Na pierwszy rzut oka: 2. sezon Terroru

Pierwszy sezon nowego serialu AMC opierał się na znakomitej powieści Dana Simmonsa. Jako że cała fabuła książkowego Terroru zamknęła się we wszystkich dziesięciu epizodach, ciężko było spodziewać się kolejnych serii. Tymczasem seria została przerobiona na antologię i w ten właśnie sposób wyszła z czymś zupełnie nowym, zostawiając niewiele punktów wspólnych. Zobaczmy zatem, jak wypadają pierwsze dwa epizody serii.

I w ten oto sposób z XIX-wiecznych arktycznych wojaży przenosimy się do realiów II wojny światowej. Akcja Terroru rozpoczyna się na krótko przed tragicznymi wydarzeniami w Pearl Harbor. Od razu warto zauważyć, że narracja prowadzona jest z dość ciekawej perspektywy. W końcu stosunkowo rzadko możemy rzucić okiem na ten okres z perspektywy nie którejś z sił zbrojnych, tylko japońskiej mniejszości na terenach Stanów Zjednoczonych. Żadnych żołnierzy czy polityków, a starających się wiązać koniec z końcem prostych pracowników. Atak na amerykańskie wojska zamienia ich życie w piekło. Siły zbrojne USA z dnia na dzień stają się nieufne wobec każdego Japończyka, przedstawicieli starszego pokolenia z miejsca oskarżając o szpiegostwo na rzecz wroga, całą resztę zsyłając do obozów. W tych ciężkich dniach akcent społeczny łączy się z paranormalnymi, niewytłumaczalnymi siłami, które powoli zaczynają nękać obcokrajowców.

Terror

kadr z serialu Terror: Dzień Hańby

Zobacz również: Terror: Dzień hańby – nowy zwiastun 2. sezonu | SDCC 2019

Do najciekawszych elementów Dnia Hańby z całą pewnością należy zestawienie mało zgłębianej strony ówczesnego okresu z egzotyczną mitologią japońską. Twórcy wyraźnie starają się w sposób alegoryczny przedstawić wątpliwości mniejszości w związku z rozdarciem pomiędzy poczuciem tożsamości narodowej a dostosowaniem do nowych czasów – tak odmiennych w porównaniu z tym, jak żyli ich przodkowie. Owe starania zostają przyobleczone w szaty opowieści grozy, strzępków dawnych wierzeń, które – przywiązane do ich mentalności – podążyły za nimi aż do Ameryki. Fundamenty mamy więc bardzo dobre, jednak póki co do w pełni udanej konstrukcji brakuje całkiem sporo. Najbardziej brakuje tutaj jakiegoś większego suspensu, który kazałby nam z zapartym tchem wyczekiwać kolejnych scen. Być może jest to wina przesadnego wymieszania wątków historyczno-społecznych z będącymi w zdecydowanej mniejszości horrorowymi wstawkami. Scenarzyści nie są zdecydowani, za którym tropem podążyć, stąd mamy tak naprawdę dwie różne prędkości, zaburzające nieco narrację i niepozwalające nam się w pełni wczuć w nic, co nam przygotowano. Być może to ulegnie zmienia przy kolejnych odcinkach.

Terroru

kadr z serialu Terror: Dzień Hańby

Jeżeli chodzi o bohaterów Terroru, o większości póki co powiedzieć można przede wszystkim to, że… są. Lwią część obsady tworzą chodzące klisze – od młodych, gniewnych junaków chcących zawojować świat aż po mniej lub bardziej trzymającej się tradycji starej gwardii. No i są jeszcze, rzecz jasna, źli Amerykanie, którzy służą za w rzeczywistości największe czarne charaktery tej historii. Niełatwo jest w ogóle zapamiętać ich imion, nie wspominając już o utożsamieniu się. Jedynym mocnym punktem tego aspektu serialu jest na tym etapie grana przez Kiki Sukezane Yuko. To ona jest zwiastunem kolejnych niezrozumiałych dotąd plag, pojawiając się przy tym i znikając na zawołanie. Na starcie nie wiemy o niej nic, po dwóch epizodach – niewiele więcej. To jedyny element produkcji, o którym na chwilę obecną możemy powiedzieć, że faktycznie dostarcza nam czegoś interesującego – w dużej mierze dzięki magnetyzmowi samej aktorki.

Terror: Dzień Hańby opowiada na bardzo ważny, zazwyczaj przemilczany temat, obierając bardzo ciekawy sposób prowadzenia narracji. Robi to jednak jak dotąd w sposób nie do końca przemyślany, gubiąc się w motywach i wątkach, przez co koncept mogący pretendować do obrazu świetnego jest w najlepszym razie niezły. Pozostaje liczyć, że w dalszych odcinkach czeka na nas coś więcej i dostaniemy pełnokrwisty, wielopłaszczyznowy horror z ambicjami na poruszenie pewnych istotnych kwestii.

Terror: Dzień hańby będzie do obejrzenia na kanale AMC już 15 sierpnia o 22:00!

Ilustracja wprowadzenia: AMC

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?