Advertisement
banner

Top15 – najlepsze piosenki inspirowane filmami

Jak powszechnie wiadomo artyści z różnych dziedzin sztuki stanowią dla siebie wzajemną inspirację. Nie powinno być również zdziwieniem, że muzycy oglądają filmy, a te potrafią mieć wpływ na każdego. Prezentujemy więc piętnaście najlepszych piosenek, na których powstanie wpływ miał konkretny film. Poniższe zestawienie utworów ułożone jest w kolejności alfabetycznej.

Zobacz również: TOP15 – najlepsze teledyski inspirowane filmami

„Afterlife” – Arcade Fire

https://www.youtube.com/watch?v=nWkF-JaysDI

W jednym z wywiadów frontman zespołu Win Butler zdradził, iż wśród inspiracji albumu „Reflektor” znalazł się „Czarny Orfeusz” – laureat Oscara(film nieanglojęzyczny) i Złotej Palmy. Film w reżyserii Camusa jest uwspółcześnioną reinterpretacją antycznego mitu o Orfeuszu i Eurydyce oraz pomógł Kanadyjczykowi przy tekstach o śmierci, izolacji i depresji. Bezpośrednio do filmu na albumie nawiązują np. „It’s Never Over (Oh Orpheus)”, „Awful Sound (Oh Euredice)”, lecz jako reprezentanta wybrałem „Afterlife”, którego klip tekstowy zmontowano ze scen pochodzących z filmu Camusa (a przynajmniej wtedy jeszcze był, teraz niestety został usunięty).

„Bury Me Alive” – We Are The Fallen

https://www.youtube.com/watch?v=zzTZeeMCUBk

Wokalistka wspomniała w czasie promocji płyty, iż amerykański zespół pewnego wieczora oglądał horror „Wrota do piekieł” Sama Raimiego. Zachwyceni byli szczególnie końcowymi wydarzeniami w filmie i to one stanowiły siłę napędową do powstania piosenki i ostatecznego tytułu utworu.

„Carlotta Valdez” – Harvey Danger

https://www.youtube.com/watch?v=n_vdCOqlaAA

Fani Hitchcocka zapewne bez trudu odgadną o jaki film chodzi. Tym mniej obeznanym należy wyjaśnić, iż to imię i nazwisko pochodzące z filmu „Zawrót główy”. Tekst piosenki to właściwie dosłowny opis fabuły, lecz nazwy postaci z filmu zastąpiono imionami aktorów (Jimmy Stewart i Kim Novak). Również sam tytuł jest wielokrotnie powtarzany, niczym refren.

„Clint Eastwood” – Gorillaz

https://www.youtube.com/watch?v=UclCCFNG9q4

Muzycy z Gorillaz są fanami amerykańskiego aktora oraz westernów z jego udziałem. W piosence da się usłyszeć słynny temat muzyczny Ennio Morricone z „Dobrego, złego i brzydkiego”, a w jednym wersie cytują zdanie z filmu wypowiedziane przez Eastwooda „I got sunshine in a bag”.

„Debaser” – Pixies

https://www.youtube.com/watch?v=PVyS9JwtFoQ

Inspirację dla piosenki stanowił surrealistyczny film Luisa Bunuela i Salvadora Daliego „Pies Andaluzyjski”. Frontman Pixies Black Francis śpiewa więc, że owładnął nim film, w którym krojona jest gałka oczna (scena z początku filmu), a refren stanowi  „Un chien andalusia”, czyli zniekształcona oryginalna francuska nazwa filmu „Un chien andalou”.

”Disco Inferno” – The Trammps

https://www.youtube.com/watch?v=A_sY2rjxq6M

Autorzy piosenki Ron Kersey oraz Leroy Green przyznali, że inspiracją dla piosenki był film katastroficzny „Płonący wieżowiec”, a konkretniej scena, gdy płonęła dyskoteka ulokowana na ostatnich piętrach budynku. Dosyć niepokojąca inspiracja dla tak pozytywnej melodii.

”Gold Guns Girls” – Metric

https://www.youtube.com/watch?v=FRtd8ArvH_s

Liderka zespołu Emily Haines przyznała, że inspirację dla tekstu piosenki stanowił „Człowiek z blizną” słynny gangsterski klasyk Briana De Palmy , a szczególnie zawarty w nim motyw chciwości.


„Moonlight Shadow” – Mike Oldfield i Maggie Reilly

https://www.youtube.com/watch?v=e80qhyovOnA

Inspirację dla brytyjskiego multiinstrumentalisty stanowił film biograficzny o najsłynniejszym iluzjoniście. Był to „Houdini” z Tonym Curtisem w roli głównej.

„Mrs. Robinson” – Simon & Garfunkel

https://www.youtube.com/watch?v=9C1BCAgu2I8

Mike Nichols był zafascynowany muzycznym duetem i zlecił im napisanie soundtracku do filmu „Absolwent”. Jak się okazuje piosenka na początku nazywała się „Mrs. Roosevelt” i w ogóle nie miała się znaleźć w filmie. Nichols nie był zadowolony z efektów pracy duetu, więc ci zagrali mu wstępną wersję piosenki zmieniając Panią Roosvelt na Panią Robinson. Reżyser był zachwycony, tak jak każdy kto poznał ten utwór.

„Night Time, My Time” – Sky Ferreira

https://www.youtube.com/watch?v=6Y2Q2BkqGfw

Tytuł piosenki oraz całego albumu to cytat z Laury Palmer, bohaterki “Twin Peaks: Ogniu krocz ze mną” Davida Lyncha. Teledysk również stanowi hołd dla Lyncha oraz Laury Palmer. W ramach ciekawostki można dodać, iż Sky Ferreira próbuje również rozwijać karierę aktorską i wystąpiła m.in. w „Green Inferno” Eli’ego Rotha.

„Pretty Baby” – Blondie

https://www.youtube.com/watch?v=lL1HKICB69s

Piosenka to oda do Brooke Shields, odtwórczyni kontrowersyjnej roli w skandalizującym filmie “Ślicznotka” Louisa Malle. Natomiast film wziął tytuł od innej piosenki. Prawdziwy artystyczny recykling.

„Psycho Killer” – Talking Heads

https://www.youtube.com/watch?v=O52jAYa4Pm8

Wokalistę Talking Heads Davida Byrne’a często porównywano z wyglądu do Normana Batesa, bohatera “Psychozy” Hitchcocka. Muzyk postanowił więc skatalizować te pogłoski i stworzył niniejszą piosenkę.

“Scars” – Papa Roach

https://www.youtube.com/watch?v=eHbNU9WuVgw

Piosenkę zbudowano na zdaniu – „Our scars remind me that the past is real” – wypowiedzianym przez najsłynniejszego kinowego kanibala Hannibala Lectera w filmie (i książce) “Czerwony Smok”.

„The Edge of Glory” – Lady Gaga

https://www.youtube.com/watch?v=QeWBS0JBNzQ

Ekscentryczna wokalistka w wywiadach zdradziła, iż szczególnym uwielbieniem darzy filmy o Rockym Balboa, a odtwarzany przez Stallone’a bohater jest jej ideałem mężczyzny. Piosenka powstała po śmierci jej dziadka i opowiada o sytuacji, gdy na łożu śmierci ktoś ocenia swoje życie w kategorii zwycięstwa, to może porównać się do Rocky’ego wbiegającego sprintem po schodach w Filadelfii.

“The Number of The Beast” – Iron Maiden

https://www.youtube.com/watch?v=WxnN05vOuSM

Iron Maiden piosenek inspirowanych filmami stworzyło bez liku i można by z nich stworzyć osobne zestawienie. Aby dać szansę pozostałym zespołom ograniczyłem się do jednego utworu. W przypadku „The Number of The Beast” źródłem natchnienia był koszmar senny Steve’a Harrisa po obejrzeniu „Omena 2”.

Która według Was jest najlepsza? A może, któregoś utworu brakuje? Czekamy na Wasze opinie!

Dziennikarz

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i udaje, że prowadzi bloga. Kontakt: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?