Jedna z najgłośniejszych polskich produkcji ostatnich lat doczeka się kontynuacji. Rozpoczęły się zdjęcia do drugiego sezonu Przesmyku, a twórcy zapowiadają jeszcze większy rozmach i wyższe stawki fabularne.
Po sukcesie pierwszego sezonu decyzja o kontynuacji była tylko kwestią czasu. Serial Przesmyk, który zdobył uznanie zarówno widzów, jak i zagranicznych mediów, wraca z nową odsłoną. Produkcja HBO Max nie tylko przyciągnęła przed ekrany polską publiczność, ale też przebiła się na rynki międzynarodowe, trafiając do odbiorców w Europie i Stanach Zjednoczonych. Teraz twórcy podnoszą poprzeczkę, zapowiadając historię jeszcze bardziej intensywną i aktualną.
Za reżyserię drugiego sezonu ponownie odpowiada Jan P. Matuszyński, twórca znany z umiejętności budowania napięcia i realistycznego tonu opowieści. W roli głównej wraca Lena Góra jako Ewa Oginiec 0 bohaterka, której losy w pierwszym sezonie trzymały widzów w napięciu do samego końca. To właśnie jej historia będzie ponownie osią fabularną serialu, choć - jak zapowiadają twórcy - tym razem stawka będzie znacznie wyższa.
Zdjęcia do drugiego sezonu rozpoczęły się na początku lutego i realizowane są w wielu lokalizacjach w całej Polsce - od Warszawy i Łodzi, przez Dolny Śląsk, aż po Hel. Produkcja obejmuje kilkadziesiąt lokacji i angażuje setki statystów, co ma przełożyć się na jeszcze bardziej widowiskowy efekt końcowy. Za zdjęcia odpowiada Kacper Fertacz, a nad scenariuszem - pod kierownictwem Piotra Szymanka - pracował zespół doświadczonych scenarzystów.
Drugi sezon rozpoczyna się dziewięć miesięcy po dramatycznych wydarzeniach w Mińsku. Ewa Oginiec znika bez śladu, a jej los pozostaje nieznany. Czy nie żyje? Czy została uprowadzona przez białoruskie służby? A może działa w ukryciu? Na trop bohaterki ruszają agenci polskiego i ukraińskiego wywiadu. Rozpoczyna się wyścig z czasem, w którym polityczne napięcia rosną, a widmo konfliktu w Ukrainie staje się coraz bardziej realne. Twórcy podkreślają, że scenariusz powstawał przy współpracy z osobami związanymi ze służbami, co ma zapewnić wysoki poziom wiarygodności.
Choć zdjęcia już trwają, na premierę trzeba będzie jeszcze poczekać. Twórcy celują w 2027 rok, co sugeruje długi i dopracowany proces produkcyjny.
Źródło: informacja prasowa / ilustracja wprowadzenia: HBO Max
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.