Po wielu adaptacjach komiksu Hellboy, wielu fanów wciąż chciałoby zobaczyć w tej roli Rona Perlmana. Aktor opowiedział ostatnio, co musiałoby się stać, żeby ponownie wcielił się w bohatera.
Po ponad 20 latach od premiery filmu Hellboy Guillermo del Toro, dla wielu widzów Ron Perlman wciąż pozostaje najbardziej rozpoznawalnym i najlepszym odtwórcą roli piekielnego bohatera. Aktor dwukrotnie wcielał się w postać i mimo wielu plotek i marzeń fanów, trzecia odsłona serii nie powstała. Dostaliśmy za to kolejne filmy, lecz z innymi gwiazdami w tej roli. Teraz, Perlman opowiedział, co skłoniłoby go do powrotu do roli.
Choć po występach Perlmana powstały jeszcze dwa inne filmy aktorskie o Hellboyu (z Davidem Harbourem w 2019 roku i Jackiem Kesym w 2024), to właśnie jego interpretacja pozostaje dla fanów tą najbardziej ikoniczną i najlepiej zapamiętaną. Jak się okazuje, sam Perlman podtrzymuje nadzieję powrotu do roli, mimo 75 lat na karku.
Podczas panelu na MegaConie 2026 w Orlando na Florydzie, Ron Perlman odpowiedział na pytanie fana o możliwość ponownego zagrania Hellboya. Dopytany, czy jego powrót zależałby od powrotu oryginalnego reżysera Guillermo del Toro, wyjaśnił, że byłby to „jedyny sposób”, aby ten film powstał. Gdyby projekt doszedł do skutku z „tym samym zespołem”, który stworzył pierwsze dwie części, aktor bez ogródek stwierdził, że „wskoczyłby w kostium w mgnieniu oka”:
Tak, to jedyny sposób — jedyny powód, żeby to zrobić, to nakręcić trzecią część z tym samym zespołem. Ta sama ekipa, która dała nam jedynkę i dwójkę, musi to dokończyć. To jedyne warunki. Zrobiłbym to, wróciłbym do tej roli — założyłbym ten cholerny kostium w sekundę, gdyby wszyscy inni się zgodzili.
Hellboy to amerykański film superbohaterski z 2004 roku, oparty na postaci z komiksów Dark Horse Comics stworzonej przez Mike’a Mignolę. Scenariusz i reżyseria to dzieło Guillermo del Toro, a sam film jest pierwszą aktorską odsłoną serii o Hellboyu. W roli tytułowej występuje Ron Perlman, a obok niego grają Selma Blair, Jeffrey Tambor, Karel Roden, Rupert Evans oraz John Hurt. Produkcja czerpie inspirację z pierwszego komiksu Hellboy: Seed of Destruction.
Film opowiada o charyzmatycznym demonie, który stał się śledczym — znanym jako Hellboy — i pracuje dla tajnego Biura Badań i Obrony Paranormalnej (B.P.R.D.), zajmującego się neutralizowaniem nadprzyrodzonych zagrożeń. Sytuacja komplikuje się, gdy wskrzeszony czarnoksiężnik próbuje zmusić Hellboya do wypełnienia jego przeznaczenia i doprowadzenia do apokalipsy.
Źródło: MovieWeb / ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe
Miłośnik filmów, kultury japońskiej, Marvela i wszelkiej maści science-fiction. Autor bloga Z innego świata.