Nowy zwiastun Spider-Noir odsłania karty - i robi to w sposób, który może podzielić fanów. Znani złoczyńcy wracają, ale w zupełnie innych, zaskakujących wersjach. Nawet Spider-Man jakby inny.
Pierwsze materiały z Spider-Noir dawały tylko przedsmak klimatu serialu, ale nowy zwiastun w końcu pokazuje coś więcej. Twórcy ujawnili galerię przeciwników, z którymi zmierzy się główny bohater - i już teraz widać, że to nie będą klasyczne interpretacje znanych postaci. Produkcja osadzona w realiach lat 30. stawia na klimat noir i alternatywne podejście do uniwersum. Efekt? Znajome nazwiska, ale zupełnie inne historie i motywacje.
Na czele przeciwników stoi Silvermane, który w tej wersji przeszedł sporą metamorfozę. Zamiast znanej z komiksów włoskiej mafijnej legendy, dostajemy postać o zupełnie innym pochodzeniu i charakterze. Ale to dopiero początek zmian. Sandman, Tombstone czy Electro również zostali przepisani na nowo, dopasowując się do mrocznego, historycznego klimatu serialu. Każdy z nich ma mieć własną, bardziej rozbudowaną historię, co sugeruje, że twórcy stawiają nie tylko na akcję, ale też na psychologię postaci. Szczególnie ciekawie zapowiada się Sandman - przedstawiony jako postać tragiczna, rozdarta i wewnętrznie skonfliktowana. To odejście od prostego schematu złoczyńca kontra bohater może być jednym z najmocniejszych punktów serii.
Jednym z największych zaskoczeń zwiastuna jest ujawnienie prawdziwej tożsamości postaci, którą wielu widzów uznało za Electro. Okazuje się, że to Megawatt - znacznie mniej znany przeciwnik z komiksów. To decyzja, która pokazuje, że twórcy nie boją się sięgać po mniej oczywiste postacie i dawać im nowe życie. Megawatt ma własną, nietypową historię i ambicje, co może dodać świeżości całej opowieści.
Akcja Spider-Noir rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, co daje twórcom dużą swobodę w interpretowaniu znanych motywów. Dzięki temu mogą zmieniać pochodzenie bohaterów, ich wygląd czy relacje bez konieczności trzymania się komiksowego kanonu. To podejście może być ryzykowne, ale jednocześnie otwiera drzwi do bardziej oryginalnych historii. Zamiast powielać znane schematy, serial próbuje zbudować własną tożsamość.
Akcja serialu rozgrywać się będzie w Nowym Jorku lat 30. XX wieku, w mrocznym, pełnym korupcji i przestępczości świecie inspirowanym klasycznymi kryminałami. Główną postacią jest Ben Reilly, grany przez Nicolasa Cage’a, który wciela się w starego i znużonego prywatnego detektywa, kiedyś znanego jako jedyny człowiek pająk w mieście, teraz zmagającego się z osobistą tragedią i przeszłością jako superbohater, a wyjątkowa fabuła skupia się na tym, jak musi on wrócić do swojej dawnej roli, by zmierzyć się z nowym, niebezpiecznym wyzwaniem.
W serialu zobaczymy również Lamorne Morris (New Girl), Brendana Gleesona (Duchy Inisherin), Abrahama Popoola (Atlas, The Rig), Li Jun Li (Babylon, Sex/Life) oraz Jacka Hustona (Boardwalk Empire, Ben-Hur).
W obsadzie drugoplanowej znaleźli się natomiast Lukas Haas (Incepcja), Cameron Britton (Mindhunter), Cary Christopher (Days of Our Lives), Michael Kostroff (Czarodziej kłamstw), Scott MacArthur (El Camino: Film Breaking Bad), Joe Massingill (Barry), Whitney Rice (Suits), Amanda Schull (12 małp), Andrew Caldwell (iZombie), Amy Aquino (Bosch), Andrew Robinson (Hellraiser), Kai Caster (Yellowstone) oraz Karen Rodriguez (Swarm).
Za Spider-Noir stoi doświadczony zespół twórców: showrunnerami są Oren Uziel i Steve Lightfoot, którzy współtworzyli także inne dużobudżetowe projekty, a projekt został rozwinięty wspólnie z Phil Lordem, Christopherem Millerem i Amy Pascal, producentami nagrodzonego Oscarem Spider-Man: Uniwersum.
Źródło: comicbookmovie.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.