Legendarny reżyser wraca do tematu UFO - i tym razem idzie o krok dalej. Pierwsze materiały z filmu Dzień objawienia pokazują nie tylko napięcie, ale też… samego obcego.
Podczas CinemaCon w Las Vegas doszło do historycznego momentu - Steven Spielberg po raz pierwszy w karierze pojawił się na scenie wydarzenia, by zaprezentować swój najnowszy film Dzień objawienia. Produkcja, która trafi do kin 12 czerwca, ma być powrotem twórcy do tematyki pozaziemskiej inteligencji, ale w zupełnie nowym, bardziej współczesnym wydaniu.
Reżyser nie ukrywał, że fascynacja życiem pozaziemskim towarzyszy mu od dzieciństwa. Po niemal 50 latach od premiery Bliskich spotkań trzeciego stopnia ponownie sięga po temat UFO - tym razem inspirowany współczesnymi doniesieniami i niewyjaśnionymi zjawiskami. Spielberg zasugerował, że nowy film nie tylko opowiada historię, ale też próbuje odpowiedzieć na pytania, które od lat nurtują ludzkość. Jednocześnie podkreślił, że produkcja ma skłaniać widzów do zadawania kolejnych pytań.
Zaprezentowany materiał skupia się na postaci meteorolożki, granej przez Emily Blunt, która podczas transmisji na żywo zaczyna mówić w niezrozumiałym języku. Jak się okazuje, jej słowa mają ukryty sens - są matematycznym kodem. Wątek ten rozwija się wraz z postacią graną przez Josha O’Connora, który jako jeden z nielicznych potrafi zrozumieć przekaz. Ich spotkanie sugeruje, że oboje są w jakiś sposób powiązani z nadchodzącymi wydarzeniami.
Film nie ogranicza się do spokojnej narracji - zwiastun pokazuje również dynamiczne sceny akcji, w tym spektakularne ujęcia pościgów i ryzykownych skoków. Kulminacyjnym momentem materiału jest jednak pierwsze ujawnienie istoty pozaziemskiej. Choć szczegóły pozostają tajemnicą, sama scena wywołała ogromne emocje wśród widzów.
W Dzień objawienia występują także Colman Domingo, Colin Firth czy Wyatt Russell. Spielberg podkreślił, że zależało mu na stworzeniu filmu, który będzie nie tylko widowiskiem, ale przede wszystkim doświadczeniem kinowym. Reżyser zaznaczył również, że produkcja została zaprojektowana z myślą o dużym ekranie — jako odpowiedź na rosnącą dominację platform streamingowych.
Choć Spielberg jest jednym z najważniejszych twórców kina science fiction, w ostatnich latach rzadko wracał do tego gatunku. Od premiery Wojny światów minęło wiele lat, a jedynym większym powrotem do futurystycznej tematyki było Player One. W ostatniej dekadzie reżyser skupiał się przede wszystkim na dramatach historycznych i biograficznych, takich jak Lincoln, Most szpiegów czy Fabelmanowie.
Źródło: hollywoodreporter.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.