Advertisement



Ancestors Legacy – recenzja gry. Średniowieczna strategia dla początkujących

Ostatnio przechodziłem mały kryzys gracza. Nie chciało mi się strzelać. Nie chciało mi się machać mieczem. Miałem ochotę na coś nowego – grę w jaką nie przyszło mi jeszcze zagrać na moim PS4. Rozpocząłem więc poszukiwania, aby wyjść z tego marazmu. Wtedy natrafiłem na Ancestors Legacy i znalazłem ukojenie w mojej rozpaczy.

Ancestors Legacy to średniowieczna strategia czasu rzeczywistego. Za jej stworzenie odpowiada polskie studio Destructive Creations, które po kontrowersyjnym Hatred oraz IS Defence zdecydowało się wrócić na nieco bardziej konwencjonalne tory. Twórcy ocieplanie swojego wizerunku rozpoczęli właśnie od średniowiecznego symulatora bitew. I trzeba przyznać, że to pole na którym świetnie się odnajdują. Ale zacznijmy od początku. Ancestors Legacy oferuje nam aż 8 kampanii fabularnych dla jednego gracza. Dzięki nim trafimy w sam środek historycznych potyczek wojennych, które rozgrywały się na terenach średniowiecznej Europy. Pokierujemy tutaj wojskami aż czterech nacji: Wikingów, Anglosasów, Niemców oraz Słowian. Oprócz rozgrywki w pojedynkę znajdziemy tutaj bardzo atrakcyjny tryb wieloosobowy w którym na polu bitwy znajdzie się maksymalnie do 6 graczy.

ancestors legacy

fot. screen z gry Ancestors Legacy

Zobacz również: Gibbous: A Cthulhu Adventure – recenzja gry. Lovecraft na wesoło!

Jako że – my Słowianie wiemy jak nasze na nas działa  – z bólem przyjąłem fakt, że nie rozpocznę rozgrywki od kampanii Słowian. Niestety, na początek mojej wojennej przygody zmuszony zostałem do poznania historii Wikingów. A wszystko dlatego, że kampania skandynawskich wojowników pełni tutaj rolę swego rodzaju samouczka. Nie myślcie jednak, że przez to cała operacja polega na prowadzeniu gracza za rączkę i posłusznym wykonywaniu poleceń. Wręcz przeciwnie – samouczek jest wykonany perfekcyjnie i nie stanowił dla mnie w żadnym momencie zła koniecznego. Twórcy w nienachalny sposób przekazują informacje na temat kolejnych czynności jakie przyjdzie nam wykonywać podczas gry: rozbudowa wojsk i siedziby głównej, walka czy korzystanie z ukształtowania terenu. Dzięki temu bardzo szybko i bezboleśnie zostajemy wprowadzeni w mechanikę gry.

ancestors legacy

fot. screen z gry Ancestors Legacy

Ancestors Legacy uderza prostotą i to jedno z najtrafniejszych określeń jakie można użyć w kontekście produkcji Destructive Creations. Przed rozpoczęciem gry przerażała mnie perspektywa skomplikowanej mechaniki gry, warstwy ekonomicznej itd. Na samą myśl o mrużeniu oczu i dopatrywaniu się na ekranie telewizora informacji o korzyściach płynących z danego ulepszenia wioski, czy wojska ogarniało mnie przerażenie. W końcu na moich barkach miały spoczywać losy historii i nie miałem zamiaru w wirtualny sposób wpływać na jej bieg przegrywając w każdej kolejnej bitwie. Byłem jednak w wielkim błędzie. Rozbudowa osady jest tutaj uproszczona do koniecznego minimum. Otrzymujemy możliwość wybudowania trzech budynków odpowiedzialnych za najmowanie wojsk: koszary, strzelnicę oraz stajnię. Oprócz tego możemy wybudować domy dzięki czemu zwiększymy liczbę wojsk, czy chociażby miejsce czci które wzmocni nasze statystyki. Znajdzie się też miejsce dla kowala, który wybuduje dla nas katapulty. Zarządzanie wioską jest intuicyjne i nie powinno sprawić nikomu najmniejszego problemu.

ancestors legacy

fot. screen z gry Ancestors Legacy

Zobacz również: The Dark Pictures: Man Of Medan – recenzja horroru od twórców Until Dawn

Rozgrywka opiera się głównie na przejmowaniu kontroli nad kolejnymi punktami. Kiedy nasze wojska zajmą wrogą osadę przyniesie nam to wymierne korzyści materialne. Zwiększone przychody drewna i pożywienia pozwolą nam rozbudować armię, a także rozwijać osadę. Ancestors Legacy uczy nas jednej ważnej rzeczy – szacunku dla żołnierzy. W grze musimy troszczyć się o naszych podwładnych i nie mam tu na myśli głaskania po główce, ale po prostu nie możemy pozwolić im umrzeć. W trakcie walki żołnierze zdobywają kolejne poziomy umiejętności, które wykorzystujemy do rozwijania jednej z trzech cech danego oddziału. Siła doświadczonej w boju armii jest znacznie wyższa, dlatego tak ważne jest utrzymanie jej przy życiu. Oczywiście każdy typ jednostek ma swoje mocne i słabe strony. Dlatego przed rozpoczęciem walki warto przyjrzeć się z kim przyjdzie nam się mierzyć i wysłać do boju odpowiedni oddział.

ancestors legacy

fot. screen z gry Ancestors Legacy

Ale nie tylko odpowiednie dobranie wojsk przyniesie nam końcowe zwycięstwo. Ancestros Legacy wykorzystuje też ukształtowanie terenu oraz warunki pogodowe. Przygotowując zasadzkę bardzo istotne jest rozmieszczenie chociażby łuczników, którzy ustawieni na wysokości nie dość że mają większy zasięg strzału to zostają odizolowani od ataków wręcz. Możemy także wykorzystać lasy które będą idealną kryjówką przed patrolami wroga, a także ograniczą obrażenia od strzał. Podczas przeprowadzania oblężeń kwatery głównej wroga należy pamiętać o zgubnym wpływie opadów. Na własnej skórze przekonałem się że płonące strzały i deszcz to nie najlepsze połączenie bojowe. Elementów składających się na wygraną bitwę jest sporo, jednak wystarczy dosłownie kilka potyczek, aby zrozumieć zasady wojennej gry.

ancestors legacy

fot. screen z gry Ancestors Legacy

Zobacz również: Unlucky Seven – recenzja gry, która mogła być fajną oldschoolową przygodówką

Ancestors Legacy jest elementarzem gier strategicznych. To doskonała pozycja dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z produkcjami tego rodzaju. Nie sprawia to jednak że starzy wyjadacze mają omijać ten tytuł szerokim łukiem. Twórcy z Destructive Creations przygotowali rozbudowane, zróżnicowane kampanie, które pochłoną dobre kilkadziesiąt godzin, a gdy dodamy do tego wciągającą rozgrywkę wieloosobową okaże się, że nie musimy martwić się o to jak spędzimy kolejne chłodne jesienne wieczory. Podczas gry nie napotkałem większych błędów a tylko drobne niedociągnięcia w dubbingu. Także sterowanie zostało świetnie zoptymalizowane do konsolowych standardów i nie sprawiało mi najmniejszego problemu podczas rozgrywki. Tak więc jeśli tak jak ja poszukujecie odskoczni od gier głównego nurtu zdecydowanie musicie sięgnąć po Ancestors Legacy.

Ilustracja wprowadzenia: mat. prasowe

Dziennikarz

Entuzjasta kina klasycznego, fan filmów SCI-FI ubiegłego wieku oraz nałogowy konsolowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?