Advertisement
Advertisementpixel

The Spanish Princess – recenzja 1. sezonu

Pomimo że poprzednie ekranizacje książek Philippy Gregory, The White Queen i The White Princess, doczekały się jedynie miana miniserii bez możliwości kontynuacji, The Spanish Princess zasłużyło na sezon numer dwa. Jak wiadomo Katarzyna Aragońska zapisała się na kartach historii w dość istotny sposób, a więc możliwości scenarzystów są dość szerokie.

To nie pierwsze telewizyjne spotkanie z postacią Katarzyny, bowiem ta pojawiła się już przy okazji Dynastii Tudorów, wtedy już jako żona Henryka. The Spanish Princess skupia się na drodze, jaką przebyła aby dostać się do Anglii, aby później zostać królową. Katarzyna ma wyjść za mąż za Artura, następcę tronu, a tym samym zawrzeć sojusz pomiędzy podupadłą Anglią a bogatą Hiszpanią. Młoda Katarzyna jest świadoma swoich obowiązków, zarówno jako hiszpańska księżniczka, jak i przyszła żona króla.

Zobacz również: Na pierwszy rzut oka: 1. sezon Grand Hotel

fot. Starz

Do ślubu z Arturem doszło, ale ten nie doczekał objęcia tronu i zmarł. Los Katarzyny stał się niejasny. Pomimo miłości, jaka łączyła ją z Henrykiem ich małżeństwu sprzeciwiała się jego matka, babka, a nawet ojciec, który sam chciał ożenić się z hiszpańską księżniczką. Młoda Katarzyna wszystkimi sposobami próbowała dotrzeć do swego wybranka oraz znaleźć sposób, aby ludzie rządzący krajem zmienili zdanie.

Niestety takie podejście scenarzystów do tego problemu wydaje mi się dość powierzchowne. Jak wiadomo Henryk również był zakochany w Katarzynie, ale starania i zabieganie o to małżeństwo jest tylko i wyłącznie po stronie kobiety. Tak jakby uganiała się za nim, jak pies z wywieszonym językiem. Trudno stwierdzić, czy to faktycznie była miłość, czy może ambicja, która nie pozwalała Katarzynie porzucić swojego celu, czyli bycia królową Anglii.

W trakcie trwania pierwszego sezonu The Spanish Princess pojawiła się również siostra Katarzyny, czyli Joanna, która zastąpiła Izabelę na hiszpańskim tronie. Było to ciekawe urozmaicenie, ponieważ pomiędzy siostrami była porównywalna więź, co między Arturem i Henrykiem – rywalizacja.

fot. Starz

Zobacz również: Zabójczy rejs – recenzja kompletnie nijakiej komedii Netfliksa

Niewątpliwie historia tronu angielskiego jest niebywale interesująca i to dlatego serialowi twórcy postanawiają przenieść losy kolejnych postaci na mały ekran. To, co było zbędne w The Spanish Princess, to paranoja kolejnego władcy, co do spisków przeciw niemu. Zarówno w The White Queen, jak i The White Princess przechodziliśmy przez podobne wątki i stało się to po prostu nudne. Podobnie jest z wątkami pobocznymi serialu, które są po prostu przewidywalne i wydają się być zrobione na siłę, tylko żeby odcinek miał odpowiednią długość. Historia służki i żołnierza wcale nie była ekscytująca, a bardziej nudna i zbędna.

Trudno powiedzieć, w którym momencie życia Henryka i Katarzyny rozpocznie się drugi sezon The Spanish Princess. Może kolejne odcinku skupią się na ich małżeństwie, ale jeszcze bez obecności w nim osób trzecich. W końcu postać Anny Boleyn również została popkulturowo wykorzystana. Seriale Starz, które przedstawiają ważne kobiety w angielskiej historii są dobrze zrealizowane i tak jest też w przypadku The Spanish Princess. Mimo to pojawiają się błędy wskazane powyżej. Głowna bohaterka może nie jest aż tak charyzmatyczna, jak jej poprzedniczki, ale ambicji odmówić jej nie można. Ja drugi sezon obejrzę z przyjemnością, tak jak i pierwszy, ale to może moja słabość do produkcji kostiumowych.

ilustracja wprowadzenia: Starz

Redaktor

Większość wolnego czasu spędza na oglądaniu seriali i pisaniu o nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?