Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Kirby Air Riders - recenzja gry. Pęd, chaos i masa radości

Autor: Weronika Kuźmicz
9 stycznia 2026
Kirby Air Riders - recenzja gry. Pęd, chaos i masa radości

Nintendo całkiem niedawno rozpieściło nas kolejną odsłoną przygód Kirbiego, a teraz znów powraca z nową energią. Tym razem, różowy żarłok ponownie wskakuje na swoją gwiazdkę w produkcji Kirby Air Riders dostępnej na Nintendo Switch 2 i udowadnia nam, że do dobrej zabawy wcale nie potrzeba wielu przycisków.

Tożsamość gry

Po samym tytule Kirby Air Riders bardzo łatwo założyć, że znów mamy do czynienia z produkcją pokroju serii Mario Kart – tylko w cukierkowej, Kirby’owej oprawie, gdzie zamiast rur wydechowych otrzymujemy większą ilość lukru. W rzeczywistości jest to gra, która świadomie idzie w innym kierunku. Choć formalnie jest to remake tytułu sprzed 22 lat – Kirby Air Ride wydanej dla Game Cube. Jednak dla zdecydowanej większości graczy – w tym młodszego pokolenia – mechaniki te są czymś zupełnie nowym i odmiennym od świata Mario.

materiał prasowy

Mechanika i sterowanie

Najważniejszym elementem Kirby Air Riders jest mechanika jazdy i jednocześnie jej największa bariera wejścia. Pojazdy poruszają się automatycznie, a my nie odpowiadamy za przyspieszanie w klasycznym sensie. Zamiast tego musimy skupiać się na skręcaniu, driftowaniu, zarządzaniu boostem i odpowiednim ustawieniu się na trasie. Pierwsze godziny były dla mnie trudne – sterowanie zdawało się chaotyczne, mało intuicyjne, a sama gra słabo wytłumaczyła czego ode mnie oczekuje. Czułam się, jakbym próbowała sterować mydelniczką na lodowisku, mimo że sterowanie odbywało się za pomocą jednego przycisku. Dopiero po jakimś czasie pojawia się moment, w którym rozgrywka zaczyna być logiczna i satysfakcjonująca.

Projekt tras

Jednym z największych atutów gry jest projekt map. Trasy nie są zwykłymi torami wyścigowymi – to gigantyczne, wielopoziomowe place zabaw, pełne alternatywnych dróg. Każda rampa może być albo biletem do zwycięstwa, albo sromotną porażką, gdy nie wiemy, gdzie skręcić. Skróty nie są nachalnie oznaczone – wręcz przeciwnie, trzeba je samemu odkryć, zapamiętać i nauczyć się z nich korzystać. To sprawia, że nasz każdy kolejny wyścig może przebiegać inaczej, a uczenie się tras jest tu częścią zabawy. Znajomość map to element opcjonalny, ale realnie przekłada się na wyniki.

screen z gry Kirby Air Riders

Tryby gry i różnorodność rozgrywki

Kirby Air Riders oferuje kilka trybów, z których każdy spełnia inną funkcję. Mamy do wyboru klasyczne wyścigi lub tryby dedykowane eksploracji, imprezowej zabawie czy wyzwaniom. Różnorodność jest spora, jednak nie wszystkie angażowały mnie w takim samym stopniu. Najwięcej frajdy uzyskałam podczas wspólnej zabawy, w trybie multiplayer – rywalizacja z graczami okazała się być największą siłą produkcji. Wydobywa ona pełnię potencjału mechaniki i map. Gra solo również bywa przyjemnym dodatkiem, jednak po pewnym czasie brakowało mi motywacji do dalszej gry w pojedynkę.

Oprawa audiowizualna oraz cena

Sceneria prezentuje się dokładnie tak, jak można tego oczekiwać – jest kolorowo, czytelnie i przyjemnie dla oka. Styl graficzny dobrze współgra z dynamiczną rozgrywką – jest to absolutny cukierek dla oka, natomiast muzyka skutecznie buduje tempo wyścigów. Jednakże, najbardziej problematycznym elementem produkcji jest cena – to kolejna produkcja na Switcha 2, gdzie Nintendo ponownie wprowadza wyższe ceny. Kwota jest spora, zwłaszcza na tytuł, którego główną siłą jest multiplayer. Wysoki próg wejścia cenowego może skutecznie zniechęcić część społeczności – szczególnie osoby planujące grać głównie solo.

materiał prasowy

Podsumowanie

Kirby Air Riders to gra, gdzie największa siła leży w jej odmienności. Początkowo potrafi zniechęcić swoją chaotycznością, a wysoka cena nie ułatwia dania jej kredytu zaufania – aczkolwiek z czasem odsłania głęboką, techniczną mechanikę, świetnie zaprojektowane trasy i ogromną satysfakcję płynącą z nauki gry. Jest to tytuł, który najbardziej docenią gracze gotowi poświęcić mu trochę cierpliwości i zdecydują się na towarzystwo innych – w zamian oferuje doświadczenie wyścigowe inne niż wszystkie, świeże i ambitniejsze, niż sugeruje jego różowa i niepozorna oprawa.

Inne gamingowe recenzje na Movies Room:

Ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe

Chcesz nas wesprzeć i być na bieżąco? Obserwuj Movies Room w google news!

Wielka kociara i simsiara. Lubi oglądać anime i seriale oraz jest fanką gier Nintendo. Czasem sięgnie po mangę lub inną książkę. Najczęściej, swój wolny czas poświęca na gry i zabawę z rozbrykanymi kotami.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.