
Critical Role. Vox Machina: Początek tom 3 to zbiór kilku przygód tytułowej grupy, której skład jest już bardziej ugruntowany. Charakter historii przypomina poszczególne etapy serialu i na kartach komiksu sprzedaje się to bardzo dobrze. Ot Vox Machina walczy na podziemnej arenie z podobnymi do siebie grupami poszukiwaczy przygód, a następnie toczy bój z lodową smoczycą w innym wymiarze. Za wszystkim kryje się coś więcej, ale autorka na razie nie zdradza nam co konkretnie. Duch serialu jest tu silny, zwłaszcza w relacjach między członkami zespołu i ciętym humorze.
Critical Role. Vox Machina: Początek to cykl przyjemny, ale nie próbujący udawać epickiego dzieła fantasy. Autorzy postawili na RPG-ową awanturniczość, pozbawioną jednak banałów i podlaną sporą ilością humoru. Historia opiera się na skrajnie odmiennych, ale jakimś cudem współpracujących bohaterach, którzy prowadzeni przez los wpadają co rusz w nowe kłopoty. Choć może lepsze jest tu słowo „wyzwania”... I tu na chwilę pozwolę sobie na odejście od samego komiksu.

Żyjemy w smutnym świecie, gdzie za często analizuje się to, co ma prawo się dobrze sprzedać. O ile to AGD czy inne dyrdymały szarego życia codziennego, jest to zrozumiałe. Gorzej, gdy korporacyjna mentalność i zły bóg Excel wejdą do świata kultury. Dostajemy wówczas potworki grające na naszych sentymentach, gdy herosi byli niewinni, a wielkie uniwersa jakimś cudem nie załamywały się pod własnym ciężarem. Vox Machina w czasie sesji RPG, która bez wielkiej pompy i specjalnego ciśnienia była nagrywana.[UsW1] Publika na tyle polubiła to, co powstało w czasie rozgrywki, że powstanie animacji z jej wsparciem było tylko kwestią czasu. Piękne, prawda? Gdzieś w odmętach sieci pewnie znajdziecie sam zapis sesji, a teraz wracamy do trzeciego tomu komiksu.
Podoba mi się, jak Olivia Samson i Jamette Gil uniknęły epatowania przemocą, przy jednoczesnej jej obecności. Walka ze smoczycą, bitewki na arenie i inne aspekty działania Vox Machiny bywają śmiertelne, ale cała przygodowa melodia zagłusza mroczniejsze aspekty. Wizualnie to klasyczne fantasy stylizowane na wieki średnie w magicznym stylu. Autorki ilustracji nie sięgały po odważne rozwiązania wizualne, ale nie można odmówić im talentu do tworzenia scen walki i budowania realizmu świata. W czasie, gdy zabójcze smoki latają nad Westeros, a ponury wiedźmin kroczy szlakiem między Redanią i Temerią, mniej mroczne pejzaże stanowią miłą odskocznię.

Critical Role. Vox Machina : Początek tom 3 nie zawodzi. Bohaterowie są wyraziści, ich przygody proste lecz barwne, a przyszłość (którą częściowo znamy) jawi się w pozytywnych barwach. To doskonały wstęp do świata komiksów dla fanów RPG i fantasy, którzy jakimś cudem jeszcze do niego nie weszli. Kolejne tomy są pewnie kwestią czasu i jeśli dopiero teraz odkryliście ten tytuł, koniecznie nadrabiajcie zaległości. Dotyczy to zresztą całej ofert Kboom, bo warto doceniać wydawców, którzy nie odpuszczają.

Tytuł oryginalny: Critical Role: Vox Machina Origins vol.3
Scenariusz: Jody Hauser
Rysunki: Olivia Samson, Jamette Gil
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Kboom 2025
Liczba stron: 152
Ocena: 75/100
Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.