Advertisement Advertisement
banner

Risk of Rain 2 – wrażenia z early access. Piękno w prostocie!

W 2013 roku swoją premierę miała pierwsza część Risk of Rain, która była dwuwymiarową grą platformową z rodzaju roguelike. Za jej powstanie odpowiadało niezależne studio Hopoo Games składające się zaledwie z dwóch studentów. Produkcja zachwyciła graczy dynamiczną rozgrywką oraz wysokim poziomem trudności. Kwestią czasu było więc powstanie kontynuacji.

Po blisko 6 latach doczekaliśmy się w końcu Risk of Rain 2, choć twórcy ostrożnie podchodzą do swojej produkcji i zaczynają od wypuszczenia gry we wczesnym dostępie. Risk of Rain 2 ma ewoluować jeszcze przez 12 miesięcy, a przez ten czas twórcy będą słuchać graczy i dodawać nowe elementy. Dopiero po tym okresie mamy otrzymać pełnoprawną produkcję ze wszystkimi poziomami, postaciami i właściwym zakończenie. Bardzo chwali się taki ruch ze strony studia, które chce, by ich dzieło było jak najbardziej dopracowane.

Zobacz również: Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie – recenzja Days Gone

Celem deweloperów ze studia Hopoo Games jest oddanie graczom gry, gdzie do naszej dyspozycji będzie 10 postaci, 10 poziomów, 12 bossów i ponad 100 przedmiotów. Na ten moment dostępne jest 6 grywalnych klas, 6 bossów oraz ponad 75 przedmiotów, co i tak robi już duże wrażenie i pozwala na zabawę przez długie godziny. W Risk of Rain 2 jest już w pełni zaimplementowany tryb dla pojedynczego gracz, jak i tryb wieloosobowy, gdzie możemy pokonywać licznych wrogów w kooperacji z innymi graczami. Zwłaszcza ten drugi tryb ma ogromny potencjał do wielu emocjonujących rozgrywek.

Risk of Rain 2

Fot. Screen z gry Risk of Rain 2

Zobacz również: Silence – recenzja. Gorzki smak baśni!

Jak więc prezentuje się sama rozgrywka? W głównej mierze zachowano trzon znany z pierwszego Risk of Rain, jednak z tą różnicą, że cała zabawa toczy się teraz w pełnym trójwymiarze. Na początku zostajemy zrzuceni na tajemniczą planetę w małej kapsule, a po wyjściu z niej atakuje nas stado potworów. Mamy tylko jeden cel – znaleźć działający teleport. W trakcie badania obcej nam planety, odnajdujemy skrzynie, z których wylatują przedmioty. Skrzynie otwieramy z użyciem zdobytych pieniędzy, a te zdobywamy, pokonując kolejne zastępy przeciwników. Zyskujemy też punkty doświadczenia i coraz wyższe poziomy. W końcu docieramy do teleportu, tam jednak atakuje nas boss. Po jego pokonaniu możemy ruszać dalej, do kolejnej planszy.

Wszystko zadaje się bardzo proste, lecz w Risk of Rain 2 – tak samo jak w poprzedniej odsłonie – jest jeden czynnik, który ma ogromny wpływ na rozgrywkę – czas. Tak, to czas sprawia, że zabawa w Risk of Rain 2 nabiera rumieńców. Związane jest to z systemem wprowadzonym przez twórców, który zwiększa poziom trudności gry po upływie pewnego czasu. I tak po około 9 minutach gra przechodzi z trybu łatwego na średni, a po 15 ze średniego na trudny. Później odpowiednio jest bardzo trudny, szalony oraz niemożliwy. Po każdym wzroście poziomu trudności przeciwnicy zadają większe obrażenia, trudniej jest ich zabić oraz zwiększa się ich liczebność.

Risk of Rain 2

Fot. Screen z gry Risk of Rain 2

Zobacz również: Sekiro: Shadows Die Twice – recenzja, pot i łzy

Taki stan rzeczy sprawia, że nie warto za bardzo ociągać się na początkowych poziomach i zabijać w spokoju kolejnych wrogów. Trzeba zachować jednak odpowiedni balans, gdyż jeśli za szybko przebiegniemy przez mapę i nie uzbieramy odpowiedniej ilości punktów doświadczenia, trudno będzie przebić się przez bossa oraz silniejszych przeciwników na kolejnych poziomach. Wszystko zależy od naszych preferencji, czy wolimy być silniejsi czy jednak walczyć ze słabszymi wrogami. Przy większej ilości rozegranych partii nauczymy się radzić z kolejnymi wrogami sprawniej oraz wyczujemy odpowiedni balans ekspienia naszej postaci. Zasada „praktyka czyni mistrza” w grach typu roguelike zyskuje jeszcze mocniej na znaczeniu.

Risk of Rain 2 to świetna zabawa w trybie singleplayer, ale najwięcej fanu daje podczas rozgrywek wieloosobowych. Potrzebna jest tu jednak zgrana ekipa, która będzie wspierała się podczas pojedynków. Najgorzej, gdy nasz kompan preferuje bardzo szybką rozgrywkę i już po 3 minutach walczy z bossem, a my dopiero zaczynamy zbierać potrzebne punkty doświadczenia. Zabawę w grze studia Hopoo Games umilają również zróżnicowane klasy postaci, które całkowicie zmieniają odbiór rozgrywki. Na początku do naszej dyspozycji jest jedynie klasa Commando – klasyczny strzelec, ale z czasem odblokowujemy kolejne. Możemy więc zagrać klasą Huntress – łucznik, Artificer – taki trochę mag, Engineer – korzysta z technologii, MUL-T – robot z dużą siłą ognia, czy Mercenary – walka w zwarciu. Dzięki tak dużemu wyborowi klas rozgrywka staje się zróżnicowana na długie godziny.

Risk of Rain 2

Fot. Screen z gry Risk of Rain 2

Zobacz również: The Division 2 – recenzja. Jak tu nie lubić strzelanek TPP?

Risk of Rain 2 to świetna, która posiada bardzo wciągającą rozgrywkę. Mimo że gra jest zaledwie we wczesnym dostępie, a przed nami blisko 12 miesięcy rozwijania jej i pewnie wielu zmian, to już teraz można uznać ją za bardzo udaną. Mamy tutaj prostą grę w stylu roguelike, jednak system wrastającego poziomu trudności oraz soczysta rozgrywka nie pozwalają się nudzić. Do tego gra jest po brzegi wypełniona treścią, czy to skrzynkami przedmiotami, czy kolejnymi poziomami z wymyślnymi przeciwnikami. A to wszystko to dopiero część właściwej treści przygotowanej dla nas przez twórców – nic tylko czekać na kolejne update’y z nową zawartością.

Grę kupicie na Kinguin.net

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Zawodowy kanapowiec, którego siłą trzeba powstrzymywać przed obejrzeniem kolejnego odcinka serialu. Wieloletni fan kina azjatyckiego - żaden łamiący prawa fizyki chiński wojownik czy wytatuowany japoński gangster nie jest mu straszny. Podczas wypadu do kina ze znajomymi nie pogardzi również dobrym filmem superbohaterskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?