Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Kapitan Jack Sparrow jednak powróci? Jerry Bruckheimer otwarty na tę propozycję

Autor: Agnieszka Ziobrowska
20 maja 2024
Kapitan Jack Sparrow jednak powróci? Jerry Bruckheimer otwarty na tę propozycję

Słynny producent filmowy Jerry Bruckheimer, postanowił dać fanom Piratów z Karaibów odrobinę nadziei. Uważa, że nadal istnieje szansa na powrót Johnny’ego Deppa do serii. 

Wokół franczyzy krąży naprawdę wiele plotek i nie wiadomo na dobrą sprawę, które są prawdziwe. Ostatnio informowaliśmy, że Disney ma dużą chrapkę na obsadzenie Austina Butlera w najnowszej odsłonie Piratów z Karaibów. Tak przynajmniej wynikało z raportu opublikowanego przez The DisInsider. Nie wiadomo w jakiej roli miałby się pojawić aktor. Disney chce stworzyć reboot serii z zupełnie nowymi, młodymi postaciami. W ostatnim czasie z projektem łączono również gwiazdę The Bear, Ayo Edebiri. Wszystkie wiadomości odnośnie castingu filmu trzeba jednak traktować jako plotki, bo nie jest to nic pewnego. Za scenariusz odpowiedzialni mają być Ted Eliot oraz Craig Mazin. Ten pierwszy pracował już przy czterech pierwszych odsłonach przygód piratów. Producentem filmu oczywiście jest Jerry Bruckheimer, który do tej pory sprawował pieczę nad serią.  

Podczas wywiadu z Entertainment Tonight, Bruckheimer został zapytany o powrót Deppa do franczyzy. Powiedział wprost, że chciałby go ponownie zobaczyć w roli kapitana Jacka Sparrowa, ale nie jest to takie proste.

Gdyby to zależało ode mnie, to oczywiście powróciłby. Chciałbym mieć Deppa. I z całą pewnością rozmawiałem z nim na ten temat. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Wszystko zaczęło się od oskarżenia Deppa przez jego byłą żonę Amber Heard m.in. o przemoc domową na łamach The Washington Post. Jak wiadomo Disney nie mógł pozwolić sobie na złą reputację i postanowił pożegnać się z Deppem. Aktor postanowił wnieść przeciw byłej żonie pozew o zniesławienie. Batalie sądową wygrał, ale dobre imię miał już zszargane. W pewnym momencie pojawiła się plotka, że Disney poszedł po rozum do głowy i postanowił przeprosić Deppa i zaoferować mu 300 milionów dolarów za ponowne wcielenie się w swoją ikoniczną rolę. Była to jednak tylko plotka. Podczas procesu pomimo bólu, żartował sobie nawet z tej domniemanej, hojnej oferty. 

Czuję się zdradzony. [...] Nie przyjmę ponownie tej roli, choćby dawali mi 300 mln dol. i milion alpak.

Podczas zeznań w sądzie otwarcie wypowiadał się również na temat tego, jak bardzo czuje się pokrzywdzony przez wytwórnię filmową. Uważa, że został niesprawiedliwie potraktowany przez Disneya, biorąc pod uwagę paręnaście lat udanej współpracy. 

Czułem się, jakby ktoś mnie zdzielił przez głowę. Kapitan Jack Sparrow to postać, którą budowałem od podstaw. Włożyłem w nią kawałek siebie, pracowałem nad nią z wyjątkowymi ludźmi, przepisywałem dialogi, sceny, żarty. Nie rozumiem, jak po tak długiej i obfitującej w sukcesy relacji, zwłaszcza dla Disneya, nagle jestem "winny, dopóki nie udowodnię niewinności.

Więcej informacji na Movies Room:

Na początku marca obecnego roku, znany hollywoodzki informator Daniel Richtman, zdradził, że Johnny Depp chyba postanowił wybaczyć Disneyowi, ponieważ prowadzi ze studiem rozmowy na temat powrotu do roli Sparrowa. Miałyby być jednak postacią drugoplanową, a nie głównym bohaterem jak to do tej pory było. Biorąc pod uwagę jeszcze wypowiedź Bruckheimera, istnieje dość spora szansa na to, że Johnny Depp ponownie stanie za sterami Czarnej Perły. 

Źródło: cbr.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.