Fani od lat widzieli w nim idealnego następcę Hugh Jackmana w roli Wolverine’a. Teraz Daniel Radcliffe w końcu zabrał głos - i jego odpowiedź może wielu rozczarować.
Choć Hugh Jackman na dobre zapisał się w historii kina jako Wolverine od czasu premiery X-Men, jego imponująca przygoda z mutantem może powoli zbliżać się do końca. Aktor niedawno powrócił do roli w kasowym hicie Deadpool & Wolverine, a spekuluje się, że może jeszcze pojawić się w nadchodzących widowiskach Marvela - Avengers: Doomsday oraz Avengers: Secret Wars. Po zakończeniu Sagi Multiwersum studio planuje jednak nowe otwarcie, które najpewniej skupi się na mutantach w reboocie X-Men. A to oznacza jedno: Wolverine w końcu będzie musiał zostać zagrany przez kogoś nowego. Jednym z głównych aktorów, których przypisuje się do tej roli jest Daniel Radcliffe. Aktor jednak nie spieszy się, by wchodzić w kolejną franczyzę.
Wolverine w wykonaniu Jackmana jest jedną z najbardziej ikonicznych kreacji superbohaterskich ostatnich dekad - szczególnie po emocjonalnym pożegnaniu w filmie Logan. Każdy nowy aktor automatycznie zostałby porównany do swojego poprzednika, co znacząco utrudniałoby stworzenie własnej interpretacji postaci. To właśnie dlatego wielu potencjalnych kandydatów może podchodzić do tej roli z dużą ostrożnością - a nawet całkowicie ją odrzucać.
W wywiadzie dla ComicBook, Daniel Radcliffe (aktor często łączony z rolą Wolverine'a) odniósł się do tego, czy kiedykolwiek rozważał tę rolę w Marvel Cinematic Universe.
To nigdy nie było prawdą. To była bardzo pochlebna internetowa plotka. Bardzo się z tego cieszyłem, ale nikt, kto miałby na to wpływ, nigdy tego nie zasugerował. I szczerze mówiąc, głupotą byłoby nie rozważyć czegoś takiego, ale jeśli zrobią inne filmy z Wolverinem, bycie osobą, która zastąpi Hugh Jackmana, nie jest na mojej liście marzeń.
Jednym z możliwych rozwiązań, które coraz częściej pojawia się w fanowskich dyskusjach, jest postawienie na Dafne Keen jako X-23. Aktorka zadebiutowała u boku Jackmana właśnie w Loganie i szybko zdobyła sympatię widzów. Uczynienie jej główną Wolverine w przyszłym filmie o X-Menach mogłoby pozwolić Marvelowi uniknąć bezpośredniego recastingu Logana - a jednocześnie otworzyć drzwi do świeższej historii.
Źródło: comicbook.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.