Advertisement Advertisement
banner

Ty kontra dzicz – recenzja interaktywnej podróży w głąb natury

Bear Gryll i Ty kontra dzika natura. I to właśnie Ty decydujesz, co zrobi w danym momencie znany brytyjski podróżnik. Netflix oferuje nam drugą (po udanym Black Mirror: Bandersnatch) interaktywną produkcję, której akcja tym razem skupia się na przygodzie w świecie natury. Jedna zła decyzja może zdecydować o zdrowiu i życiu Beara…

Beara Grylla nikomu przedstawiać nie trzeba. Wyjątkowy podróżnik tym razem do swojej przygody zabiera widza, który decyduje o jego dalszych krokach. Interaktywna zabawa ponownie polega na wybraniu jednej z dwóch opcji wyświetlających się na ekranie, co oczywiście wymaga dodatkowej koncentracji. Cała „fabuła” koncentruje się na przetrwaniu w zaśnieżonych górach lub niebezpiecznej dżungli, albo ratowaniu uwięzionych osób lub zwierząt: m.in. lekarki i psa bernardyna.

Fot: Netflix

Zobacz również: Biały kruk – recenzja filmu Ralpha Fiennesa o rosyjskim baletmistrzu

To, co w produkcji zachwyca, to piękno natury. Zostajemy m.in. zetknięci ze światem majestatycznych gór i nieokiełznanej dżungli. Wspaniałe ujęcia powodują, że momentami film ogląda się z zapartym tchem mając wrażenie, że opuściło się wygodną kanapę. Oprócz estetyki nie sposób tutaj zapomnieć o walorze edukacyjnym produkcji. Malownicze krajobrazy zostają opisane przez Beara, który dostarcza nam merytorycznych faktów lub informuje o czyhających na niego (nas) zagrożeniach. Wiedza przekazywana w sposób dostępny i pojawiające się co jakiś czas dwie opcje do wyboru powodują, że nie ma jak się tutaj nudzić. Czas płynie bardzo szybko w otoczeniu zjawiskowej natury, która może być też śmiertelnie niebezpieczna. W dwuczęściowym odcinku z dżunglą, gdy Bear miał za zadanie najpierw odnaleźć lekarkę, najlepiej widać jak niebezpieczna jest przyroda. Przez węże i inne niebezpieczne zwierzęta, niebezpieczne przejścia stopniowane jest napięcie i widz może poczuć się jak w dobrej przygodówce.

W samym centrum produkcji znajduje się Bear Gryll i jego kontakt z widzem jest zdecydowanie bardzo dobry. W Bandersnatch po wyborze jednej z opcji nie mogliśmy liczyć na komentarz uzupełniający, choć było to oczywiście zrozumiałe ze względu na gatunek filmowy. W tym programie zarówno przed, jak i po podjętej przez nas decyzji możemy liczyć na błyskotliwą wypowiedź Beara, który dzięki temu staje się dobrym kompanem naszej podróży. Jego komentarze są naukowe, jak i niekiedy okraszone są dawką dobrego humoru (Wiedziałem, że będziesz kazał mi to zrobić. – reakcja na decyzję o zjedzeniu orzechów z niedźwiedzich odchodów). Niekiedy irytujące były jego wartościujące opinie, czy na pewno wybrana przez nas opcja była dobra. Dlatego w pewnych momentach jego komentarze mogły zostać inaczej skonstruowane.

Fot: Netflix

Zobacz również: Wrogi świat – recenzja serialu dokumentalnego National Geographic

Przy Bandersnatch pojawiła się opinia, że nasza historia wciąż zapętla się i musimy wrócić do punktu wyjścia. W Ty kontra dzicz widzimy podobną konstrukcję, która ma swoje dobre i złe strony. Jako świadomy widz rozumiem, że pewne moje decyzje były po prostu złe i przez to nie mogę np. uratować psa. Takie jest życie, w którym niektóre wybory mają negatywne skutki. Z drugiej jednak strony, gdy po raz kolejny muszą wrócić do punktu wyjścia, bo wybrałam zły sposób pokonania dalszej drogi, mój seans się znacznie przedłuża i zaczyna irytować. Film przestaje być wtedy filmem, a zaczynają tu wtedy przeważać cechy gry komputerowej.

Fot: Netflix

Ty kontra dzicz to ciekawa propozycja dla fanów programów przyrodniczych, którzy marzą o dalekich podróżach. Dzięki interaktywnej formie zabawy przygoda z Bearem Gryllem spowoduje, że nuda staje się całkowicie obcym słowem. Program o walorach edukacyjnych staje się jeszcze ciekawszy, gdy to my w pewnym sensie praktykujemy podróże Beara. Nie spodziewałam się, że interaktywny film sprawdzi się w takim gatunku i jestem mile zaskoczona. Pomimo drobnych wad to produkcja wartościowa, którą warto także zastosować w celach edukacyjnych. Góry, dżungla i inne atrakcje czekają na nas w udanym programie Netflixa, będącym swoistym zaproszeniem do interaktywnej podróży w głąb natury.

Ilustracja wprowadzenia: Netflix

Redaktor

Interesuję się literaturą i filmem. Sięgam po różnorodne gatunki, najczęściej po skandynawskie kryminały (Kurt Wallander, Harry Hole). Fanka Harry'ego Pottera i Sherlocka Holmesa.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?