Dark – recenzja finałowego sezonu hitu Netflixa!

Czekaliśmy na apokalipsę. Nadeszła ona także i dla mieszkańców rzeczywistego świata w postaci koronawirusa, suszy, czy innych nieoczekiwanych przyjemności roku 2020. W niewielkim miasteczku Winden koniec świata nadszedł jednak 27 czerwca. Ale czy to na pewno koniec? Porozmawiajmy o finałowym sezonie serialu Dark, w którym losy bohaterów ponownie się splatają, tym razem w alternatywnym świecie pomieszanym w rzeczywistym.

Fabuła 3. sezonu rozpoczyna się dokładnie po finale 2. sezonu. Martha z alternatywnej rzeczywistości zabiera Jonasa do świata, w którym chłopak nigdy nie istniał. Bohaterka przenosi się do 1888 roku, w którym wraz ze starszą wersją Jonasa próbują zbudować wehikuł czasu. To oczywiście nie wszystko – wędrujemy z wszystkimi przez lata 1954, 1986, 2053, 2020 i próbujemy zrozumieć, czy niekończąca pętla czasu ma szansę się rozerwać…

Fot: Netflix

Zobacz również: Trzynaście powodów – recenzja finałowego sezonu amerykańskiego serialu!

Wielu fanów Dark uważało, że fabuła serialu jest na tyle skomplikowana, że nie da rady jej ogarnąć, gdy traci się uwagę. To prawda, liczne przeskoki w czasie mogą utrudnić oglądanie, ale finałowy sezon niemieckiego hitu wprowadza pewną hierarchię. Niektóre wersje postaci, czy to młodsze, czy starsze, w zdecydowanej większości zostają w wybranym roku i wokół tego koncentruje się dany wątek. Poza tym otrzymujemy odpowiedzi na nurtujące od 1. sezonu pytania na temat ładu świata. Nie są to oczywiście odpowiedzi jednoznaczne, gdyż cała przyjemność oglądania bazuje na naszych własnych interpretacjach. Tak samo raduje nas ciągłe napięcie – przeskoki w czasie dozują napięcie w nieoczekiwany sposób, czasem przyśpieszając, a czasem zwalniając zawiłą akcję. W tym serialu adrenalina to najlepszy towarzysz.

Choć finałowy sezon bazuje głównie na postaciach, które już doskonale znamy, oraz i starszych lub młodszych wersjach, to znalazło się miejsce na wprowadzenie nowych postaci. Co jakiś czas w różnych latach pojawiają się 3 mężczyźni, przedstawiający trzy generacje, którzy zdawali się wypełniać jakąś misję. Ciężko było te postacie (albo jedną postać w 3 odsłonach) dopasować gdziekolwiek, ale na końcu zagadka zostaje rozwiązana. Można się naprawdę zdziwić, co jest kolejnym atutem serialu, który gra z nami w kotka i myszkę, zabawiając nas kolejnymi sekretami i kompletnie niespodziewanymi rozwiązaniami.

fot: Netflix

Zobacz również: The Last of Us 2 – recenzja bez spoilerów. Nie, ta gra nie jest arcydziełem.

Adam i Eva jako pierwsi ludzie dali początek cywilizacji. Metaforyka tej biblijnej pary stała się jednym z centralnych wątków finałowego sezonu. Czy to właśnie od nich zależy budowa świata? Ale którego świata, rzeczywistego czy alternatywnego? Każdy z widzów będzie w stanie odpowiedzieć na pytania na swój własny sposób po seansie. Liczne metafory czy symbole ubarwiły Dark na tyle, że śmiało możemy mówić tu o inteligentnej produkcji dla wymagającego widza, który lubi się „pomęczyć” myśleniem w trakcie oglądania.

Szkoda, że to już koniec serialu Dark. Trzeba jednak przyznać, że to odejście z prawdziwą godnością. Przynajmniej nie ma przedłużanych na siłę sezonów, aby zarobić jak najwięcej na produkcji. Niemiecki hit Netflixa zasługuje na miano jednego z najlepszych tytułów na platformie. Zagmatwana struktura i szerokie pole do interpretacji pozwalają nam na liczne dyskusje i zabawę jeszcze długo po seansie. Serial to nie tylko obrazowy zapychacz czasu, ale głęboka refleksja nad czasowością, przeznaczeniem i strukturą świata. Zdecydowanie polecam! Idealne dla fanów kina fantasy połączone z thrillerem.

Ilustracja wprowadzenia: Netflix

Redaktor

Interesuję się literaturą i filmem. Sięgam po różnorodne gatunki, najczęściej po skandynawskie kryminały (Kurt Wallander, Harry Hole). Fanka Harry'ego Pottera i Sherlocka Holmesa.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?