Matthew Modine, czyli serialowy doktor Martin Brenner (Papa), publicznie wyraził swoje niezadowolenie z finału Stranger Things, nie pozostawiając wątpliwości co do swojego stanowiska wobec zakończenia hitu Netflixa.
Zakończenie Stranger Things było jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów w historii Netflixa. Finał piątego sezonu miał domknąć wieloletnią opowieść o Hawkins, Drugiej Stronie i grupie bohaterów, z którymi widzowie dorastali przez niemal dekadę. Choć wielu fanów przyjęło ostatni odcinek z entuzjazmem, nie wszyscy byli równie zadowoleni - i dotyczy to także osób związanych z produkcją od samego początku.
Matthew Modine, znany fanom Stranger Things jako bezwzględny Papa, postanowił podzielić się swoją opinią w wyjątkowo bezpośredni sposób. Pod jednym z jego postów na Instagramie pojawiło się pytanie, czy podobał mu się finał serialu. Odpowiedź aktora była krótka, ale niezwykle sugestywna: Nie. Jedno słowo wystarczyło, by rozpętać dyskusję wśród fanów. Modine nie rozwinął swojej wypowiedzi ani nie wskazał konkretnych elementów, które uznał za nieudane, jednak jego reakcja nabrała szczególnego znaczenia ze względu na fakt, że przez lata był integralną częścią serialowego świata.
Po premierze ostatniego odcinka w sieci szybko pojawiły się spekulacje o rzekomym ukrytym epizodzie, który miałby jeszcze raz powrócić do historii Hawkins. Choć teoria o dziewiątym odcinku szybko została obalona, Modine dał do zrozumienia, że sam chętnie zobaczyłby takie rozwiązanie. W odpowiedzi na pytanie jednego z fanów przyznał, że miałby nadzieję na dodatkowy rozdział - przede wszystkim z myślą o widzach. Na ten moment nic jednak nie wskazuje na to, by Netflix planował kontynuację lub ukryty epilog.
Jesień roku 1987. Otwierające się bramy sprawiają, że całe Hawkins drży ze strachu. Nasi bohaterowie mają teraz tylko jeden cel — znaleźć i zlikwidować Vecnę. Ten jednak zniknął i nikt nie wie, gdzie jest i co planuje. Jakby tego było mało, władze obłożyły miasteczko kwarantanną i otoczyły wojskiem. Misję dodatkowo utrudnia to, że rząd chce za wszelką cenę dopaść Jedenastkę, co zmusza ją do pozostawania w ukryciu. Zbliża się rocznica zniknięcia Willa i narasta znajoma atmosfera przerażenia. W powietrzu czuć, że nadchodzi czas finałowego starcia z przeciwnikiem potężniejszym i groźniejszym, niż wszyscy poprzedni. Aby położyć kres temu koszmarowi, cała ekipa musi po raz ostatni dać z siebie wszystko.
Źródło: cinemablend.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.