
Kim jest Metamorpho? Rex Mason to postać, której geneza sięga 1965 roku. Przez lata w świecie DC zbudował sobie solidną pozycję na uboczu, ale z racji swoich niezwykłych mocy nie był kolejnym nudziarzem klasy C. W tym tomie Mason podejrzany jest o zabójstwo swego niegdysiejszego oprawcy, a zarazem tatki jego ukochanej. Jak łatwo się domyślić, heros nie popełnił tego czynu, ale dojście do prawdy może być trudne nawet dla detektywa pokroju Batmana wspieranego przez Supermana. W tle Amazo, Doom Patrol i Metal Men. Mark Waid wie, jak grać klasyką, by brzmiała aktualnie.
Co czyni Batman/Superman: World's Finest dziełem z autorskim sznytem? To, że w całej akcji Waid odnajduje chwilę na momenty z życia prywatnego bohaterów. Tym razem widzimy randkę Robina i Supergirl, zanim ten pierwszy stał się Nightwingiem. To ciepła, pozytywna opowieść, która wprawdzie nie jest typową historią miłosną, ale wprowadza do całego albumu pewne rozluźnienie. Bo próba połączenia tych dwojga zakrawa o tanią, szaloną fanowską twórczość, ale w rękach Waida przeradza się w pełen niezręczności epizod stanowiący przedsmak historii z Metamorpho.

Batman/Superman: World's Finest tom 3: Sprawa Metamorpho zaskakująco wpisuje się w ścieżkę, jaką obecnie podąża DCEU pod rządami Jamesa Gunna. Mark Waid nie unika nieskomplikowanego heroizmu, a zamiast ponurej psychologizacji stawia na optymistyczny humor, ale w tym wszystkim nie tworzy komiksowej wydmuszki opartej wyłącznie na Batmanie i Supermanie i wszystkim, co z tego wynika. Tytuł ten to światełko nadziei w DC Comics, które czasem chce trafiać jednocześnie do dojrzałego i najmłodszego czytelnika, wpychając swoich bohaterów w geometrycznie rosnące eventy. Podczas gdy wystarczy dać trochę rozrywki z sercem, w której jest sporo miejsca na poboczne wątki.
Dan Mora to rysownik idealny do tego typu historii. Wyczuwa superbohaterskie fiksacje scenarzysty, rozumie jego styl opowiadania i potrafi w świeży w sposób nawiązać do klasyki. Stosunkowo prosta opowieść zamienia się w coś bardziej interesującego, choć wiem, że Mora potrafi więcej. Widać to choćby przy nieco zmodyfikowanych wersjach postaci, które nie będąc czymś rewolucyjnie powalającym i tak robią, co należy.

Batman/Superman: World's Finest to seria od początku pisana w luźnym stylu. Waid to autor ambitny, ale i generycznie heroiczny, nawet w swych mroczniejszych dziełach. W przypadku serii z dwoma największymi herosami DC nie mogło być inaczej niż peleryniarsko, zabawnie i z polotem. Trzeci tom na chwilę odpuszcza wielkoskalowe wydarzenia, skupiając się na wspólnym śledztwie, które jednak niepozbawione jest widowiska godnego tytułowych bohaterów. Fani szybkiego i przy tym przemyślanego komiksu superbohaterskiego z pewnością docenią ten album. Mnie urzekło nie tyle show, jakie zgotował Mark Waid, co odkurzenie niektórych postaci i nadanie im nowej mocy.

Tytuł oryginalny: Batman/Superman: World's Finest vol.3: Elementary
Scenariusz: Mark Waid
Rysunki: Dan Mora
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont 2025
Liczba stron: 156
Ocena: 70/100
Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.