eFootball PES 2021 Season Update – recenzja gry. Stary, ale aktualny!

Tak, tym razem dostajemy tylko skromną aktualizację zeszłorocznej edycji PES-a. I tak, to nadal jest gra, z którą przez najbliższe 12 miesięcy spędzę najwięcej czasu.

Rok 2020 jest okresem przejściowym dla branży gier. To właśnie w tym roku w końcu doczekamy się nowej generacji konsol, co ma dać nam nową jakość w gamingu, również w aspekcie gier sportowych. Konami jakiś czas temu postanowiło przygotować całkowicie odświeżone wydanie PES-a na kolejną generację, już na nowym silniku. Niestety twórcy nie wyrobili się z tą rewolucją na edycję z numerem 2021 – czy też po prostu chcieli poczekać, aż na dobre rozkręci się nowa generacja – więc musimy wytrzymać jeszcze do następnego roku. Konami nie chciało jednak robić sobie przerwy od PES-a, jednocześnie nie miało też zamiaru skupiać się za bardzo na ulepszeniu starszego silnika. Zdecydowano się więc na wydanie tej jesieni zaledwie aktualizacji sezonowej. I to było moim zdaniem całkiem dobre zagranie.

Zobacz również: Mafia: Edycja Ostateczna – recenzja gry. Filmowa przygoda w gangsterskich klimatach

Dobre tym bardziej, że tym razem Japończycy nie wmawiali nam wielkich zmian pod przykrywką paru kosmetycznych łatek, każąc nam płacić pełną cenę gry kolejny rok. Dostaliśmy jasny komunikat – to aktualizacja sezonowa, gdzie ujrzymy zaledwie nowe stroje oraz składy drużyn uaktualnione o zmiany z okienka transferowego. I wszystko to za bardzo rozsądną cenę, około 120 złotych, czyli za połowę tego, co musieliśmy wydać w latach ubiegłych. Ktoś powie, że to i tak za dużo za łatkę względem zeszłorocznej edycji, że taką aktualizację można uzyskać za pomocą darmowych patchy dostępnych w sieci. Niby tak, ale eFootball PES 2021 Season Update to pełnoprawna produkcja, która nie wymaga PES 2020 do działania, więc dostajemy świetną grę, zaktualizowaną o zmamiony sezonowe, za bardzo nisko cenę. I przyznajcie szczerze, nie kupilibyście PES-a 2021 za pełną cenę, gdyby takiej zażądało Konami, jeśli coroczny wydatek na kolejną edycję ulubionej kopanki macie już odznaczony w kalendarzu? Wątpię.

Poza tym to praktycznie ta sama odsłona co przed rokiem – ze wszystkimi jej bolączkami i wszystkimi zaletami. Nadal więc doświadczymy najlepszej na rynku symulacji piłki nożnej, gdzie grać trzeba z głową i z pewnym zmysłem taktycznym. Gra toczy się znacznie wolniej niż u konkurencji, musimy przykładać większą uwagę do dokładności podań, a poleganie na sprintach przez cały mecz to zły pomysł. W tym roku odnoszę wrażenie, że twórcy bardziej podkręci ofensywność gameplayu, a skuteczna obrona jest jeszcze trudniejsza do opanowania niż rok wcześniej – wysokie presowanie i duża liczba zawodników z przodu szybko przeradza się worek z bramkami na naszą niekorzyść. Gra kombinacyjna, szybka wymiana podań, finezyjne podania – to nadal wypada tu wyśmienicie i daje nam możliwości do konstruowania niesamowicie widowiskowych akcji. Po prostu uwielbiam to.

eFootball PES 2021 Season Update

Fot. Screen z gry eFootball PES 2021 Season Update

Zobacz również: Captain Tsubasa: Rise of New Champions – recenzja gry. Nostalgia pełną piersią!

Nic nie zmieniło się też pod względem dostępnych trybów. Klasycznie możemy zagrać w trybie singleplayer w Master League, Become a Legend, Random Selection Match, rozegramy puchary, ligi oraz zagramy lokalnie na kanapie. Zaimplementowano także Euro 2020, które mogliśmy ograć w PES 2020. Dodatkowo przez sieć zmierzymy się w myClub, Online Divisions czy też w meczach PvP w ramach specjalnych wydarzeń. Nadal można tu narzekać na dość odczuwalny handicap, zarówno w offline jak i online, ale to niestety bolączka wielu gier sportowych ostatnich lat. PES 2021 to także ogrom dziur licencyjnych, do czego zdążyli się już przyzwyczaić fani marki. Najpopularniejsze ligi, jak angielka, hiszpańska czy włoska, to zaledwie kilka w pełni licencjonowanych klubów. Mamy za to sporo mniej znanych lig, jak szkocka, portugalska, rosyjska, argentyńska czy chińska – co oczywiście nie zaspokaja głodu na wielkie potęgi. Nie ma też licencji na europejskie puchary.

Konami chciało jednak choć trochę utrzeć nosa EA i ich FIFie, więc w tym roku podkupili kolejną licencję na wyłączność. Rok temu dużo mówiło się o Juventusie w PESie oraz Piemonte Calcio w FIFie. Tym razem tylko w PES 2021 zobaczymy licencjonowaną AS Romę. Z nowości w Season Update warto wspomnieć również o nowych twarzach na ławce trenerskiej – zobaczymy dodatkowo Josepa Guardiolę, Franka Lamparda i Ryana Giggsa. Graficznie nowa odsłona to dokładnie to samo, co przed rokiem – jest ładnie, choć już takiego wrażenia to nie robi w dzisiejszych realiach. Do tego angielscy komentatorzy nadal zanudzają, a muzyka w menu miło przygrywa.

eFootball PES 2021 Season Update

Fot. Materiały prasowe

Zobacz również: Metamorphosis – recenzja gry. Trudne jest życie insekta!

eFootball PES 2021 Season Update to dość odważny ruch ze strony Konami, które postanowiło zagrać fair względem graczy i otwarcie dostarczyło nam sezonową łatkę za pół ceny. Nadal jednak to pełnoprawna produkcja, która wciąga jak przed rokiem, dając masę zabawy na długie, długie godziny. Fani serii zaopatrzą się na pewno, ale osobiście poleciłbym spróbować także osobom sceptycznym do japońskiej kopanki, bo chyba lepsze okazji niż w tym roku nie będzie. A to po prostu świetna gra jest.

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Redaktor współprowadzący działu Gry

Gra więcej, niż powinien. Od czasu do czasu obejrzy jakiś film, ale częściej sięgnie po serial w domowym zaciszu. Niepoprawny fanatyk wszystkiego, co pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?