Ostatni Paradiso – recenzja włoskiego dramatu Netflixa

Włochy to piękny zróżnicowany kraj, który przyciąga swoją kulturą. Historia słonecznej Italii przez swoją wielobarwność często stanowi temat wielu produkcji filmowych. Najnowsza produkcja Netflixa również nawiązała do burzliwych dziejów kraju. Od 5 lutego możemy oglądać włoski dramat Ostatni Paradiso, który w swojej fabule porusza wątek skomplikowanych podziałów społecznych we Włoszech.

Ostatni Paradiso to włoski dramat oparty na prawdziwych wydarzeniach wyprodukowany przez Silver Productions i Lebowski. Natomiast za reżyserię odpowiadał Rocco Riccardulli. Godny uwagi jest fakt, że za scenariusz odpowiadał Riccardulli oraz Riccardo Scamarcio, który również wciela się w głównego bohatera.

Akcja Ostatniego Paradiso dzieje się w latach 50. XX wieku. Cicio Paradiso to romantyk, człowiek niepokorny, nie uznający kompromisów. Charakteryzuje go buntownicze usposobienie i poczucie sprawiedliwości. Cicio nawiązuje romans z córką lokalnego burmistrza – Biancą. Zakazane uczucie spowoduje wiele problemów w życiu mężczyzny, za które będzie musiał drogo zapłacić. Dla ludzi zamieszkujących wioskę stanie się symbolem buntu, o którym do tej pory nie marzyli.

Ostatni Paradiso to interesująca lekcja historii Włoch. Film doskonale prezentuje różnice klas społecznych, które były obecne w XX wieku we włoskim społeczeństwie. Godna uwagi jest wyraźnie zobrazowana różnica pomiędzy poszczególnymi regionami kraju. Północna część jest pokazana jako miejsce dobrobytu i możliwości rozwoju. Niewątpliwie film ujmuje muzyką, idealnie dobraną do każdej sceny. Natomiast plenery, w których dzieje się akcja filmu, naprawdę robią wrażenie.

fot. Ostatni Paradiso (2020)

Jednak niestety oprócz historycznych faktów, film niczym nie wyróżnia się zbytnio. Fabuła skupia się głównie na motywie nieszczęśliwej miłości, przypominającej historię Romea i Julii. Cicio i Bianca, mimo skazanego na niepowodzenie związku, cały czas żyją marzeniami o wspólnej przyszłości. Ich plany przez zbieg wydarzeń ulegają dramatycznej zmianie. Wszystko się raczej mieści w kontekście typowego filmu o miłości. Niewątpliwie w Ostatnim Paradiso rzucają się w oczy niedopracowane postaci. Przykładem jest postać brata Cicio. Wydaje się, że można było bardziej rozbudować jego rolę, bo miała ona wyraźne znaczenie dla sposobu bycia głównego bohatera.

Zobacz również: Czarna Plaża – recenzja hiszpańskiego thrillera Netflixa

Pomimo ciekawych faktów historycznych Ostatni Paradiso jest typową historią o nieszczęśliwej miłości. To zdecydowanie produkcja skierowana do fanów wyciskaczy łez. Włoski dramat może stanowić jedynie ciekawy obraz Włoch dla wielbicieli poznawania historii innych krajów.


Ilustracja wprowadzająca: fot. Netflix

Entuzjastka literatury i kina. Wielbicielka odkrywania nowych seriali oraz filmów. Poza tym ogromna fanka Formuły 1 i Disneya

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?