Raczej już nikt nie ma złudzeń co do legendarnego dziewiątego odcinka Stranger Things. Przez niemal dwa tygodnie fani doszukiwali się różnych poszlak co do drugiego zakończenia, aż w końcu Saturday Night Live podłapali temat i zaczęli z tego żartować.
Finn Wolfhard zadebiutował jako prowadzący Saturday Night Live, a jednym z najmocniejszych punktów odcinka był oczywiście skecz poświęcony Stranger Things. SNL wzięło na warsztat nie tylko potencjalne spin-offy serialu Netflixa, ale też jedną z najbardziej absurdalnych teorii fanowskich. Podczas pierwszego odcinka SNL w 2026 roku Finn Wolfhard, wspierany przez Calebа McLaughlina i Gatena Matarazzo, wystąpił w skeczu parodiującym przyszłość marki Stranger Things - od przesadzonych spin-offów po mityczny „dziewiąty odcinek”, który nigdy nie istniał.
Skecz stylizowany jest na oficjalny trailer Netflixa i bezlitośnie punktuje tendencję branży do „dojenia” każdej popularnej franczyzy do granic absurdu. Wśród zapowiedzianych fikcyjnych produkcji znalazły się m.in.:
Na sam koniec skecz porusza temat, który od lat rozpala internet: teorię o istnieniu tajemniczego dziewiątego odcinka Stranger Things. W nowej wizji Mike, Lucas i Dustin trafiają do Islandii - miejsca, gdzie ostatni raz widziano Jedenastkę. Mike tłumaczy, że wszystko, co widzieliśmy wcześniej, było iluzją stworzoną przez Vecnę. A kiedy nikt mu nie wierzy, dorzuca argument nie do zbicia: ma na to… jedenasty powodów.
Jesień roku 1987. Otwierające się bramy sprawiają, że całe Hawkins drży ze strachu. Nasi bohaterowie mają teraz tylko jeden cel — znaleźć i zlikwidować Vecnę. Ten jednak zniknął i nikt nie wie, gdzie jest i co planuje. Jakby tego było mało, władze obłożyły miasteczko kwarantanną i otoczyły wojskiem. Misję dodatkowo utrudnia to, że rząd chce za wszelką cenę dopaść Jedenastkę, co zmusza ją do pozostawania w ukryciu. Zbliża się rocznica zniknięcia Willa i narasta znajoma atmosfera przerażenia. W powietrzu czuć, że nadchodzi czas finałowego starcia z przeciwnikiem potężniejszym i groźniejszym, niż wszyscy poprzedni. Aby położyć kres temu koszmarowi, cała ekipa musi po raz ostatni dać z siebie wszystko.
Źródło: sffgazette.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.