jeszcze w ramach Nowego DC Comics, Egmont wprowadził do oferty także najnowszą serię z DC Odrodzenie, oraz dwa tomy w linii DC Deluxe. Obie cieszą się popularnością i dobrymi opiniami czytelników, a to głównie za sprawą jednego człowieka. Jest nim Greg Rucka.

W ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics mieliśmy niedawno okazję przeczytać tom Bogowie i Śmiertelnicy z roku 1987, rozpoczynający nowe przygody Diany. Wonder Woman tom 2 to zbiór późniejszych zeszytów z tej właśnie serii. Zawarte są tu te o numerkach 206-217, opublikowanych oryginalnie w latach 2004-2005, a także 219 zeszyt przygód Flasha z kwietnia 2005 roku. Na ich kartach Diana była już popkulturowym produktem, wykreowanym przez PR-owców i próbowała odnaleźć się w świecie ludzi, którzy nie rozumieją jej krucjaty o dobro i sprawiedliwość. Na dodatek bohaterka cały czas musi mierzyć się z machinacjami Bogów Olimpu, którzy ingerują w jej życie i wystawiają ją na ciężkie próby, egzystując na tej samej płaszczyźnie co superbohaterowie i śmiertelnicy. Na arenę wejdą między innymi Ares, Posejdon i Hades, co oczywiście nie wróży niczego dobrego.

Rolę czarnego charakteru w pierwszej połowie tomu pełni też Gorgona, powszechnie zwana Meduzą. Każdy, kto uważał na lekcjach historii wie, że ta wredna postać z wężami zamiast włosów potrafi zamieniać swoje ofiary w kamień samym tylko spojrzeniem. Pięcioczęściowe starcie z nią narysował znany już z pierwszego tomu artysta Drew Johnson. Udało mu się oddać dramatyzm opowieści, w której nie brakuje postronnych ofiar, mających wpływ na podejście Wonder Woman do tego pojedynku. A ten zakończy się widowiskowo i dość brutalnie, na dodatek będzie okupiony dość dużym poświęceniem naszej superbohaterki.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/051_Wonder%20Woman-2.jpg

Strona komiksu Wonder Woman tom 2

Na uwagę zasługuje także gościnny występ Seana Phillipsa, etatowego współpracownika Eda Brubakera, który zilustrował zeszyt zatytułowany Łupy należą do zwycięzcy. Styl rysownika, którego uwielbiam, idealnie pasuje do kryminałów noir, a nieco mniej do kolorowych, dynamicznych i pełnych akcji przygód Diany, ale i tak obecność jego prac w tym zbiorze cieszy. W podobnym tonie można wypowiedzieć się o Ragsie Moralesie, autorze rysunków do wspaniałego Kryzysu tożsamości, który w Wonder Woman tom 2 ilustruje podróż Diany do piekielnych czeluści. Większość artystów w tym tomie prezentuje zbliżony poziom, a zastosowanie obrobionych komputerowo kolorów sprawia, że niewprawne oko może mieć nawet problemy z odróżnieniem kto jest kto.

Wspomagająco na kartach Wonder Woman tom 2 pojawi się także Doktor Psycho, a także Cheetah, czyli flagowa nemesis Diany. Swoje knowania kontynuuje także zła wiedźma Kirke oraz Veronica Cale. Dodatkowo bohaterka będzie musiała też wziąć udział w misji wyznaczonej jej przez Atenę i stawić czoła samemu Zeusowi, a właściwie jego ochroniarzowi o stu rękach i pięćdziesięciu głowach (!) – Briareosowi. Już sam wygląd potwora potrafi wzbudzić respekt, niestety pojedynek z nim to zwykła nawalanka – efektowna, ale zarazem pusta jak wydmuszka. Narysował ją James Raiz (Transformers: Armada, Star Wars: Republika) i aż szkoda, że akcja przykrywa tutaj jakąkolwiek fabułę.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/218_Wonder%20Woman-2.jpg

Strona komiksu Wonder Woman tom 2

Wonder Woman tom 2 to także ciekawe spojrzenie na obecność Diany w Lidze Sprawiedliwości. W trudnej dla siebie chwili zostanie ona poddana próbie, a wtedy dowie się, którzy koledzy z drużyny stoją za nią murem, a którzy wolą kierować się starą zasadą „ufaj, ale sprawdzaj”. Interesująco wypada także rysowana przez Justiniano do scenariusza Geoffa Johnsa opowieść o walce z Cheetah i Zoomem, czyli Hunterem Zolomonem. To moment, kiedy seria o Wonder Woman krzyżuje się z przygodami Flasha. Szkoda, że podobnie jak przy historii o walce z Briareosem, tak i tutaj akcja wychodzi przed fabułą na pierwszy plan, sprowadzając komiks do bezmyślnej młócki.

Podsumowując, Wonder Woman tom 2 autorstwa Grega Rucki to obniżenie poprzeczki do poziomu typowej, standardowej superbohaterszczyzny, co po świetnym pierwszym tomie, uwypuklającym zupełnie inne aspekty funkcjonowania Diany jako bohaterki, może pozostawiać niedosyt, szczególnie że na drugi tom musieliśmy czekać rok. To jednak wciąż dobrze narysowana, pełna akcji opowieść z bohaterką, której nie sposób nie lubić, jeśli więc kochacie Dianę, lektura tego tomu jest wskazana, nawet jeśli nie jest tak dobry jak pierwszy.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/362/285/362285/1523478050/800.jpg

Okładka komiksu Wonder Woman tom 2

Tytuł oryginalny: Wonder Woman vol 2
Scenariusz: Greg Rucka
Rysunki: Drew Johnson, Rags Morales, Sean Phillips, James Raiz, Justiniano
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont 2018
Liczba stron: 320
Ocena: 70/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?